Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KłaczekOna

Prawa człowieka- pomocy

Polecane posty

Gość KłaczekOna

witam, mamy problem ponieważ ostatnio w mojej rodzinie pojawila się sytuacja gdzie siostrzenica pocieła nożem rękę swojemu wujowi w obronie własnej, gdzie ten próbował ją dusić, lapał za szyję, szarpał itp, a ze noż był pod ręką to ona mu go wbiła przecinając tętnice itp. zabrali go do szpitala leży tam już 5 dni, proszę powiedzcie czy kuzynka będzie miałą z tego powodu jakieś wielkie nieprzyjemności? Dodam ze wujo cale zycie byl czlowiekiem agresywnym bił swoją matkę, siostry, i nie umyslnie zabił czlowieka. Proszę podpowiedzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KłaczekOna
Jeśli ciebie to nie interesuje to w jakim celu w ogole wlazisz na ten topic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak wszyscy zeznają w przyadku ewentualnej sprawy to raczej nie posadzą jej ale kurcze.. koleś bił i psychicznie męczył żonę itd - dlaczego kooorwa nic z tym nie zrobiła ona? naraziła swoje dzieci nie rozumiem takiego zachowania pozwalają takim tyranom być tyranami a później żalą się, później obrywa niewinny, słabszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaasasasassfw
jeśli w przeszłości już zabił, będzie ewidentna obrona własna. Chyba, że było tym razej inaczej i znajdą dowody. Jeśli było tak, jak mówisz- myślę, że nie będzie ponosić konsekwencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KłaczekOna
nie, on nie ma żony i nigdy nie miał, jest alkoholikiem. Oni tzn moje dwie ciocie, córka jednej z nich i ON mieszkają na wsi, jak mu coś nie pasowało to on robił awanture a pozniej dochodzilo do rękoczynów, zdarzylo się ze policja kilka razy przyjechala, ale wujo ma kolezków w policji więc jakoś mu się udało, on jest wielkim bykiem, więc nawet one we 3 nie dały by sobie z nim rady, boją się go i boją się ze jesli zgłosiły by taki fakt ponownie to ze bylo by juz po nich. bo w sumie co to za zgloszenie do kolegów wuja ktorzy podejdą obojetnie do calej sprawy ehh.. a to prawda ze jak się lezy wiecej niz 7 dni w szpitalu to sprawą zajmuje sie prokuratura?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×