Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przyjaciolka lafirynda

Przespalam sie z chlopakiem przyjaciolki by sie zemscic

Polecane posty

Gość przyjaciolka lafirynda

Znalysmy sie od malego cale 20 lat. Zawsze pomagalam jej leczyc sie z kompleksow, bo uwazala sie za brzydka, gruba. Kiedy byla taka sytuacja, ze chlopak ktory sie jej podobal wolal spotykac sie ze mna, ale oczywiscie pogonilam go, bo przyjazn byla wazniejsza. W szkole tez zawze mogla na mnie liczyc, bo uczylam sie lepiej. Kiedys nie napisalam jej rozprawki, bo mialam pogrzeb w rodzinie- obrazila sie na 2 tygodnie:O Glupia i mloda bylam bo powinnam widziec jaka jest falszywa. Wyciela mi kilka takich numerow i niektore naprawde okropne, ktorych nawet nie opisze. Gdy poszlam na studia, ona poszla do pracy, w tym samym miescie, spotykalysmy sie wciaz i bylo ok. W koncu ona stracila prace, musiala wyniesc sie z mieszkania. Ja jako studentka dorabialam wtedy w weekendy w pewnym sklepie no i zapytalam czy moze znajdzie sie cos chociaz na pol etatu. Dostala wiec pace z mojego polecenia, przygarnelam ja do siebie bo nie miala dachu nad glowa. Powoli dowiadywalam sie, ze dziwne plotki kraza na moj temat w tym sklepie, ale olalam to. Potem wynikla afera, ze zginelo sporo nowej dostawy z magazynu gdzie nie bylo kamer. Oczywiscie nikt sie nie przyznal, ale po tygodniu od afery kierowniczka wezwala mnie do siebie mowiac iz sa plotki, ze ja te sukienki ukradlam, a ze jedna z pracownic, ktora ze mna mieszka widziala te rzeczy u mnie w mieszkaniu:O Wkurwilam sie niesomowicie pojechalam do domu, przetrzasnelam jej pokoj a tam co? Te kiecki ze sklepu i 300zl ktore zginelo mi kilka dni temu a za ktore mialam oplaty robic. Jeszcze nawet pieniadze byly w kopercie mojej podpisanej "rachunki":O Nie mialam zamiaru nic mowic, gdy emocje opadlu postanowilam, ze sie zemszcze. Akurat juz rok czasu spotykala sie z pewnym facetem, znalam go i az nawet na pewnej imprezie zlozyl mi pewna propozycje, ale oczywiscie oburzylam sie wtedy. Nie bede opisywac co i jak w kazdym razie zaplanowalam to tak, ze wrocila z pracy i zastala nas w lozku. Wiem, ze moze nie powinnam, ze zachowalam sie troche jak zdzira, ale wiedzialam, ze uderze w punkt, ktory ja zaboli najbardziej. I tak sie stalo, oni sie rozstali, on chcial byc ze mna, ja wyrzucilam przyjaciolke z domu i do dzis nie wiem jak sie potoczyly jej losy... Sytuacja ta miala miejsce pol roku temu, wiem, ze juz nie mieszka w tym miescie, mimo tego co zrobilam, mimo, iz cierpiala przeprosila mnie i chciala zostac, a ja bylam nieugieta. Teraz chyba troche zaluje tej przyjazni, nie tego co zrobilam, ale ze nie staralam sie tego naprawic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksksks123512
dobrze zrobiłaś, to nie była przyjaciółka a wykorzystywczka. Nie żałuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×