Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pytampytam21

Jak tanio gotować ?

Polecane posty

Paluszki rybne są tanie? Chyba że mówisz o jakimś śmierdzących odpadach po 5 zł/kg. Porządne paluszki tanie być nie mogą, bo ryba jest droga. Wczoraj kupowałam - 10 paluszków (starcza na 2 obiady dla dziecka) kosztuje 7 zł. Polecam wszystkie dana ze strączkowymi (soczewica, groch, fasola) - tanio i zdrowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trochę mnie przeraża, co ludzie tu polecają. jakieś serki topione i parówki :o to nie jest pożywne. ­ tanie, wartościowe i pożywne będą np. ­ - pierogi ruskie - naleśniki z mąki razowej z farszem warzywnym z dodatkiem mięsa - kotleciki lub pasztet z fasoli/soczewicy (do tego może być jakiś sos + surówki), albo można użyć tego na kanapki - zupa z czerwonej soczewicy a la grochowa - tradycyjna sałatka warzywna - krupnik z kaszą gryczaną (zupa, nie alkohol) - różne zapiekanki ziemniaczane - leczo - róbcie, póki jeszcze papryka jest dość tania ;) ­ autorko, szukaj przepisów w necie, są ich naprawdę dziesiątki tysięcy. bez sensu, żebyśmy je tu przeklejały, bo to w twoim interesie jest je znaleźć i zastosować :P ­ są też blogi poświęcone studenckiemu gotowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i 700-800 zł przy rozsądnym gotowaniu na 2 osoby i nie marnowaniu jedzenia to wcale nie jest tak mało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nosz kude flak!
wlasnie tez sie zawsze zastanawiam, dlaczego niektorzy jak ma byc tanio, to polecaja tylko niezdrowe smiecie typu parowki, serki topione, paluszki rybne z odpadkow, vegeta, kostki rosolowe - to sa rzeczy ZUPELNIE NIE POTRZEBNE dla naszego organizmu, wiec kupowanie ich jest tylko i wylacznie wyrzucaniem pieniedzy w bloto, a owych pieniedzy ponoc brak .... :o niech beda tanie, ale normalne, naturalne rzeczy - ziemniaki, straczkowce, tanie warzywa typu co sie dlugo przechowuja, czyli znowu ziemniaki, marchew, cebula, kapusta. maki trudno bedzie uniknac. ale starajmy sie nie zapuchac nia do przesady i nie robic slodkich potraw. a jak ser, to chocby i najtanszy, np. twarog, albo jakis zwykly zolty ser, ale nie te syfiki "topione" ktore sa zrobione ze szczucznie utwardzonego oleju a nie mleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to, tym bardziej, że przy kiepskim odżywianiu szybko łapie się choroby, a to dodatkowe koszty na leki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brokatowy Anioł
Jeszcze nikt nie umarł ani się rozchorował od zjedzenia parówki lub serka topionego raz na jakiś czas.Jesteście przewrażliwione:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nosz kude flak!
raz na jakis czas, awaryjnie, na pewno nie! ale nam chodzi o to, ze ludzie traktuja to jako normalne, codzienne jedzenie i wcale nie zastanawiaja sie, ze to nie jest jedzenie tylko smiec. pieniadze wyrzucone w bloto, a pytaja - jak zaoszczedzic? sama raz na jakis czas zjadam smiecie, bo albo ktos poczestuje, albo trzeba sie na szybko i tanio poratowac, ale to jest awaryjnie, raz na jakis czas. nie umiera sie od tego, tylko chodzi o swiadomosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nosz kude flak!
