Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka sobie jedna co podczytuje

czy wrócić do byłego?

Polecane posty

Gość taka sobie jedna co podczytuje

Od dwóch miesięcy codziennie myslę o moim byłym chłopaku, śni mi się, ciągle wracam do niego myślami. Boję się odezwać, bo to ja go zostawiłam i to 3 lata temu. Wiem, że on nigdy nie związał się z nikim, jeszcze rok temu napisał smsa, ze chce wrócić (była wtedy w innym związku i musiłam przeprosić i odmówić) a teraz nagle bach! Myślicie, ze to ma sens? Teraz jesteśmy innymi osobami, więc co jak się nie dogadamy, a on nadal będzie zakochany> Nie chcę mu drugi raz łąmac serca/ Czy takie pworoty mają sens?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każda sytuacja jest inna tak jak ludzie w nią uwikłani. Jedni ci napiszą, byś dwa razy nie wchodziła do tej samej rzeki, a inni, że powrót może być najlepszą rzeczą jaka cię w życiu spotka. Czy jest sens wracać? Na to pytanie tylko możesz odpowiedzieć. Słusznie zauważyłaś, że w ciągu trzech latach się zmieniliście i wasza znajomość moze potoczyć się zupełnie inaczej niż przypuszczasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -----------------
pytanie czy on by chcial bys wrocila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bolą mnie plecy
ja wróciłam do byłego. to była dobra decyzja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna co podczytuje
Tego, ze on powie nie na ironię losu sie nie boję - przypuszczam, ze jego odmowa bardzo by mnie zbaolała, ale ucięłaby temat. Przypuszczam, że on coś do mnie ciągle czuje, ale zawsze może unieść się honorem, albo nie wybaczyć mi tego. Nie poddałam się impulsowi, ale to się ciągnie dwa tygodnie, spotykałam się z kimś, próbowałam, ale to nie było to. Boje się, że on się zgodzi, a ja stwierdzę, że zgłupiałam, Wtedy już nie mogłabym go zostawić, nawet wbrew mojemu szczęściu, bo nie robi się takich rzeczy innym. Myślę, czy nie napisać mu tego w smsie/mailu i dać mu kilka dni na odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -----------------
co takiego sie wydarzylo, ze nagle zaczelas znowu o nim myslec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem najlepsza będzie szczera rozmowa w cztery oczy. Nie bardzo rozumiem załatwianie takich istotnych spraw smsowo/mailowo - trochę odwagi i szacunku dla drugiego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna co podczytuje
Zawsze był dla mnie ważny, nigdy nie dodałam na portale społecznościowe zdjęć z ówczesnymi partnerami, bo zawsze myślałam, ze to jego bardzo zaboli. Zachowałam wszytskie prezenty od niego i zawsze o nie bardzo dbałam, np. o ukochany kubek z sheepworlda. Na pewno dużo przyczynia się do tego teraz fakt, ze zakończyłam swój dwóletni związek 4 miesiące temu. Oglądałam stare zdjęcia i zatęskniłam. Dałam sobie czas,a le ten mija, a on mi się śni po nocach. Nie, nie jestem samotna, jest wiele szans na inne związki, ale ja nie chcę być z kimś innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna co podczytuje
salianka - ja też preferuję takie rozmowy, ale obecnie jesteśmy w innych miastach, w weekend będę w miejscu gdzie on mieszka obecnie, stąd myśl, by nakreślić temat, niech przemyśli a w piątek już osobiście porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -----------------
Oj to odezwij sie do niego, pogadaj, kto wie moze cos z tego bedzie, a moze przejdzie Ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -----------------
Nie nakreslaj tematu przed spotkaniem, raczej spotkaj sie pogadaj, zobacz czy warto,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna co podczytuje
problem w tym, ze on tak po przyjacielsku nie chce się ze mną spotykać, bardzo go bolałby spotkania ze mną i po prostu mnie unika. Boje się, ze nie zechce się spotkac od tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -----------------
To jak chcesz mu nakreslic problem? Powiesz mu sluchaj byc moze cos do Ciebie czuje, moze moglibysmy sprobowac jeszcze raz? A co jesli po spotkaniu okaze sie ze tak naprawde to tylko emocje wyzwolone przez zakonczenie zwiazku? Powiesz mu sory ale pomylilam sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna co podczytuje
wolałabym dlatego napisać jakąs dłuższą wypowiedź. Co chcę powiedzieć? nie wiem. Najchętniej zapytałabym o spotkanie w weekend, ale wiem, ze jemu należy się czas do namysłu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -----------------
Widzisz mi najbardziej chodzi o to, ze Twoje przemyslenia o bylym moga byc spowodowane zakonczeniem ostatniego zwiazku, wiec myslisz porownujesz wspominasz, on wychodzi dobrze w ogolnym rozrachunku. Ale nie masz pojecia co bedzie jak sie w koncu spotkacie, oboje jestescie juz innymi ludzmi, moze byc tak, ze najnormalniej w swiecie nic do niego nie czujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna co podczytuje
wiem, dlatego też ciągle czekam z odezwaniem się, czekam aż się uspokoję i w ogoóle, ale to traw i trwa. Pisałam, tamten związek się zakończył, spotykałam się z kimś innym, ale to dalej trwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość andrzejzlasu
Ja raz skopciłem kakensa swojej lasce, spuściłem się jej w kiche natępnie ona się wypięła i wypierdziała mi spermę do ryja razem z kokoladą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×