Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona123546586078425

on i jego rodzina!

Polecane posty

Gość ona123546586078425

Czy dla niego rodzina a przede wszystkim siostra juz zawsze bedzie najwazniejsza? Jestesmy razem 6 lat a on nie potrafi odciac pepowiny. Kurwa mieszkalismy razem z nimi przez 4 lata wkoncy zamieszkalismy razem ale on i tak niemal codziennie musi tam byc, albo oni u nas, jak jestem w pracy to tez albo ta przychodzi albo ten leci do nich, albo wisza na telefonie.. no jakas masakra.. Czasami czuje sie jakbys wogole nie byla mu potrzebna, tylko do lozka a tak to przeciez ma siostre.. ;////

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość keff
o kurwa . ja z chlopakiem jesszcze razem nie mieszkamy, ale i tak czuje ze bede w przyszlosci miala podobny problem co ty. ciezko mu sie czesto ze mna spotkac, bo w domu cos tam cos tam. gdy mialam ciezka sytuacje i prawie zalamanie nerwowe , on przez 4 dni nie znalazl czasu by mnie odwiedzic i pdniesc na duchu, bo a to musi mecz obejrzec z tata, a to cos mamie pomoc itp itd. nie wysiedzi u mnie dluzej niz 1,5 dnia (nawet w weekendy) bo mu sie do domu chce!! do ktorego ma ola boga- 5 km!!! poza tym jego ojciec stale go inwigiluje, dzwoni b. czesto jak on jest ze mna i wtraca sie w nasze sprawy. przez to wszystko ni przepadam za jego rodzina. boje sie jak to wszystko bedzie wygladalo po slubie skoro on 2 dni bez matki wytrzymac nie moze :S najchetniej zamieszkalabym z daleka od jego rodzicow i widywala ich 2 razy do roku!!! jestesmy 4 lata razem. autorce szczerze wspolczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narkozaaa
rzuccie ich. chyba ze chcecie spedzic zycie z maminsynkami ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CocoMademoiselle
e no tam od razu rzucać. z jednej strony bardzo dobrze, że facet jest taki rodzinny, ale nie powinien was traktować jako zapasowe koło ratunkowe od pewnych rzeczy. trzeba takiemu gościu uzmysłowić, że rodzina, rodziną, ale jak chce mieć swoją to chyba też powinien się postarać. ja mam taką radę, żeby ich potraktować jak oni was. też niech wszystko będzie ważniejsze od nich. ciekawe jak się wtedy poczuję. hehe i absolutnie nie róbcie tak, że postawicie ultimatum: albo ja albo twoja rodzina. bo to jest stawianie się od razu na przegranej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona123546586078425
wczoraj to samo, zamiast spedzic ze mna wieczor to popierdolil do rodzinki bo przeciez trzeba zawiesic nowy zyrandol bo maz siostry sobie nie poradzi, taka lamaga a mi sie noz w kieszeni otwiera.. ciagle cos od niego chca, a on leci potulnie jak baranek i wszystko dla nich robi, naprawia, zawiezie, zadzwoni, kupi, ja pierdole ;/ jaktak ma wygladac nasze zycie to swietnie, poprostu czuje sie tak jak ktos tu napisal kolo ratunkowe. Wczoraj znowu byla wojna o to, a ja i tak tego nie wygram, ale poprostu nie potrafie sie juz nie wkurwiac ;/ a on lubi odwracac kota ogonem i robic tak zebym to ja czula sie winna... ;/ help me !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
hej ja mam takiego męża 7 lat razem i niewiele uleglo zmianie U mnie dochodziło jeszcze "pożyczanie": kasy na wieczne nieoddanie. Obecnie ja przestalam odwiedzać jego rodzine, powod jeszcze taki, ze jgo matka i starsza siostra mnie obraża (wuglarne wypowiedzi, dokuczanie za każdym razem jak sie spotkalysmy) Wygląda to tak, że ja chcę od niego odejść :) mam 31 lat i spierdolone życie, bo naiwnie wierzyłam, że to się zmieni :) Zmieniło się ale tak minimalnie, że mam dość, doszło do tego, że nie znoszę jego rodziny i już nie da się tego uratować Teraz planuje jak odejść bez kłotni i żali :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale czemu beczycie