easumujac - nikt sie nie rozchoruje od zjedzenia parowki, ale choruje sie od notorycznego, codziennego zlego odzywiania, w ktorym jest kupa przetworzonych badziewi, a za malo naturlanych produktow, szczegolnie tych pochodzenia roslinnego. tylko nie zacznijcie zaraz swoich typowych wywodow, ze w warzywach swa nawozy, bo wszyscy wiemy, ze to jest zwykle odwracanie kota ogonem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nosz ku!de flak
fuj, ale mi pomysl, kanapka z twarogiem i rzodkiewka :D no ale niektorzy nie potrafia myslowo wyjsc poza kanapki i kotlety .... i chodzi o TANI twarog, a nie drogi. twarogiem sie najesz, parowka spasiesz. nie mowimy o jednorazowych zapchajdziurach, tylko o sposobie odzywiania w ogole. jedzenie smieci nie jest tansze. jest po prostu latwiejsze. bo zeby jesc tanio a zdrowo, to juz niestety wymaga pomyslunku, zaplanowania, nauczenia sie czegokolwiek o przygotowywaniu wartosciowych posilkow. np. kuchnia jarska jest wrecz smiesznie tania. ale niektorzy wola gapic sie w tv, albo siedziec na necie, wpierniczajac parowki z margaryna, bo na nic innego ich rzekomo nie stac. stac, tylko sie nie chce! jak cie stac na parowki i serki topione, ktore w przeliczeniu na wartosci odzywcze wcale nie wychodza tanio, to tymbardziej cie stac na kasze, fasole, cebule, czosnek, jakikolwiek sezonowy owoc czy warzywo. tylko tu juz trzeba wlaczyc prace mozgu, a nie tylko bezmyslnie drapnac parowke z bulka. :D zreszta po twojej wypowiedzi juz mozna wysadowac to i owo o twoim sposobie odzywiania, bo praca mozgu siedzi i kwiczy, wystarczy spojzec na tytul wpisu :o no ale skoro wolisz tkwic w bledzie i lasnej glupocie, to droga wolna :) na szczescie nie wszyscy sa tak twardoglowi jak ty i chetnie przyjmuje do siebie rzeczowe informacje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maniaczka123
Co masz do twarogu z rzodkiewką? :) Ja uwielbiam ;) do tego szczypiorek lub zielona cebulka i można zajadać ze świeżym chlebkiem ;) Co do tematu to taniej wychodzi kupienie całego kurczaka, podzielić na porcje i będzie na kilka obiadów. Jednego dnia np udka pieczone w piekarniku z warzywami np marchewką, ziemniakami i kapustą (taka mieszanka zamiast surówki), innego dnia piersi z kurczaka w sosie ziołowo śmietanowym z ryżem i marchewka z groszkiem, na 2 osoby takie piersi z kurczaka wystarczą tez na 2 obiady jeśli kurczak jest duży więc na kolejny obiad można zrobić też coś innego. Ze skrzydełek i porcji ugotować gar zupy i będzie na 2-3 dni. Nie mówię oczywiście, żeby cały tydzień jeść tego kurczaka bo można zamrozić. Ja robię dużo przetworów z sezonowych warzyw i owoców, wtedy mam na całą zimę sałatki czy soki, oczywiście z własnego ogródka, choć jeśli ktoś nie ma to można popytać gdzieś po znajomych, być może mają nadmiar i chcą się podzielić lub tanio sprzedać i zrobić przetwory. Na pewno taniej i zdrowiej wyjdzie taki domowy sok niz ze sklepu typu kubus. Tego roku było sporo grzybów w lesie i nadal rosną, jak ktoś lubi to warto się wybrać w weekend z lubym (oczywiście jeśli znacie się na grzybach a jeśli nie to zabrać znajomego który się zna) i nazbierać ;) Nie ma nic lepszego niż zupa czy sos z leśnych grzybów i to prawie za darmo a w sklepach grzyby są strasznie drogie, no ale musi się chcieć bo nic z nieba nie spada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nosze kude flak!
