Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Ona18888

Zachowanie byłego chłopaka

Polecane posty

Gość Ona18888

Miesiąc temu zerwałam z chłopakiem.Byliśmy ze sobą razem ponad rok.Ja mam 18 lat,On 24,mimo tej różnicy wieku między nami świetnie się dogadywaliśmy,potrafiliśmy rozmawiać godzinami i żaden z tematów nie stanowił dla nas tabu.Co raz gorzej zaczęło się dziać po tym,kiedy jego znajomi wkroczyli do ''akcji''.Jego wszyscy znajomi mieli po 24,25 lat.Nie akceptowali mnie już od samego początku,dlatego,że uważali mnie za gówniarę,ale żadne z nich nie chciało zamienić ze mną nawet zdania.Starałam się ich jakoś poznać,ale nie wychodziło.Pewnego wieczora zaczęli strasznie się śmiać z tego,że jak ktoś ma 18 lat to uważa się za wielce dorosłego,myśli,że wszystko już może itd.Wtedy tak bardzo zdenerwowało mnie ich zachowanie,że po prostu chciałam wyjść (byliśmy wtedy wszyscy u jednego z przyjacieli chłopaka).Pożegnałam się z nimi i wyszłam,bo miałam dosyć tych żenujących tekstów.Chłopak poleciał za mną,odwiózł mnie do domu w ogromnej złości i pretensjach skierowanych do mnie.Wiedziałam,ze może głupio zrobiłam,że wyszłam,ale czułam się przy nich tak niezręcznie,a nie chciałam robić dobrej miny do złej gry.Mój były to z jednej strony rozumiał,ale z drugiej strony wiadomo,że oni dla niego byli również bardzo ważni.Potem już było co raz gorzej,zawsze mu na mnie bardzo zależało,ale kiedy On wychodził z nimi to potem był dla mnie bardzo oschły,zupełnie inny.Kiedy później przebywałam razem z nimi i chłopakiem to On nie okazywał mi żadnej czułości,choć wcześniej to robił...zdystansował się do mnie.Dowiedziałam się póżniej,że zachowywał się tak,bo Oni próbowali go ode mnie odwieźć..mówili mu,że jestem dla niego za młoda.Jedna z dziewczyn,jego koleżanek (zaręczona już z jego kolegom) napisała do mnie kiedyś obszerny tekst na fb,że powinnam dać spokój sobie z tym związkiem,bo On potrzebuje dojrzałej kobiety,a nie takiej smarkuli itd itd.Było mi strasznie przykro,ale mój były był i jest bardzo wpływowy,dlatego słuchał ich,a czasem mnie... był między mlotem,a kowadłem. Po rozstaniu spotkałam się z nim kilka razy,np ostatnio w piatek,aby oddać mu kilka jego rzeczy.Myślałam,ze to spotkanie będzie takie neutralne,koleżeńskie,ale tak nie było.On na spotkaniu próbował mnie kilka razy pocałować,ja oczywiście nie dałam mu się,bo było mi jakoś niezręcznie..wtedy On pocałował mnie ale w policzek.Droczył się ze mną,mówił,że za mną tęsknił itd.Po prostu było widać,że zalezy mu na mnie,a ja cieszyłam się z tego,bo wiem,że mogłoby być nam razem cudownie,tylko ten związek wymaga pracy.Na drugi dzień postanowiłam napisać mu smsa,w którym zapytałam go,dlaczego tak zachowywał się na spotkaniu,dlaczego był taki czuły i co o nas sądzi,wtedy On odpisał mi,że właściwie to nic się nie zmieniło,że to,że był czuły i w ogóle chciał mnie pocałować to jakoś samo wyszło,ale,że On raczej nie widzi nas znowu razem.Byłam w szoku.Czułam się potraktowana jak zabawka.Odpowiedziałam mu wtedy,że ok,niech tak będzie,ale,że zdziwiłam się jego zachowaniem...bo raz mówi tak,a raz tak...Dzisiaj znów pisał mi bardzo miłe rzeczy.Nie wiem,co mam o tym myśleć.On też nie określa się za bardzo,np określił niby wczoraj,że między nami już definitywnie koniec,ale z drugiej strony wciąż do mnie pisze i nie chce ze mną zerwać kontaktu.Co mam o tym sądzić? i co powinnam z tym wszystkim zrobić? Czuje,że tak naprawdę sprawa jest ciągle nie jasna... On mimo zerwania jest o mnie bardzo zazdrosny,ciągle pisze do mnie smsy,pyta się co robię itd,ale nie postanowił np przyjechać sam z siebie,aby pogadać ze mną ponownie o wszystkim w cztery oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×