Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wfgwsss

czy ktoś tu też jest smutny?

Polecane posty

Gość wfgwsss

jak ja? jeśli tak to dlaczego? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaaa_eh
jestem smutna a swój problem opisałam w innym dziale. a tobie co dolega?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
tak, bo mam okres i nie pojechałam do galerii po nowe buty i jakiś ciuszek, bo bolał mnie brzuch :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
poza tym moj facet mnie wkurza ;/ a dlaczego autorka tematu jest smutna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaaa_eh
do: prawda nas wyzwoli :-D zazdroszczxe, chciałabym miec takie problemy. Ile masz latek???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lokijuh
ja jestem, bo tesknie za kims :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem jak to u mnie jest
jestem bardzo smutna bo straciłam cos najcenniejszego dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
mam 24 lata. czasami mam wieksze problemy, ale dzisiaj akurat tylko to ;p ostatnio musialam zaplacic 800 zl za badanie, ktore myslalam, ze jest platne o.O smutnaaaa_eh, a dlaczego ty jestes smutna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
nie platne tylko darmowe mialo być :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaaa_eh
Ehhh... u mnie problem jest szeroki ... ja jestem starsza do ciebie, to i problemy inne, zawiodłam się na rodzince, zarówno ze swojej strony, jak i ze strony meza, jestem jedynaczka, wiec pisze tu o kuzynostwie, bylo fajnie, a teraz sie porypało wszystko, przykro mi ze wzgledu na moje dzieci, bo nie maja takich prawdziwych fajnych wujkow i cioć.. ale jak pisałam, problem nie do ujecia w kilku zdaniach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
smutnaaaa_ech, ja też jestem jedynaczką! i moja rodzina jest skłócona, a część kuzynów, z ktorymi probowalam nawiazac kontakty, olali to! nie odpisali nawet. nie ma co sie przejmowac, bo w rodzinie tak to juz jest. ma sie tez przyjaciol i znajomych, z ktorymi mozna spędzać czas :) Nie przejmuj sie, teraz jest zle, ale moze jeszcze sie Wasze kontakty naprawia! Teraz musisz byc dzielna i silna, zeby dzieci myslaly, ze wszystko jest ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lokijuh
prawda nas wyzwoli, chcialabym miec twoje lata i twoje problemy. ciesz sie tym co masz, a na materialne gowna nie zwracaj uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
Moja babcia chciala zapisac polowe mieszkania mojej mamie, a polowe synowi czyli bratu mamy, mojemu wujkowi. a ten wydzwanial do mojej mamy i probowal wymusic na niej, zeby mieszkanie bylo przepisane tylko na niego, bo on ma trojke dzieci,a nie jedno. Co za buractwo o.O Aż mi wstyd, że to moja rodzina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wfgwsss
ja jestem nieszczesliwie zauroczona/ zakochana. nie wiem jak opisac to uczucie, bo nie jestem tego pewna. w każdym badz razie bardzo mi zależy. a facet dzisiaj się nie odezwał. a wczoraj dzwonił, bo się nie odzywałam. nie odpisałam wiec dzwonił. nie odebralam. miałam nadzieje na jakaś zmianę. napisałam, ze dzis sie odezwe. nie zrobiłam tego z nadzieją, że on sam się odezwie. jednak nic.. ani słowa... jest ze znajomymi w górach. pewnie o mnie nie pamięta :( chociaż dzień się nie skonczył. może dzis sie odezwie? to jedyny dzien w którym nie dałam mu znaku życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaaa_eh
Do: prawda nas wyzwoli... Ano własnie tak to z rodzinka bywa... Bez niej źle, a nią tez nie lepiej :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
wfgwsss, nie mysl o nim. ja tez kiedys przezywalam, ale teraz jestem zdania, że jak nie ten, to następny i dopiero z taką osobą powinno się związać/spędzać czas, która nas nie olewa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaaa_eh