Nie wierzę, że po kilku latach to zauwazyłyście. Skoro były syptomy tego wcześniej, to trzeba było wtedy walczyć. Ja kiedyś zrobiłam porzadek, też jak i wy miałam, facet do mnie mógł późnym wieczorem, bo w domu full obowiązków, z mamusią po zakupki, mamusię zawieźć (a teść prawko ma i auto jego, więc o on mógł będąc na emeryturze, ale lepiej było mojego szarpać. Po ślubie ukróciłam. Za późno. Wam radzę już, bo po ślubie będzie ciężej. Po prostu - powiedzieć wprost, że to nie jest normalne, że tam, gdzie są potencjalnie ręce do roboty , oni i tak wolą na łatwiznę osiołka zawołać, a osiołek jak za marchewką na kiju poleci. I powiedz mu, że jak tak ma wyglądać potem wasze życie PO jakimś ślubie, to dziekujecie i może już czas pójść każde w swoją stronę, bo wy nie wyobrażacie sobie bycia czasozapychaczem. A kiedyś jak będziecie miały swoje plany, to pozwolicie rodzinkom je spaieprzyć ... bo dzisiaj nie walczycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona123546586078425
ojej to wspolczuje... jego rodzina jest zawsze dla mnie mila, mama, siostra, ojciec jednak ja nie potrafie kurwa tego zaakceptowac ze oni ciagle go wykorzystuja, ciagle cos chca, a zreszta nawet jak nie to on tez potrafi odwalic numer ze prosto po pracy pojedzie najpierw do nich gdzie mija nasz dom i dopiero pozniej wroci... super... i jak ja mam sie czuc? czuje sie jak gowno ;/ a powiesz mu cos to sie wscieka ze on taki pomocny, dobry a ja mam o to problem ze on pomaga rodzinie...... nie wiem jak mam z nim rozmawiac, nie chce go zostawic ale ostatnio coraz czesciej przychodzi mi to przez glowe... jestesmy razem prawie 8 lat.. porazka ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
widziałam symptomy, ale zawsze bylo, że jego mama ma taaaakie problemy, że przeciez noe można jej zosatwić z tym, że monisia przecież to jego sisotra i zawsze tekst - TY BYS SWOJA RODZINE ZOSTAWILA? robił tak, że wycodziłam na jakaś sukę bez serca :) teraz go mam tak dość Doszło do tego, że w sprawy SWOJEJ rodziny zaczął angażować moją Przegiął, zaczeły się kłotnie i awantury Jestem nim tak zmęczona i jego rodzina, ze mam dosc Widze, ze on dalej nie rozumie SEDNA problemu Tylko probuje coś ugrać i przemyca pomoc rodzinie pod róznymi pozorami Już nie chodzi o samą pomoc tylko o to, że on nie rozumie O CO CHODZI w sprawie Tlumaczenie, wyjasnianie jest bez sensu, bo on wie lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
Wszystkie biedne i zawsze pokrzywdzone. Napiszcie lepiej jak tam wasze kontakty z rodziną i mamusią. Zarzucacie facetom ,że są "mamisynkami",ale jak Wasza mamuśka jest trzy razy dziennie ,to są tylko kontakty rodzinne. Poza tym facet idzie pomóc rodzinie,a nie na piwo z kolegami.On pomaga im , oni pomogą mu.Potem by był zarzut,że twoja rodzina nam nie pomaga. Dlaczego kobiety Waszego pokroju są tak bardzo zakłamane i obłudne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
jego rodzina bywa w naszym mieszkaniu srednio raz w tygodniu, moich rodzicow nigdy nie bylo okazji zaprosic - mowil wiesz, ze nie lubie gosci :) tak wiec moi rodzice nie byli u nas ani razu a jestesmy po slubie 2 lata :) ja u rodzicow jestem raz na 3-4 tygodnie i to jak trzeba pomocy moi rodzice wyciagaja kase i pomagaja Jego rodzina nie pomaga - BO ONI TYLE KŁOPOTOW MAJA!! raz wyjechalismy za granice i trzeba bylo kwatki podlac, tesciowie mieszkaja 5 min od nas Potem przez pol roku sie nasluchalam - JAK ONA SIE MECZYLA PODLEWAJAC TE KJWIA|TKI!! nie wspomne, ze siostra meza nas okradla :) bo jej braklo kasy na imrpeze :) ukradla mi zloty lancuszek kolczyki i sprzedala w lomabrdzie Ale :) nikt jej zlego slowa nie powiedzial, bo "ona sie bedzie denerwowac i plakac"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona123546586078425
