Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość r3rweeererw

Facet DDA - dałam sobie spokój

Polecane posty

Gość r3rweeererw
Słodka jak pieprz, napisz coświęcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten pierwszy. Syndrom DDA, lat 30, mieszkał sam w swoim domu. Całkowita uległość wobec matki - przychodziła do nas w niedzielę o 6 rano i krzyczała, on nic z tym nie robił. Badał moje granice. Na przemian odpychał mnie i przyciągał. Zrywał tylko po to, żebym płakała - bo po tym widział, czy mi zależy. Byliśmy pewnego razu na dyskotece, z której mieliśmy wracać pieszo ok. 4km. Niby spojrzałam na innego (!) i poszedł sam, w cholerę mnie zostawiając. Ponieważ ja nie miałam torebki, on wziął mój portfel. Nie mogłam zadzwonić po taxi i dreptałam za nim na szpilkach, zimą. Było ciemno. Zniknął mi z oczu, wracałam sama... Szukał niesamowicie akceptacji i sygnałów, że się podoba - do tego stopnia, że zdradzał mnie, jak się okazało, na okrągło. Jednocześnie potrzebował mojego wsparcia przy błahych rzeczach - np. sam nie poszedłby do dentysty. Kłamał notorycznie, nawet, jak nie było takiej potrzeby. To tylko troszkę, baaardzo ogólny zarys. Powiem tylko tyle, że po tym, jak cisnęłam mu pierścionkiem w twarz, sama potrzebowałam psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej, znalazłam ten temat, mam podobną sprawę. Facet DDA. Nie jego wina, ale widać po nim, że jest zamknięty w sobie, na randkach mało od siebie ma tematów, ja go ciągnę za język. Radzi sobie zawodowo, jednak jego życie to głównie praca-dom (mieszka jeszcze z rodzicami). Ja bym chciała wychodzić co jakiś czas np. na koncert, tańce (np. bal sylwestrowy), jednak on uważa, że takie rozrywki są niepotrzebne. Co o tym sądzicie, czy on może się z czasem otworzyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama jestem DDA, może też DDD i dziwię się, że wszystkie cechy charakteru wrzucacie do jednego worka z napisem DDA. Ludzie są różni, DDA też są różni, w każdym dziecku alkoholika coś siedzi ale nie każdy nie potrafi funkcjonować w społeczeństwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:07 Uwierz, ze są też osoby bez DDA posiadające cechy Twojego faceta. I może się on otworzyć a może się nie otworzyć, to zależy od jego chęci a nie od syndromu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja byłam w związku z DDA. Doprowadziło mnie to do okropnej nerwicy... Na szczęście po 7 miesiącach od zerwania (on mnie rzucił, i jest to jedyna rzecz za jaką jestem mu wdzięczna) czuję, że nareszcie stanęłam na nogi. Jestem bardzo bardzo szczęśliwa, że nie muszę widzieć tego człowieka więcej na oczy, bo związek z nim był najbardziej destukcyjnym doświadczeniem w moim życiu. Czym się jego DDA objawiało? 1) był zimny - nigdy nie przytulił, nie pocałował, nie wziął za rękę 2) gdy było w miarę dobrze w naszym związku to natychmiastowo musiał to zepsuć wszczynając awanturę o byle co. 3) był pracoholikiem - nawet gdy miał dzień wolny szedł do garażu byle tylko nie spędzić czasu ze mną. Swój pracoholizm tłumaczył tym, że nie lubi siedzieć w miejscu... mieszkaliśmy razem, a widywaliśmy się może z 20 minut dziennie. 4) nie umiał się relaksować i odpoczywać, mówił, że pójście na plażę czy do kina bardzo go stresuje i woli zająć się czymś pożytecznym (czyt. jego hobby, a więc samochodami) 5) zupełnie nie liczył się z moim zdaniem i był bardzo egoistyczny. 6) bał się porzucenia i ciągle potrzebował słownego zapewniania o miłości do niego albo chciał dostawać prezenty jednocześnie nigdy nic mi nie dając, nawet głupiego kwiatka na urodziny, byle tylko nie sprawić mi przyjemności. 7) cały czas kłamał, nawet w kwestiach, które były nieistotne. Mam wrażenie, że kłamał dla zasady. A może wcale sobie z tego nie zdawał sprawy. 8) dla swojej rodziny (szczególnie ojca alkoholika) był przesadnie dobry, we wszystkim im pomagał (syndrom bohatera), a mnie zupełnie olewał. Przed światem udawał idealnego syna czy brata. 9) im bardziej ja chciałam się do niego zbliżyć, tym bardziej on się ode mnie odsuwał. Tak jakby bał się miłości. 10) jednego dnia mówił, że kocha, drugiego potrafił krzyczeć, że on nic do mnie nie czuje i nigdy nie będzie, tylko po to, żeby kolejnego dnia znowu wyznawać mi miłość. I tak w kółko. Strasznie mi to poniszczyło samoocenę. Nie wiedziałam co robię źle. Starałam się być coraz lepsza, żeby mnie w końcu docenił. 11) wymagał ode mnie niemożliwego, jakiejś perfekcji. Miałam być wiecznie uśmiechnięta, ciągle zadbana (nienaganny makijaż, i ubiór) , dom powinien być sprzątany codziennie, za 2 kubki w zlewie potrafił zrobić awanturę. Oczywiście sam nic w domu nie robił, nawet swojego prania, a jednocześnie miał OGROMNE wymagania wobec mnie. 12) Nie potrafił rozmawiać. Każda próba rozmowy o naszym związku kończyła się tym, że wychodził. 13) Pod koniec, gdy było ze mną już źle, i bardzo dużo płakałam on totalnie ignorował moje łzy. Ja w nocy płakałam z tej niemocy, a on milczał, i nawet nie próbował mnie przytulić czy o tym porozmawiać. Po jakimś czasie zagroziłam, że odejdę (chyba podświadomie czułam, że jest to jedyne słuszne rozwiązanie) 2 dni później on zerwał ze mną. Jako powód podał "niedopasowanie". Ja niestety nic nie wiedziałam o DDA. Pochodzę z normalnej, kochającej się rodziny i nie miałam pojęcia, że takie coś istnieje. Wiedziałam, że jego ojciec był alkoholikiem. Dopiero po zerwaniu wpisując powyższe zachowania dowiedziałam się co mu dolega... Dziewczyny, związek z DDA to porażka. To nie ma prawa się udać i będzie coraz gorzej. Te osoby nie są zdolne do miłości, i nigdy was nią nie obdarzą. Najlepszym wyjściem jest odejście. Ja obecnie jestem sama, z nerwicy się mogę powiedzieć, że wyleczyłam. Czasami mam jeszcze gorszy dzień i przypominam sobie o tym co przechodziłam, ale coraz rzadziej. Obecnie staram się odbudować swoją samoocenę i staram się spełniać swoje marzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem po terapii, mam dużo doświadczenia w dorastaniu w dysfunkcyjnej rodzinie.
Znam probem i dzielę się tym co nauczyłam się na terapii w formie video na Youtubie. Może ci albo komuś innemu pomoże.
Mój knała DDA pomoc.
Ewentualnie filmik o poczuciu winy : https://youtu.be/g7HzSg-D884
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×