maniaczka123 - absolutna racja, ale to juz wymaga pomyslunku, a tym zawzietym obroncom tanich, a niezdrowych, gotowcow pomyslec sie nie chce ;) tak jak piszesz, na dwie osoby wystarczy tylko jedna piers, bo na tym polega tanie odzywianie (a przy tym niechcacy i zdrowsze), zeby mieso bylo tylko symbolicznie, dla bialka, dla smaku, a glownie jemy tanie warzywa i np. kasze, ryz, fasole .... ja nawet nieraz z jednej piersi mam trzy porcje .... z kasza lub ryzem tez musimmy pamietac, zeby to byly zwykle, na wage, a nie przetworzone w torebkach, bo duzo latwiej i szybciej sie robi, ale za to drozej i mniej wartosciowo. co do twarogu na kanapki, to ja akurat nie przepadam, ale w ogole to jest takie jedzonko bardzo zdrowe i pozywne. ja akurat nie mialam nigdy zamilowania do jako takiego twarogu, niestety. wole serek wiejski, niby cos podobnego, a jednak troche inaczej, albo fete, tez z tej rodziny zwyklych bialych serow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam nadzieję, że nie wywołam burzy ;) ale mogę podpowiedzieć jeszcze jedno rozwiązanie - jak się nie potrafi gotować, to chyba niezłym rozwiązaniem jest wykupienie obiadów - w każdym mieście przynajmniej w kilku szkołach jest taka możliwość. w szkole moich maluchów drugie danie kosztuje 4 złote, więc na dwie osoby i na miesiąc (bez weekendów) to jakieś 200 zł, do przyjęcia chyba? Dania są urozmaicone, zapewne układa je dietetyk, i bardzo smaczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
parówki to bardzo drogie białko sojowe. to już lepiej kotlet sojowy zjeść, zamiast coś ze zmielonymi wymionami i kopytami :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nosz kude flak!
nawet kotlet sojowy to przetworzony smiciok, ale awaryjnie, dalibog, lepszy niz parowka. lepiej zjesc zwykla fasole. doprawdy bawi mnie jak ktos mowi, ze parowki sa tanie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na przekór Wam wszystkim
krytykantkom napiszę: parówki , jako produkt zrobiony ze skórek, chrząstek i ścięgien są bardzo bogatym źródłem kolagenu. Wszystko ma swoją jasną i ciemną stronę, a świat nie jest czarno biały:) Ps. nie jadam parówek prawie wcale, chyba że jest to hotdog z Ikei raz na rok :p. Mam to szczęście jeść wędliny domowej roboty. Kto raz zasmakuje, nie chce wracać do sklepowych "wędlin". Zresztą jestem zdania, że mięsa je się w naszym kraju zdecydowanie za dużo. Oczywiście białko jest niezbędne, jednak można je znaleźć w jajkach, grzybach czy strączkowych. Staram się żeby u mnie w tygodniowym menu obiadowym był taki mniej więcej rozkład: 2-3 dni mięso (różne rodzaje) 2 dni ryby 2-3 dni dania tzw jarskie (np pizza domowa z warzywami, naleśniki z pieczarkami, zapiekanka z kaszy z grzybami , pierogi leniwe itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"parówki , jako produkt zrobiony ze skórek, chrząstek i ścięgien są bardzo bogatym źródłem kolagenu." ­ kto ci takich bzdur naopowiadał? :D ­ "nawet kotlet sojowy to przetworzony smiciok, ale awaryjnie, dalibog, lepszy niz parowka. " ­ ja ratowałam się nimi na studiach, bo już sam zapach parówek wywołuje u mnie odruch wymiotny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żadne głupoty choć napisałam
to trochę z przekorą :) Najbogatszym źródłem kolagenu jest tkanka łączna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berlinetki odtłuszczone
(coś podobnego do parówki:P kosztują 14,80 za kg (więc wcale nie jest tak tanio) Szukam sposobu na oszczędniejsze życie (kryzys finansowy mnie dopadł:( jak narazie zbieram wszystkie paragony , na koniec tygodnia zliczam i zawsze wychodzi, ze wydała więcej niż zarobiłam:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulaa
ja dzisiaj ugotowałam duży gar grochówki, będzie na 3 dni jakieś a na takie zimne dni idealnie rozgrzewa i przede wszystkim bardzo syci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marzenia się spełniają_*
może to się komuś przyda - dzisiaj słyszałam reklamę kurczaków w realu za 4,90 za sztukę pewnie nie jest to najzdrowsze jedzenie, ale od parówek na pewno zdrowsze ;) a z całego kurczaka można sporo dobrego jedzenia ugotować, pomysły pewnie już się wcześniej pojawiły w tym albo jakimś sąsiednim wątku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gtfdjuhgfd
gfdcgt---piszesz,ze 1,5 godziny gotujesz wywar z warzyw????????????????????????????????????? masakra:) przeciez to chwila:)radzisz a kucharka widac srednia jestes...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tanio wychodzą wszelkie zupy czy dania jednodaniowe... w moim przypadku sprawdza się też gotowanie raz na kilka dni - nic się nie marnuje, a bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość warto rozglądać się za
promocjami ;) Ja dzisiaj kupiłam 5kg skrzydełek gdzie za 1kg płacilam 3.40 a skrzydełka duże, sporo na nich mięsa. Dzisiaj ugotowałam na 6 skrzydełkach gar zupy na 2 dni dla dwóch osób, skrzydełka dodatkowo opanierowałam i były jako drugie danie z ziemniakami i buraczkami ;) a ile zamroziłam, podzieliłam na porcje po 6 sztuk żeby były na obiad dla dwóch osób w 4 woreczkach czyli na 4 obiady. A naprawdę są duże, ja zjadłam 2 i mam dość. Czyli przeliczając zapłaciłam 17zł a będę miała na 5 obiadów. Oczywiście doliczając jeszcze jakieś dodatki typu ziemniaki i surówka ale to już niewiele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko...
