Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość plokinko

on woli kolegów?

Polecane posty

Gość plokinko

wiem, że ten temat już był wałkowany miliony razy ale proszę o odpowiedzi Mam problem z moim chlopakiem. Jestesmy ze soba juz ponad 2 lata a ciągle mam wrazenie, ze koledzy (a co za tym idzie alkohol i trawa) sa dla niego wazniejsi ode mnie. Akurat teraz moje zycie ulozylo sie tak ze na codzien jestem w domu z rodzicami, koncze studia ale dojezdzam tylko na 2 gora 3 dni co dwa tygodnie. wszystkie moje kolezanki wyjechaly i widuje sie z nimi tylko na swieta. Moj chlopak natomiast wychodzi do klolegow 2 - 3 razy w tygodniu zostawiajac mnie sama na wieczor. Rozumiem ze on tez tego potrzebuje i zazwyczaj mi to nie przeszkadza. Teraz jednak nie widzielismy sie przez dwa dni - bylam na studiach. Gdy wrocilam dwa wieczory widzielismy sie u mnie ale on dzisiaj znowu stwierdzil ze wychodzi z kolegami. Niby zapytal czy nie bede miala nic przeciwko ale troche sie zdenerwowalam, bo piatek wieczor a ja znowu bede sama (kiedy 2 dni bylam na studiach nigdzie nie wychodzilam tylko siedzialam na stancji, bo mialam duzo pracy) ale tez jest dla mnie troche upokarzajace i przykre ze on woli wyjsc do kolegow a ja mam go jakos namawiac czy prosic zeby zobaczyl sie ze mna? Dodatkowo jesli juz sie widzimy on albo u mnie zasypia albo ogladamy filmy, ktore i tak on zazwyczaj wybiera. wychodzimy gdzies razem od jakiegos wielkego swieta, ciagle tylko przesiadujemy w domu - rozumiem ze jemu sie to nudzi ale mi rowniez.on odrywa sie od tego idac do kolegow, a ja ? kiedy mu o tym powiedzialam i dodalam ze moglby cos wymyslic i troche sie postarc obraza sie na mnie i rzuca sluchawka. sama nie wiem czy to ja mam ze soba jakis problem i to jest normalne czy cos naprawde jest nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz...jak to przeczytalam to pomyslalam ....jestes to jestes a jak cie nie ma to tez nie wielki kram..twoj facet to dziecko kwiat..raczej przyszlosci bym sobie z nim nie ukladala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×