Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

merkaba

zginoł Prof. Józef Szaniawski

Polecane posty

politolog, sowietolog, publicysta, wykładowca WSKSiM i UKSW zginął we wtorek w Tatrach, spadł w przepaść. Miał 68 lat. O śmierci Józefa Szaniawskiego poinformował jego syn, Filip Frąckowiak. Wypadek miał miejsce około godziny 11.50. Reanimacja prowadzona przez ratowników TOPR trwała około godziny, Józef Szaniawski zginął na miejscu. Prof. spadł z trawersu do Dolinki Wypadek miał miejsce około godziny 11.50. Reanimacja prowadzona przez ratowników TOPR trwała około godziny, Józef Szaniawski zginął na miejscu. Prof. spadł z trawersu do Dolinki pod Kołem informuje Andrzej Maciata, ratownik dyżurny TOPR.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość er rttty
:( szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Józef Szaniawski urodził się w 1944 r. we Lwowie. W latach 1970-1985 był redaktorem PAP w Warszawie. Od 1973 r. intensywnie współpracował z Radiem Wolna Europa. Dla rozgłośni w ciągu 11 lat napisał i przesłał ponad pół tysiąca korespondencji. W latach 70. i 80. prowadził działalność niepodległościową. W 1985 r. sąd wojskowy skazał go na 10 lat więzienia. Był przetrzymywany w więzieniach na warszawskim Mokotowie przy ul. Rakowieckiej i w Barczewie. Uniewinniony przez Sąd Najwyższy, wyszedł na wolność 22 grudnia 1989 r. Sąd Najwyższy określił go jako ostatniego więźnia politycznego PRL. Był pełnomocnikiem i przyjacielem płk. Ryszarda Kuklińskiego, swoimi staraniami doprowadził do rehabilitacji w świetle prawa płk. Kuklińskiego. Był też założycielem izby pamięci pułkownika Kuklińskiego. Wypowiadał się i działał na rzecz integracji Polski z NATO. W latach 1990-2003 publikował w prasie polskiej i polonijnej w USA, m.in. w Tygodniku Solidarność, Wprost, Polsce Zbrojnej, Nowym Świecie, Gazecie Polskiej, Dzienniku Chicagowskim, Nowym Dzienniku, Dzienniku Związkowym. Wśród publikacji Szaniawskiego wymienić można takie pozycje, jak Samotna misja pułkownik Kukliński i zimna wojna (2003), Pułkownik Kukliński Misja Polski( 2005), Victoria Polska. Marszałek Piłsudski w obronie Europy, Grunwald pole chwały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ostatni felieton prof. Józefa Szaniawskiego dla „Naszego Dziennika Zeszłotygodniowa debata w Sejmie nad aferą Amber Gold po raz kolejny ukazała społeczeństwu prawdziwe oblicze premiera Tuska oraz ministrów jego rządu. To arogancja władzy. Jest to pierwszy krok w kierunku władzy represyjnej, totalitarnej, dyktatorskiej. To już się zdarzało w historii od epoki starożytnej. Nie przypadkiem pojęcie arogancja wywodzi się z łaciny i oznacza zuchwałość, bezczelność, odnoszenie się do innych z lekceważeniem lub zuchwałą pewnością siebie. W XVIwiecznej Polsce arogancję władzy definiowano jako butę. Sprawa Amber Gold pokazała, jak bezkarnie czuje się premier, jego ministrowie i państwowi urzędnicy. Pokazała, ile jest sposobów na to, by uniknąć odpowiedzialności. Ta afera powinna być początkiem debat o odpowiedzialności rządzących za straty, jakie ponoszą obywatele czy państwo w wyniku ich błędów. Także o odpowiedzialności za straty natury politycznej, czyli podważanie wiarygodności instytucji państwa. Jeżeli społeczeństwo przestaje ufać państwowej instytucji, to przerzucanie winy przez jej szefa na podległych pracowników jeszcze bardziej to zaufanie podważa. Tymczasem Tusk przekonywał, że zawiedli konkretni urzędnicy i niektóre