Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość myszka1085

Tesciowa

Polecane posty

Gość myszka1085

hej kochane jestem tutaj nowa ale mam straszliwy problem i niech mi ktoś coś doradzi....może zacznę od początku pokłócilam sie z rodzicami i zamieszkałam u tesciowej no ale nie mieszkalam dlugo bo zmarl moj ojciec i wrocilam do matki nietety poklocilam sie z matka i mąz postanowil ze zamieszkamy spowrotem u jego mamy no i tu sie zaczelo niczym z deszczu pod rynnę. tu nie jest w tym problem tylko polega na tym ze cieszy sie tym ze my z mezem sie kłucimy, robi nam na zlosc, sama dopuszcza bysmy sie kloicili..zamyklam pokoj ktory dostalismy a ona i tak go sobie otwiera...... na moje dziecko od rykotow wyzywa na swoje corki od pizd szmat suk i tak dalej...powiedzcie czy mozna z tym cos zrobic????mozna gdzies Z tym isc wiecie jak wojna to wojna. nie jestem zlosliwa ale na domiar zlego bedziemy mieszkac obok...jak to jakos zalagodzic albo nie wiem poprostu nie chce dac sie tesciowej ale rodzina mowi ze tesciowa jest straszna nawet sama rodzina nie lubi???co wy na to powiecie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hicurminsk11
Mieszkanie z teściowa to porażka i nie wróży nic dobrego na przyszłość ,zwłaszcza ,że już teraz się nie zgadzacie. Ja też mieszkałam u teściowej ,teraz mamy swój dom ,podcinali nam nogi jak mogli . Żeby mieszkać u Teściów wykończyliśmy piętro domu -dwa pokoje ,kuchnie ,łazienkę ,schody ,wjazd do garażu ,począwszy od zalania szlichty po tynki ,układanie podług, płytek w łazience..ech kupę kasy włożyliśmy po czym usłyszeliśmy jak się nie podoba to wypierdalać. Teraz mam spokój,czas leczy rany... Dzwonimy do siebie . Czasami do nas przyjeżdżali (oni mieszkają na wsi ,my w mieście dzieli nas jakieś 10 km. ) Ale po ostatniej akcji mojego teścia .Przyjechał pijany ,próbował złapać za nogę Julcię tak dla żartów,a wtedy mój jamnik chciał go ugryźć ,a ten ze złości uniósł go do góry i chyba chciał go wrzucić na ścianę lub uderzyć o telewizor,gdyby mąż go nie powstrzymał pewnie by to zrobił ,bo był pijany ,to było w moje urodziny już trzy lata temu,od tamtej pory się obraził i nie przyjeżdża ,czasami przyjeżdża tylko teściowa ,ostatnio na 4-urodziny wnuczki w lipcu.Co myślicie o takich teściach ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiedzzzzzmaaaaa
mój po dziesięciu latach małżeństwa dzwoni do mamusi średnio 2,3 razy dziennie mieszkają w tym samym mieście dodam ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka1085
hm my juz tez nie wiem sprobujemy i zobaczymy a jak sie nie uda to nie wiem ale ciagle cos wiecie dopoki maz z tym nic nie zrobi i nie powie wlasnego zdania dalej tak bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×