Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość OLEK0700

ZDRADA????

Polecane posty

Gość OLEK0700

Siemano. Musze to komuś, gdzieś napisać bo nie wytrzymuje. Historia zaczyna sie rowno rok temu. Swoje zycie podporządkowałem narkotykom. Trawa, grudka, mefka, pixy itp dzien w dzien szur szur buch buch. Poznalem mojego Aniola.. wtedy tak ja nazywalem. pokazala mi inne, lepsze zycie. zaczałem myslec o przyszlosci, zaczalem wierzyc w to ze moze mi sie udac, ze moge byc szczesliwy. moj ojciec byl akocholikiem w domu nie mialem lekko nigdy, potem te cpanie itp sami rozumiecie nigdy nic nie mialem takiego "czystego". az tu poznaje taka kobiete. piekną. madra, delikatna, niewinną. byla uosobieniem niewinnosci i czystosci, moglbym oddac za nia zycie, zmienila mnie calkowicie. wyjechala na wakacje. bum. zdradzila mnie tam z jakims typem. calowali sie, ich znajomosc trwala 2 dni. wiecie mowi mi ze to tylko calowanie i tam jakies pieszczoty i nic wiecej ale ja w to nie wierze. zreszta mniejsza o to zdrada to zdrada i ****. malo tego po powrocie z wakacji, utrzymywala z nim kontakt korenspondencyjny caly miesiac. wlamalem sie na jej gadu i dowiedzialem sie prawdy, bo czulem ze sie "oddala" po powrocie z tych pieprzonych wakacji. i tu zaczyna sie koszmar. wrocilem. wrocilem do cpania.. i to ostro. praktycznie nie mam magnezu, teraz pisze bo naszurałem sie mefką, i jest w miare, wtedy czlowiek wszystko sobie uklada ma speeda. przepraszam dlatego moze moje zdania nie maja skladni za bardzo takiej.. "normalnej" no ale mniejsza o to. wybaczylem jej... wybaczylem jej, bo tak bardzo ja kocham.. nie wiem ale nadal jestem w stanie oddac za nia zycie. nawet po tej zdradzie. ona tlumaczyla mi ze to nic nie znaczylo. ja tez przez ten czas kiedy bylismy nie yblem swiety, czasem zapalilem trwake, albo przyjebalem w nos ale to sporadycznie. teraz mowi ze juz nigdy tego nie zrobi ze to byla glupota. dzis mielismy rocznice. ja wszystkie plany i marzenia podporzadkowalem jej. strasznie mi ciezko pomimo tego ze wybaczylem. np dzis znowu sie nafrykałem. nie radze sobie, chcialbym zapomniec. powiedzcie mi, czy moglbym jej zaufac? pprzepraszam za skladnie i bledy ktore pewnie jebnolem nie patrzalem na nic pisalem na wy****u.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×