procedury, nie całe państwo: Nie dajmy sobie wmówić, że dzisiejsza Polska jest błędem. To nieprawda. A jednak to premier mija się z prawdą! W wyniku politycznej, negatywnej selekcji do rządów nad Polakami dostają się miernoty, ludzie niekompetentni, często skorumpowani. Nigdy dotąd w całej historii Polski, nawet za komuny, nie było takiej armii urzędników! Wszechogarniająca biurokracja coraz bardziej zaciska pętlę na gardle zwykłych Polaków. W labiryncie często bzdurnych i wykluczających się wzajemnie przepisów Polacy tracą bezproduktywnie swoją energię, inicjatywy i czas. Arogancja władzy w Polsce występuje na każdym kroku. Obywatelską jest tylko PO, natomiast zwykli obywatele III RP liczą się coraz mniej, z każdym rokiem stają się coraz bardziej ubezwłasnowolnieni przez dokuczliwe przepisy, represyjne urzędy. W wolnej i suwerennej Rzeczypospolitej nastąpiła, tak jak za komuny, za PRL, alienacja polityczna, czyli wyobcowanie władzy od społeczeństwa. Zwykli Polacy, tak jak za PRL, coraz częściej są poniewierani przez tych, którzy powinni im pomagać i służyć. Co więcej, III RP to państwo zmarnowanych i marnotrawionych szans, to kraj nie na miarę swych potencjalnych możliwości. III RP to Polska skorumpowana, nieuczciwa, złodziejska. To Polska agentury, aferzystów, nikczemników i manipulatorów, wprowadzających do mediów tzw. tematy zastępcze, robiących Polakom wodę z mózgu. Państwo polskie ponownie staje się wrogie i nieżyczliwe swoim obywatelom, tak jak za komuny za PRL. Obłuda rządzących utrudnia normalne życie i pracę milionom Polaków! W Sienkiewiczowskich Krzyżakach jest charakterystyczny epizod, kiedy giermek Hlawa, słuchając arogancji i kłamstw jednego z Krzyżaków, pochwycił go mocno () za brodę zadarł mu głowę i rzekł: Jeślić nie wstyd łgać wobec ludzi, spójrz w górę, że to i Bóg cię słyszy! I trzymał go tak przez tyle czasu, ile trzeba na zmówienie Ojcze nasz (). Dedykuję ten cytat panu premierowi Donaldowi Tuskowi oraz Janowi Dworakowi i całej KRRiT, a także ich protektorom, mocodawcom oraz domniemanym zwierzchnikom. Jest oczywiste, że decyzja KRRiT, odmawiająca przyznania tzw. multipleksu dla Telewizji Trwam, oznacza faktyczną likwidację tej telewizji. Ale przy pomocy pretekstów, niskich wykrętów i manipulacji prezes Dworak i jego KRRiT zwyczajnie mówią nieprawdę, tak jak kłamią ludzie złej woli. KRRiT twierdzi oficjalnie, że nie chce likwidacji Telewizji Trwam, a jedynie dba rzekomo o przepisy, procedury, formalności i prawo. To nieprawda! czyżby komuś podpadł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
nie "zginoł" a ZGINĄŁ" ale czegoż wymagac od antypolaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
czyżby komuś podpadł no. rozumowi i prawdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość omajgad
ZGINOŁ???? matko, sami analfabeci w tym kraju, a bedzie jeszcze gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
to pisiory. tacy z nich Polscy jaka ich ortografia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
Jest oczywiste, że decyzja KRRiT, odmawiająca przyznania tzw. multipleksu dla Telewizji Trwam, oznacza faktyczną likwidację tej telewizji. Ale przy pomocy pretekstów, niskich wykrętów i manipulacji prezes Dworak i jego KRRiT zwyczajnie mówią nieprawdę, tak jak kłamią ludzie złej woli. KRRiT twierdzi oficjalnie, że nie chce likwidacji Telewizji Trwam, a jedynie dba rzekomo o przepisy, procedury, formalności i prawo. To nieprawda! to oczywista prawda trudna do pojęcia dla pisiorów, moherów itp. bo przestrzeganie prawa jest dla nich niezrozumiałe:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość omajgad
