Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takaja1992

samotnosc

Polecane posty

Gość takaja1992

Zastanawia mnie, co takiego zrobilam zle w swoim zyciu, ze musze tak bardzo cierpiec. Jestem zakochana, lecz ta milosc nie ma sensu. A poczatki byly takie cudowne,on robil wszystko bym byla szczesliwa,a pewnego dnia wszystko sie skonczylo, tak po prostu. Zadnych wyjasnien,przeprosin, ,,nie chce juz zwiazku''. Najgorsze jest to, ze poswiecilam mu wszystko, kazda minute, nic innego nie bylo wazne. Stracilam w ten sposob przyjaciol. Myslalam, ze majac jego mam caly swiat. Myslalam, ze to bedzie wieczne, malo tego - bylam pewna, ze zadne slowa, zadna klotnia nie jest w stanie zniszczyc naszego zwiazku, bo przeciez slowa sa niczym wobec czynow i milosci. Jestem mloda, mam 20 lat, lecz mam wrazenie, ze moje zycie skonczylo sie. Kazdy wieczor spedzam placzac. Nie potrafie wyjsc do ludzi, poznac kogos nowego, bo kocham go nadal do takiego stopnia, ze bardziej nie moglabym. mam 20 lat, a pustka i poczucie bezwartosciowosci czyni mnie prawie trupem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×