hahaha moje relacje z moja rodzina sa na poziomie normalnym a nie ze dzwonie do domy 4 razy dziennie, albo z siostra pisze 20 razy dziennie, a pozniej jeszcze sie z nia zobacze i jeszcze pozniej znowu troszke popisze..;/ no czy to jest normalne??? moi rodzice mieszkaja 600km od nas, takze jestem skazana ciagle na jego rodzinke ;/ ok pomaga rodzinie, fajnie, jak naprawde nie ma tam nikogo kto moglby to zrobic... ale jest maz zony, tylko sory przeciez on ma dwie lewe rece i nadaje sie do pchania roweru ;/ nie ma dnia zeby nie klikal ze swoja siostrzyczka o pierdolach..... pojebane akcje.. chyba tez zaczne go traktowac tak jak on mnie, a nie czekac potulnie w domu jak ta pojebana kretynka na swojego ukochanego bo moze za niedlugo wroci od siostruni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
Jak spotkałaś takiego faceta i jego rodzinkę co kradnie,to po co go brałaś jako partnera? Do kogo pretensje? Na co liczysz? że teraz każdy Cię będzie żałował jaka Ty biedna i jak masz ciężko w życiu? Ciekawe jeszcze czy to co napisałaś jest prawdą , chętnie poczytałbym drugą stronę.Prawda wtedy może okazać się całkiem inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
ona..... kolejna obdarta z rozumu.Wzięła sobie "mamisynka" i nieudacznika, bo sama pisze,że ma dwie lewe ręcę ,a teraz pretensję do całego świata, jaka to ona pokrzywdzona,jak ma się żle. Na co liczysz? Na odszkodowanie od państwa? Widziały gały co brały? a teraz żale?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
okradla mnie jak juz bylismy po slubie, wiele sekrecików wyszlo po slubie, tesciowa skrzetnie chowala :) nie biedna, tylko opisuje co u mnie, aby wskazac autorce, ze nie warto brac slubu tylko zwiewac, bo potem rozwod bedzie wchodzil w gre Tylko nie pamietam czy autorka jest juz po slubie czy nie I autorka nie pisze o ciamajdzie mezu, tylko mezu swojej szwaigeirki :) czytaj ze zrozumieniem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona123546586078425
nie wiedzialy dopoki nie zamieszkaly razem..... i nie pisalam ze moj facet ma dwie lewe rece tylko maz siostry i dlatego wszyscy zawsze chca cos od mojego chlopaka... moj to zlota raczka, potrafi zrobic wszystko, szkoda tylko ze nie potrafi przeciac pepowiny i pomyslec o swojej rodzinie, jak bedzie dziecko to tez najpierw poleci do siostruni a dopiero pozniej do domku gdzie ja czekam z dzieciakiem? ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
A ja nie pisałem do autorki,tylko do Ciebie,ale widzę,że masz problem z wyborem odpowiedniego partnera oraz ze zrozumieniem moich słów,więc na pewno masz problem na zakupach i tak dalej.Ogólnie w każdej dziedzinie życia widzisz problem ,ale oczywiście nie Ty jesteś winna (bo Ty to chodzący anioł ) tylko ktoś. Ty zawsze pokrzywdzona,bo chciałabyś ,ale on jest taki i nie możesz. Ogólnie rzecz biorąc, poznałaś faceta i myślałaś,że złapałaś Pana Boga za nogi,a przyszła szarość dnia codziennego i okazało się,że Ty nie księżniczka, a twój partner nie książę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
ona1234566 , Ty będziesz żyła z tym faceta czy Twoja siostra.Może jej powiedzieć o swoich uwagach,ale po co chcesz mieszać w jej życiu osobistym? Może zajęłabyś się swoim? Co za ludzie,nawet własnej siostrze nie dadzą spokoju,muszą się wtrącaj w jej życie,ale drugiemu potrafi zrobić zarzut,że jemu się rodzina wtrąca w życie,a robi dokładnie to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
fh :D chyba dawno seksu nie miałeś stąd ta frustracja :D:D zwal sobie konia chlopie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
Hahahah no tak, brak argumentów i tylko Ci obrażanie zostało.Dla Twe informacji seksu mam ponad miarę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona123546586078425
ty naprawde nie umiesz czytac ze zrozumieniem... ;/ ja tu pisze ze moj facet spedza wiecej czasu ze swoja siora, ja nawet siostry nie mam, wez kurwa naucz sie czytac ze zrozumieniem ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
to był żart :) zeby Twoje wpisy nie były takie agresywne :D i tyle :) argumenty - sluchaj od kilku lat prowadze swoj biznes, idzie mi dobrze, wiec nie wydaje mi sie, ze mam problem z podejmowaniem decyzji A co do meza -to nei lapanie Boga za nogi,m tylko zwyczajnie sie zakochalam Ale mi przeszlo :) i tyle i jak bys czytal to nie jecze, tylko juz zdecydowalam co zrobie A to pisalam dla autorki, zeby dobrze sie zastanowila :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