błąd ortograficzny a ryzy i jego ekipa to dopiero przestrzegaja prawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yxdcfghjuiop
no i chuj z nim, przez takich maocetunguw mamy teraz zasrana polske narobili rabanu tylko zapomieli po sobie posprzatac, najwazniejsze ze dobre renty dostali i dzisiaj sa wielkimi "cierpistami""

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
błąd ortograficzny a ryzy i jego ekipa to dopiero przestrzegaja prawa a nie? może jakieś przykłady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kabxcx
jak ktoś nie ma nic do powiedzenia to sie przypierdala do błędów ortograficznych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
jak ktoś popełnia takie błędu ortograficzne to sam wystawia sobie cenzurkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sricek
był też zarejestrowanym tajnym współpracownikiem SB :O PS. zginał na miejscu a godzinę go reanimowali? paranoja :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdddsadsaaSF
NIE SZKODA MI TAKICH LUDZI W TAKIM WIEKU TAK RYZYKOWAC!!! SWIEC PANIE NAD JEGO DUSZA!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maniooo ciekawskiii =)
Bardzo przyzwoity i inteligentny człowiek. Patriota. Szkoda, tym bardziej, że miernot na szczytach pełno. merkaba nie chcę być złośliwy, ale uszanuj język nasz ojczysty i pilnuj się, albo skorzystaj z funkcji poprawiania błędów ten błąd jest szczególnie paskudny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
Bardzo przyzwoity i inteligentny człowiek. Patriota. porządni nie współpracują z radiem ma ryja. patrioci tym bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maniooo ciekawskiii =)
błąd ortograficzny Oczywiście porządni współpracują z tvnem, a kiedyś wsi i jeszcze dawniej sb. Odnieś się do jego życiorysu, a nie do własnych skrzywionych wyobrażeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
z TVN współpracują róznież porządni. z resztą też tacy współpracowali. a radio ma ryja jest rozgłośnia obcego państwa. państwa które całkiem niedawno pomagało w ucieczce mordercom wielu Polaków a jej szef (Wyszyński) na teren Polski w sierpniu 1980 roku przekonywał w tv rządowej (innej nie było) że należy zaprzestac strajków i wrócić do pracy życiorys? nieciekawy. szczególnie ta współpraca z SB, czy praca dla PAP w latach 1970-1985 czyli dla firmy która okłamywała Polaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maniooo ciekawskiii =)
Ja nie jestem entuzjastą RM, szczególnie ojca Rydzyka, ale jest tam więcej patriotyzmu niż w którychkolwiek innych mediach tego zasięgu. Owszem jest ten patriotyzm podszyty różnymi dziwactwami, ale jest. Daj inf. o jego współpracy z sb, jakieś źródło. Owszem pracował w PAP, co także uważam za generalnie podejrzane, ale z tego co się orientuję, potem zapracował sobie na to, by nazwać go patriotą. Jak znajdę czas to tutaj wpadnę, na razie spadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
o ile dobrze pamiętam w jednej z książek Łysiaka jest o tym mowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
