Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maslaczkowa

Jak przekonać

Polecane posty

Gość maslaczkowa

Jak przekonać osobę nietowarzyską do wychodzenia na imprezy? Otóż mam chłopaka. Jesteśmy ze sobą blisko 2 lata. Jest inteligentny, przystojny, rozsądny, dzięki niemu poczułam, że jestem kimś wyjątkowym. Jednak ma pewną wadę - jest nietowarzyski. Właściwie nie ma kolegów, twierdzi nawet wprost, że "koleżeństwo istnieje, ale przyjaźń już nie". Pomimo tego, że mieszka w akademiku nie chodzi na imprezy, nawet nie zna za bardzo ludzi ze swojego piętra, tylko ciągle zamyka się w pokoju. Każde wyciągnięcie go na jakąkolwiek imprezę trzeba uzgadniać z nim kilka dni wcześniej i w dodatku stoczyć o to ciężką walkę. Wiem, że to nie jest w związku najważniejsze, ale coraz bardziej zaczyna mi to przeszkadzać, bo nie chcę ciągle chodzić bez niego, bo pomimo udanej zabawy jest mi po prostu jakoś smutno. Ja znowu lgnę do ludzi, lubię z nimi rozmawiać, spędzać czas, gdzieś wychodzić. Już wiele razy mówiłam mu, że na spotkaniach towarzyskich, pomimo dobrej atmosfery, bardzo brakuje mi jego osoby, ale do niego to nie dociera. Mi coraz bardziej przeszkadza jego postawa, nie chcę wiecznie siedzieć w domu. Macie jakieś pomysły na przekonanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam pomysl taki ze.. :D powiedzmy ze imprezuje sie w sobote.. wiec zrobcie sobie taki uklad ze co druga sobote zostajesz z nim w domu i robicie co on chce (filmy, pogracie w cos, czy cos innego) a w pozostale czyli tez w co druga sobote idziecie razem na impreze :) albo ogolnie co drugi raz czyli jeden wolny czas spedzacie w domu a drugi wolny np weekend impreza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maslaczkowa
Ines - świetny pomysł:) Dek - za bardzo go kocham:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a swistak sobie siedzi....
jestem zdania ze nie przekonasz. musialabys zmienic zupelnie jego charakter, a po co z kims byc jesli ci jego charakter nie odpowiada i chcesz go zmieniac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak mi sie wydaje :) to jest sprawiedliwe... tylko jak wypadnie kolej imprezy a on np chory albo zle sie czuje to nie ciag go na sile bo jest kolej imprezy zeby sie nie zrazil ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda. No właśnie, tragiczne jest to, gdy ktoś chce cię zmienić. A zwłaszcza twój charakter. Ale kompromisy to kompromisy... Chociaż tutaj brzmi to jak narzekania rozpuszczonej panienki, sorka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a prawda tez taka ze jak go kochasz to sie do tego przyzwyczaisz ;) widzisz on cie nie chce zmieniac bo pozwala ci chodzic na imprezy bez niego... a moglby cie zmieniac zabraniajac ci bo jest wazniejszy niz znajomi np... wiec facet w pozadku nie chce zmieniac ciebie to moze i ty jego nie zmieniaj... ale sprobuj moim sposobem a nuż sie osmieli i mu sie spodoba :D moze wlasnie chodzi o to ze niesmialy jest w stosunku do ludzi ktorych nie zna tak dobrze i jest w otoczeniu jakby nowy bo wy jako paczka znacie sie dlugo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maslaczkowa
Nie tyle co charakter, bo zdaję sobie sprawę z tego, że go nie zmienię, ale byłoby mi po prostu miło jakby ze mną gdzieś poszedł. Choć przypuszczam, że może problem leży gdzieś indziej. W tamtym roku byliśmy razem na kilku weselach w rodzinie i powiedział mi, że dobrze się bawił. Więc nie bardzo już rozumiem o co tu chodzi. Może lubi tylko wesela? Ines - oczywiście. Nie mam zamiaru ciągać nikogo chorego na silę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to chodzi o znajomych! na weelu sa ludzie z roznych rodzin, miejsc, w roznym wieku... nie jest to ekipa znajaca sie i imprezujaca od lat... on sie zle czuje w towarzystwie z ktorym sie bawisz i w ktore chcesz go wciagnac (normalne, to twoj facet)... moze wez go kiedys na dyskoteke i pojdzcie sami... zaproponuj zobaczysz jak zareaguje.. jesli chetnie - chodzi o twoje towarzystwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×