Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość krateczka10

Co o tym mysleć?

Polecane posty

Gość krateczka10

Moja historia jest trochę można powiedzieć nietypowa, ale mam nadzieję iż znajdę tu wsparcie i pomoc. Zacznę od tego on ma 32 lata a ja 22 poznaliśmy się kiedyś w pewnym lokalu. Przysiadł się do mnie i zaczął rozmowę, można powiedzieć iż nie odstępował mnie na krok. Ja zbytnio nie byłam przekonana do jego osoby. Minęły długie miesiące raz widzieliśmy się na przejściu, uśmiechnął się do mnie. A jak wiadomo los bywa zaskakujący pół roku później, rozpoczęłam naukę prawa jazdy i okazało się , że on jest moim instruktorem. Zaskoczenie było wielkie, ale załapaliśmy dobry kontakt, bardzo dobrze czuje się w jego towarzystwie a przede wszystkim bezpiecznie. Zaczęły się głębokie spojrzenia w oczy, uśmiechy, czy tez delikatny dotyk w dłoń. Rozmowy o życiu i o sobie nawzajem. Bardzo dużo opowiedział mi o sobie, wręcz całe swoje życie, delikatnie podpytuje o mnie, zapytał czy jestem sama i dla czego. Okazało się również iż zna mojego ojca i oboje też się lubią. Podczas jednej z jazd, poznałam jego mamę jedyną osobę jaka została mu w życiu. Bez problemu mogę poprosić go o wszystko, nawet zawiózł mnie a uczelnie i razem ze mną się na nią wybrał, kiedy ja musiałam coś na niej załatwić. Jako instruktor niczego nie wykorzystuje na swoją korzyść i jest bardzo sumienny jeśli chodzi o naukę mnie. W ostatni weekend spotkałam go w lokalu był ze swoimi kumplami, cały wieczór spędziliśmy razem, miałam okazję poznać jego kolegów a oni wszyscy mi komplementowali, kilka razy wygadali się, że on im coś o mnie już wcześniej mówił. On siedział wówczas wpatrzony we mnie, nie interesowały go inne kobiety tego wieczoru. Bardzo fajnie spędzało mi się z nim czas. Na koniec wieczoru chciał mnie pocałować ale się sam powstrzymał i powiedział, że bardzo tego chce ale nie może tego teraz zrobić. I ja czułam, że jest to za szybko, biorąc pod uwagę nasze relacje nie tylko osobiste. Nie wiem co mam myśleć o tym, jest bardzo obecny w moim życiu na chwilę obecną, dużo czasu razem spędzamy, zapytał się mnie po tym spotkaniu na następnej jeździe czy mógł mnie pocałować. Opowiada mi o swojej mamie, jest ona jedyną osobą jaka mu została w życiu, wiem też , że nie jest w związku i opowiadał mi jak wyglądały jego byłe związki, że nawet kiedyś był zaręczony. A naszym spojrzeniom w oczy nie ma końca, czasem aż sami się z tego śmiejemy , bo się na tym łapiemy ze zapominamy o rzeczywistości. Poprosił mnie abym pokazała mu kiedyś jakieś swoje rodzinne zdjęcie. Zaczyna mi na tym zależeć, ale potrzebuje pewności jego zamiarów. Wiek nie jest dla mnie wyznacznikiem niczego, znam pary z większą różnicą, które są ze sobą szczęśliwe. Zaczyna mi zależeć na tej relacji i na nim ale nie wiem co mam myśleć o tym i jak postąpić, czy mogę coś zrobić czy nie będzie to wskazane. Nie wiem czy on coś do mnie może czuć czy to taki tylko jego flirt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A kim ON jest?
Instruktorzy to ruchacze. Moja koleżanka byla z jednym takim zareczona, ale zapłodnil kursantke wiec zwiazek sie rozpadł. Mnie też moj zaczepial chociaz mial rodzine i większość moich koleżanek ich instruktorzy także. No chyba, ze ten twoj to jakis wyjątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milo czyta sie twoja historie.Wydajesz sie bardzo rozsadna i fajna mloda kobieta.Pozwol dalej rozwijac sie swoej historii i obserwuj.Jesli w jego zachowaniu, postawie nie bedzie zadnych niepokojacych zachowan, pozwol na fajne zakonczenie tak obiecujacej znajomosci :-D To ze taka opinia jest o instruktorach, to taka sama jest o marynarzach , kierowcach tirow czy pielegniarkach. Kazdy czlowiek jest inny i inny ma kregoslup moralny. Ty masz przekonac sie , jaki on jest naprawde. Zycze powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×