W.Łysiak Lustracjada Niezależna Gazeta Polska ( nr 1 z dn. 3 III 2006) Jednym z wielu metafizycznych cudów lustracji stał się fakt, że dokumenty kompromitujące delikwenta, czy też publikacje ujawniające jego współpracę z bezpieką, wcale nie muszą psuć konfidentowi kariery. Na co jest mnóstwo dowodów, z których kilka ciekawszych wzmiankuję niżej. Józef Szaniawski był w PRL-u człowiekiem „firmy generała Kiszczaka, posiadaczem milicyjnej „R-ki zwalniającej od kontroli drogowych, nauczycielem kadr MSW, aktywnym (bardzo aktywnym) członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, chwalił się głośno przyjaźnią osławionego „upiora MSW , generała Milewskiego, itp. Gdy wyjechał wakacyjnie na Zachód, próbował dorobić sobie w „Wolnej Europie, dlatego rozwścieczona tą nielojalnością „firma wpakowała go do pudła. Po upadku komunizmu opublikowano (kilka gazet i książka) list Szaniawskiego do szefa WSW, generała Poradki, zawierający „curriculum vitae autora. Szaniawski wypunktował tym pismem całą swoją (ochotniczą, co mocno podkreślał!) współpracę z WSW i SB, od czasów studenckich: „Tuż przed tzw. 1968r., sam, z własnej inicjatywy, zgłosiłem się do mojego znajomego, majora Płatka z KD MO W-wa Mokotów, aby mu zrelacjonować ówczesną sytuację w środowisku studenckim na UW Następnie powtórzyłem to samo dwóm pracownikom UB, których major zaprosił specjalnie na drugi dzień. Nie muszę dodawać, że bytem oczywiście przeciwnikiem tworzącej się już wtedy opozycji . Itd., itp. Zakończył deklaracją woli: „Chcę współpracować z organami WSW przeciwko wrogom Polski Ludowej, w tym zwłaszcza przeciwko wywiadowi amerykańskiemu i opozycji wewnętrznej (...) Dam z siebie wszystko . Dał z siebie wszystko i nie przeszkadza mu to dzisiaj być nauczycielem w szkole dziennikarskiej (edukuje kadry żurnalistów, tak jak kiedyś edukował kadry zamordystów). Ostatnio tworzy „muzeum antykomunizmu , gdzie wycieraczkami mają być flagi sowieckie, a zwiedzających będzie się zachęcać do ich deptania. Co jest oczywistą (i to chamską) prowokacją. -------------- oprócz tego o współpracy Szaniawskiego z SB wspominał Michnik. Szaniawski odgrażał się, że poda Michnika do sądu i... nie podał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
Szanowny Obywatelu Generale Biorę na siebie odpowiedzialność za to, co rzeczywiście zrobiłem. Niczemu nie zaprzeczam, ale w historii zdarzało się, że winnym zamieniano karę na pokutę(nie religijną oczywiście - tylko polityczną, wojskową itp.). O to proszę. Postaram się zasłużyć na wyrozumiałość, wspaniałomyślność i także na zaufanie, o które proszę. To w kwestii moralnej. Natomiast w kwestii politycznej : kto w 1985 r. w dającej się przewidzieć przyszłości jest wrogiem PRL, socjalizmu. Ja? Może to władze w 1968, 1973, a także obecnie w 1985 nie potrafiły wykorzystać mnie jako ideowego współpracownika. Może to nie tylko ja zrobiłem błąd, ale i władze(w tym MSW), które wypuściły z Polski Najdera, Kalabińskiego i innych, przez lata nie poznając się na ich rzeczywistych poglądach i działalności.(...) Chciałem podkreślić raz jeszcze, że nigdy nie byłem i nie jestem wrogiem Polski Ludowej, ustroju socjalistycznego, sojuszu PRL-ZSRR. Wręcz odwrotnie. Dawałem temu wyraz zarówno jako działacz młodzieżowy, na studiach na UW, jak w okresie mojej działalności zawodowej i społecznej w PAP, PA Interpress, TPPR, Centrum Kształcenia Ustawicznego. Nawet w moich kontaktach z redaktorami RWE : Trościanką i Ptaczkiem.