Autorko,przeklnij sobie jeszcze parę razy,to na pewno donosi wiarygodność Twej wypowiedzi.Ulżyj sobie,na mnie to nie robi wrażenia. Niekiedy się nie dziwię ,że faceci tak Cię traktują .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mahoniowy fiolet
kiedyś miałam podobnie. Mieszkaliśmy razem 2 lata a on nie potrafił odciąć pępowiny, ciągłe wyjazdy do rodziców i brata, nigdy nie zostawal sam w naszym mieszkaniu, jak byłam w pracy albo na uczelni, to on siedział u mamusi. W koncu mamunia zaczęła buntować przeciwko mnie i skonczyło się tym, że ze mną zerwał za pomocą mamusi. Ja musiałam wrócić do rodziców, a on zostawił swoje mieszkanie i tez zamieszkał z mamusią. Po tej historii byłam przeczulona na maminsynków. Mój mąż ma w sumie podobną rodzinkę (nadopiekuńcza matka i z niczym nieradząca sobie dorosła siosta), ale skutecznie potrafił się od tego odciąć i jeszcze mnie wspiera, jak próbują mi wejść na głowę. Szczerze? Moim zdaniem tacy faceci się nie zmieniają. Zaakceptuj. A jeśli nie możesz (czemu się nie dziwię), to zostaw ten chory układ w cholerę, bo on zawsze będzie mamusi, a nie twój. Latka lecą, rodzic też będą wymagali więcej pomocy, uwagi i jeśli do tej pory psychicznie się nie usamodzielnil, to tak już się niestety nie stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
dooni.... agresywne wpisy póki co ,to nie moja domena.Nie ja "wyskakuję" z tekstami .... delikatnie mówiąc ordynarnymi .Cóż widać,że nawet w dyskusji trudno Wam zapanować. Żart? Jakbyś odebrała taki żart .... spieprzaj babo z kafe i wróć jak ci się ciota skończy. Śmieszne? Chyba nie. Tak,tak, wszystkie prowadzicie własne biznesy, wszystkie jesteście piękne (i bez nadwagi),wszystkie jesteście mądre i inteligentne, wszystkie jesteście bez winy,wszystkie kochacie szczerze (a Ty przeżyłaś zauroczenie ,a nie zakochanie).Jeśli jest ktoś winny ,to facet. Tu mnie rozbraja Wasz tryb myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
ale ja naprawde jestem bardzo ladna i zgrabna :) i mam fajny interes :) no i mam juz fajnego kochanka Relaksuje sie z nim jak mnie maz wkurzy :) jest super w lozku, niezmordowany i ma fajnego grubego kutasa :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fh
doonij... ja też mam fajny interes :) kobieta sobie go bardzo chwali ;) To,że zdradzasz męża,to powód do dumy i pisania o tym publicznie? Nie dziwię się,że facet wobec Ciebie jest taki ,a nie inny.Pewnie już dawno się zorientował z kim mieszka,więc jego zainteresowanie Twojąosobą drastycznie spadło spadło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doonijegorodzina
super, podszywacze :) zgodzę się w połowie, jestem ladna i zgrabna i mam fajna prace na własny rachunek :) a czy mi wierzysz czy nie :) to wiesz :) autorko pomijajac agresywnego fh olej faceta, to się nie zmieni, tak jak napisała poprzedniczka - oni sie nie zmieniaja, ich rodzina sie nie zmieni, przyjdzie starosc i twoj bedzie niania mamy i sisotry U mnie sisotra meza kazdy zakup konsdultowala z moim mezem, od auta po zwirek do wysypania kolo grobu dziadka :D i wiezli ten zwirek 500 km :D chorzy ludzie :) smiać mi się z nic chce :) jedynie tylko co, to musze sie rozwieść i odciąc gruba krechą od nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona123546586078425
no tak bo to faceci sa najlepsi na swiecie, najmodrzejsi, najprzystojniejsi, zawsze zaradni, madrzy, cacy i wogole naj... ;/ ciekawe co Ty bys zrobil gdyby Twoja laska traktowala Cie tak a nie inaczej... gdyby wszystkie inne rzeczy byly dla niej wazniejsze niz Ty... ;p a gdybys jej zwrocil uwage to jeszcze by kasala! heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona123546586078425
ktos ma cos jeszcze do powiedzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×