Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niechcesiezyc

doradzcie co mam zrobic

Polecane posty

Gość niechcesiezyc

bardzo prosze o rade...po 1,5 roku zwiazku chlopak zostawil mnie bo zabral mnie na wesele i prosil zebym za duzo nie pila pozniej mnie zastopowal a ja to olalam i chlalam dalej...na dodatek zgubilam na weselu tel i w ogole porazka... probowalam go przeprosic, on jednak sie zawzial mowi ze mnie kocha ale mimo tego koniec z nami...najpierw byly dni milczenia jednak wczoraj sie spotkalismy dalej rozmawialismy o tym powiedzial ze widzi moze 1 % szans na powrot tylko dlatego ze mnie kocha,ale nie wie jak to bedzie bo juz sie zrazil... mial dzis do mnie zadzwonic,ale nie uczynil tego..czy powinnam sie odzywac? jak sie wobec niego zachowwywac... nie ukrywam zalezy mi na nim,kocham go chce z nim byc... i ogranicze alkohol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niechcesiezyc
wszystkim tak doradzacie to prosze i ja.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hdskahiuha
Coz ci mozna doradzic .. Jak sie kogos kocha to i z jego zaletami i wadami.. Nalogowcem chyba raczej nie jestes? Widnieje takie przeswiadczenie ze facetom wolno sie upic a kobieto juz nie, a jak tak sie stanie to wielkie HALLO sie stalo, bo jak tak mozna, ze nie wypada kobiecie itd. Ja nie pije ale jako kobieta nie popieram tolerancji dla mezczyzn w takich sytuacjach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprawa jest prosta. Kocha - nie odejdzie, nie kocha - znajdzie sobie najgłupszą wymówkę (jak w Twoim przypadku) by się rozstać. Schlanie się na weselu i zgubienie telefonu to nie powód do rozstania. Ile Wy macie lat? 16? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niechcesiezyc
mamy po 20 lat... on mnie wtedy prosil zebym przestala a ja dalej swoje... problem hmmm ja moge nie pic ale jak zaczne to czasem troche nie znam umiaru... chodzi mu o to ze jego zdaniem olalam go i sie brzydko zachowalam przy jego rodzinie(upijajac sie) po weselu jeszcze sie z nim poklocilam on jest spokojny ja raczej wybuchowa i wtedy wpadl w szal bo go tak zezloscilam.poprzednie nasze klotnie zawsze konczyly sie zgoda ale powiedzial ze teraz przegielam totalnie i on nie chce zyc w takiej atmosferze cale zycie mimo ze kocha, co mam zrobic??? NIE ODZYQWAC SIE????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niechcesiezyc
piszcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×