(...)Chciałem ujawnić władzom moją współpracę z RWE już właściwie w 1981 r., kiedy zrozumiałem bezsens swej działalności, ale nie miałem odwagi(...). Chciałem ujawnić swoją współpracę z RWE zarówno dlatego, że uważałem to za swój błąd życiowy i chciałem się od tego uwolnić, jak i ze względu na swoją działalność po 1980 r. z pobudek ideowo-politycznych. Wreszcie wchodziły w grę względy rodzinne, gdyż obawiałem się o karierę artystyczną mojej żony(Halina Frąckowiak), która nie orientowała się w mych kontaktach z RWE, ale za to znała moje negatywne poglądy na temat KOR, KPN i opozycji, i poparcie dla generała Jaruzelskiego(nawet nasz 5-letni syn Filip je znał).(...) Potrafiłem przekonywać na rzecz Polski Ludowej, socjalizmu i sojuszu z ZSRR całe grupy dorosłych i młodzieży. Czyniłem to sam z własnej inicjatywy, własnych przekonań polityczno-ideowych. Nikt mi tego nie kazał robić i nie udzielał instrukcji(...). Już po wprowadzeniu stanu wojennego(około 20 XII 1981) zgłosiłem się do sekretarza generalnego ZG TPPR - sam z własnej inicjatywy, by omówić z nim, jak w zmienionych warunkach propagować przyjaźń polsko-radziecką.(...) Wpłynąłem na moją żonę(Halinę Frąckowiak), aby nie ulegała presji większości środowiska artystycznego i nie brała udziału w bojkocie TV. Odwrotnie, uczestniczyła Ona w wielu ważnych dla władz w tym czasie imprezach polityczno-artystycznych. Proszę przyjąć moje zapewnienie, że tak szczerze żałuję mojej współpracy z RWE, tak samo szczerze chcę się teraz zrehabilitować, jeśli tylko Obywatel Generał znajdzie dla mnie taką możliwość i szansę. Proszę o wnikliwe rozpatrzenie wszystkich za i przeciw, pozostaję z wyrazami szacunku. Józef Szaniawski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błąd ortograficzny
polecam http://www.konserwatyzm.pl/artykul/192/portret-jozefa-szaniawskiego fragment: "O ile wiadomo, Szaniawski nigdy nie zaprzeczał, że taki list napisał, lecz nikogo z„niepodległościowców jakoś to nie obchodziło i jego autor począł obnosić się ze swą groteskową piłsudczyzną, skrajną antyrosyjskością, przyjaźnią z pułkownikiem Ryszardem Kuklińskim i serwilizmem wobec USA, czym zaskarbił sobie uznanie środowisk z okolic „jedynych patriotów , jako „ostatni więzień polityczny PRL. Wszystko wskazuje na to, iż mamy do czynienia z osobą co najmniej nieszczerą, jeżeli nie z kimś gorszym. Złapany i zagrożony wysokim wyrokiem, Szaniawski wprost deklaruje zrobienie wszystkiego, aby tylko uniknąć więzienia. Przedstawia się w czerwonej aureoli bezwzględnie wiernego socjalizmowi pretorianina, który tak naprawdę nie znosi RWE i opozycji gotowy to udowodnić na każdym polu ideologiczno-politycznej bitwy. W popieranie swojej lojalności względem władz PRL, wciąga rodzinę z kilkuletnim synem włącznie. Odkrywa własne zasługi dla służb w okresie wydarzeń marcowych z 1968 r. Tutaj pojawia się nazwisko majora MO Płatka. Jeżeli jest to późniejszy naczelnik IV Departamentu MSW ds. niszczenia Kościoła katolickiego, generał brygady MO Zenon Płatek, zamieszany w zamordowanie 19 października 1984 r. księdza Jerzego Popiełuszki, to sprawa sięga dna moralnej zgnilizny. Daty są ważne, bo swój list Szaniawski napisał długo po tej tragedii, wiedząc doskonale o roli Płatka(jeśli mowa jest o TYM Płatku) w mordzie na ks. Popiełuszce. Gdy przyjmiemy, że powyższy list-podanie stanowi autentyk napisany przez Józefa Szaniawskiego(a jak wspomniałem, tenże nigdy temu nie zaprzeczył), to jego autor zdyskredytował się w oczach uczciwych ludzi bezpowrotnie i bezwzględnie."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -----R+P-----
Requiescat in Pace Cześć pamięci Jemu i innym prawdziwie przyzwoitym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×