do: wfgwsss.... no ale o co kaman? Przeciez dzwonil i pisal do Ciebie, tak??? Ty go nie zlewaj tak bardzo, bo facet tez ma swoj honor, ja w ten sposob stracilam kiedys wielka miłośc :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
teraz to wnikliwiej przeczytałam :D faktycznie! tutaj nie ma powodu do obrażania sie ;p bo dzwonil itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
poza tym to ty sie nie odezwalas, choc mialas sie odezwac, wiec tez mu pewnie glupio bylo pierwszemu pisac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wfgwsss
smutnaaaaa_eh, ja go wcale nie zlewam. własnie zawsze odpisywałam mu i w ogole. on mieszka na drugim koncu polski. opisałam tu 2 swoje posty ostatnio własnie w tej sprawie. w skrócie: poznalismy sie za granica. super kontakt, codzienny. przyjechał do mnie 500 km bo sie stesknił. super mega było i zrobilam sobie nadzieję, bo jednak mówił że zależy i chciałby ze mna być. teraz przyjechal na cały weekend. byl seks i zahcowyaalismy sie jak para. on jednak podkresłałże raczej zwiazku z tego nie bedzie, bo odległość. on studiuje medycyne, wiec miałby dla mnie malo czasu. i bysmy sie widzieli w ciagu 2 miesiecy na 1 weekend. ale ja naprawde chce z nim byc. a on dalej swoje, ze zależy i ble ble, ale on mi nie chce wiazać życia. a ja własnie chce. anwet takiego pseudozwiazku.wiec po co mi robił nadzieje i wydawał tyle kasy na hotele i pociagi? i po co siedział 9h w pociagu skoro wiedział to od poczatku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wfgwsss
i dlatego mam poczucie, że nie wiem.. że mnie jakoś wykorzystał? chociażby dla seksu. chce po prostu wybadać na czym stoję. czy na pewno mu na mnie zależy skoro juz mnie 'dostał' w całości. rozumiecie o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego ja tak lece na
kobiety skoro one są takimi zimnymi istotami ??? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wfgwsss
dlaczego ja tak lece na, jeśli to była adnotacja do mnie to zważ na to, ze wcale taka nie jestem. nie mam po prostu jak inaczej sprawdzić czy faktycznie mu na mnie zależy. nie chcę dalej cierpieć i robić sobie złudnych nadziei. nie chcę wyjść na idiotkę. dlatego wole teraz być oschła i grać w takie durne gierki. nie mam innego wyjścia. za bardzo mi zależy, bym od tak odpuściła. pocieszam sie jedną myślą- na tyle sie jeszcze szanuje, ze nie wydzwaniam do niego i nie blagam go o związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do postu wyżej
to może omijaj cmentarze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
Ja rozumiem, autorko. Mogl nie zawracac glowy, skoro odleglosc to jednak problem. Widocznie spanikowal. Moze tam u siebie kogos poznal. Skoro tak sie wykręca, to nic z tego nie będzie. Daj sobie spokoj, jest duzo fajnych facetow :) I blizej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wfgwsss
prawda nas wyzwoli, wrr, jak ja nienawidzę prawdziwych słów. :P masz rację... naprawdę. jednak nie zaszkodzi mi spróbować. poza tym idziemy w lutym na moja studniówkę razem. obiecalismy sobie coś głupiego (to jego pomysł): nawet jeśli któreś z nas znajdzie sobie kogoś, to i tak razem pójdziemy. nie wiem czy ja bym się zgodziła na to, jesli w ciągu tych paru mcy znajdę sobie. teraz on mi tylko w głowie. i zastanawiam się czy faktycznie on by mimo sprzeciwu swojej ewentualnej partnerki pojechał tu do mnie :p szczerze w to wątpie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda nas wyzwoli
ja Ci życzę powodzenia, wszystko się może zdarzyc, on się może nawet zakochać, nie można wykluczać żadnej opcji ;p ale dla wlasnego spokoju radzilabym Ci przyhamowac to uczucie. Ja tak kiedys zrobilam, bo wiedzialam, ze facet, w ktorym sie zadurzylam, nie jest dla mnie. Byl kryminalista i ciagle sie pakowal w tarapaty, ale trenowal boks i byl cholernie przystojny ;p i ciesze sie, ze go wyparlam z glowy, bo kilka tygodni po tym poznalam mojego obecnego chlopaka, na ktorego sie wkurzam, ale jednak go kocham :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×