Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość agulla80

Pod jednym dachem z bestia....

Polecane posty

Gość agulla80

Witam . Chcialabym podzielic sie swoja historia bo byc moze jest wsrod was kobiet dziewczyna o podobnych doswiadczeniach zyciowych jak ja. Jestem 9 lat po slubie. Maz pracuje w sluzbach mundurowych. To wiele wyjasnia. Zycie z nim to koszmar kazdego dnia.Wszystko musi byc na czas,podstawione,nie traktuje jak kobiete zone,tylko jak sprzataczke kucharke kobiete do zaspokajania swych potrzeb wtedy kiedy on chce.Zero wyjsc gdziekolwiek bo jemu sie nie chce ,samej tez nie pozwala bo wszystko kojarzy z jednym.Glupie wyjscie na zakupy wiaze z jednym,a jak jestes chora nie ma kto ci nawet szklanki z herbata podac.Mamy kredyt ktory dopiero za 5 lat sie konczy.Dzieci tez mamy .Niestety nie mam nikogo z rodziny do kogo moglabym isc ,zatrzymac sie i dlatego on to wykorzystuje bo wie ze nie pojde bo nie mam gdzie.Jedyne co potrafi powiedziec to wypier.... jak cie nie pasuje.Teraz nie moge wyjsc z domu z dziecmi bo mnie nie stac. Za duzy kredyt.Ktos moze powiedziec ze dobro dzieci najwazniejsze ze rodzina i koniec,tylko pytanie czy lepiej jak patrza na to wszystko i zyjemy razem czy zaczac od nowa a czas pokaze co dalejZycie mam jedno.Czekam cierpliwie choc to trudne byc moze los przyniesie cos lepszego wczesniej ...chyba lepiej zyc samemu 'samemu" niz zyc samemu w zwiazku gdzie panuje tyrania bol cierpienie. Ac chcialam tylko dobrze by czul sie jak meczyzna maz przy mnie.Tylko tyle.Moje starania legly w gruzach.Ale nie poddaje sie .Wiem ze i dla mnie los sie usmiechnie.....kiedys w koncu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rzuwie nindrza
alez możesz wyjśc z domu z dziećmi, albowiem parki są bezpłatne i jeziorka pod miastem też, o placach zabaw nie wspominajac małozonek jak wróci do domku to ma dwie rączki i z pewnoscią na czas sobie ugotuje :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aśss
Zdecydowanie lepiej odejść,zapytaj o to dzieci z takich domów,albo ofiar przemocy co ci powiedzą...mam żal do tej pory że matka pozwalała na znęcanie się ojca,picie i była bierna,nic nie robiła przez całe życie,przez to miałam zniszczone dzieciństwo ,wolałabym żyć sama w spokoju niż z tym katem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego marnujesz swoje jak sama napisalas 'jedno zycie' u boku kogos takiego, kto cie nie szanuje, podejrzewam ze równiez nie kocha, bo te dwie rzeczy sa ze soba scisle powiazane. Zadaj sobie pytanie czy ty go kochasz, czy chcesz z nim byc, jak wyobrazasz sobie dalsze wspolne zycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agulla80
nie kocham go. za duzo tego wszystkiego.ale racja. sa parki mozna isc z dziecmi zapomniec na chwile. wiem ze odejde jestem tego pewna .przyjdzie ten czas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przyjdzie ten czas... tylko nie wiem, po co przeciagac takie zwiazki w nieskonczonosc, po co marnowac sobie mlodosc? Ten czas przyjdzie, jak juz bedziesz miala 70-tke na karku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agulla80
mamy kredyt do splacenia . nigdy nie bede miala pewnosci ze bede z niego zwolniona po rozwodzie. jesli przegram nie bedzie mnie stac na splacanie go wynajem mieszkania opieke nad 2 dzieci. nawet jesli alimenty otrzymam nie zapewnie sama zycia dzieciom. tak jak pisalam nie mam wsparcia w rodzinie. rodzice nigdy sie nie interesowali mna i teraz tez nie maja zamiaru. jestem zdana sama na siebie. a pamietac musze ze jak wyjde powrotu nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agulla80
to jest tylko 5 lat . byc moze cos wczesniej w moim zyciu nadejdzie. tego nie wiem.nie napisalam tego by sie uzalac nad soba. napisala to bo wiem ze w takiej sytuacji nie jestem tylko ja i czasem dobrze jest sie wygadac. nawet tutaj.a ja nie mam komu o tym powiedziec wiec pisze tutaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ten kredyt komplikuje wiele rzeczy...kiedys nawet czytalem artykul o malzenstwach kredytowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agulla80
dokladnie. tylko ten kredyt wszystko komplikuje. gdyby nie on juz dawno bym odeszla. naprawde.ale dziekuje samuelu za slowo w mojej sprawie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×