jak czytam to co piszesz to tak jakbym czytała o sobie z przed kilku lat ;) dwie lewe raczki w kuchni i zero wyobrazni kulinarnej...teraz jest juz lepiej. tak jak juz wyzej napisano szukaj na necie. sa bardzo fajne przepisy na niedrogie potrawy...mogłabym ci podac to co u mnie sie sprawdza ale nie tu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cjana
Jakiś czas temu założyłam blog na którym właśnie zamieszczam przepisy na potrawy i wypieki, które dodatkowo nie kosztują dużo. Jeśli ktoś jest zainteresowany jak przygotować danie efektowne a niedrogie zapraszam na mojego bloga http://bakers3t.blogspot.com/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wsjgrkdj
kupcie kurczaki ( może znajdziecie akurat w promocyjnej cenie) poporcjujcie go i do zamrażarki . Udka czy skrzydełka na szybko do piekarnika na 50min (możecie włożyć je do woreczka z pomysłu na) do tego ziemniaki czy ryż. Filet z piersi najlepiej nam smakuje curry lub z garam masala z ryżem. Pierś na rozgrzanej patelni z oliwą robi się bardzo szybko :) Jak macie blisko to kupcie świniaka ze wsi, wychodzi bardzo tanio :) Pewnie nie potrafisz albo nie masz na to czasu, żeby robić kluski w różnej postaci to nakupujcie sobie na kg różnych klusek, sosów różnego rodzaju. Kupcie do tego mięso gulaszowe. Dobrym pomysłem jest fasolka po bretońsku, czy bigos ( ale nie lubię ich samku po odmrożeniu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drabineczka
Z tanich dań polecam: *puchate racuszki (1/4 drożdży, 2 szklanki mąki, szklanka mleka, jajko, jabłko- koszt ok. 4 zł, smażę bez tłuszczu, na niewielkim ogniu, pod przykryciem, wychodzi ok. 25 sztuk i mam na cały dzień lub 2 dni) *kapuśniak (kapusta, marchewka, koncentrat pomidorowy, opcjonalnie mięso i ziemniaki, koszt w najtańszym wydaniu, ale równie smacznym ok. 7 zł, a taki duży gar starcza mi na 3 dni, czasem dłużej) *pasztet z selera (2 selery, 2 cebule, czosnek, opcjonalnie trochę masła, zeschłe pieczywo, koszt ok. 6,5 zł, mam na tydzień, dwa do kanapek i zamiast mięsa do obiadów) *fasolka po bretońsku (200 g fasoli, 3 cebule, koncentrat pomidorowy, 0,7 kg skrzydełek, które po obgotowaniu obrywam z mięsa, koszt ok. 9 zł, danie starcza mi na 3 dni ciągłe jedzenia fasolki) *kotlety mielone (mięso mielone 0,5 kg (daję mielone z szynki), 3 marchewki, cebula, czosnek, jajko, opcjonalnie twaróg, koszt dania: 12 zł, wychodzi z tego ok. 28 kotletów, jem z nimi kanapki, podaję do obiadu) Wszystko smażę bez tłuszczu, więc kolejny wydatek odchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×