Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lp.aire

Czy wypada mi coś przynieść?

Polecane posty

Gość lp.aire

Dostałam zaproszenie na sobotę na 'kawę" od mamy mojego chłopaka. Nie wiem czy wypada mi coś przynieść? Jakieś ciasto własnej roboty albo coś kupnego? Jak myślicie? Help

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa moda
ciastko mozesz przyniesc, pewnie ze tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka_kasienka
Na pewno dobrze by to wyglądało :) Ja bym coś przyniosła na Twoim mscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lp.aire
:) dzięki za odpowiedzi! Tak więc upiekę coś, zapewne ciasto marchewkowe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megmaa
ja zabrała bym jakis dobry likierek....nie musiecie go pic ale miło by było...jak by jego mama wyjeła po kieliszeczku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lp.aire
@megmaa :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co tam likier, weź od razu 0,7. A tak serio ja bym kupiła jakies ciasto i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ghandia
A ja własnie nie przychodziłabym z ciastem, bo wyszłoby, że sądzę, że teściowa nie umie piec. Może jakieś winko - Carlo Rossi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kawa + Wino?:D:D:D:D Fajne macie zestawy. Mama pewnie postawi na stole jakies ciacho, ale miło jak też przyniesiesz i to nie koniecznie całą blache. Kup kawałeczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem lepiej czekoladki niż ciasto :) jeszcze będzie lepsze niz to, które poda gospodyni i wyjdzie niezręczna sytuacja :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie nigdy u niej na kawie nie byłas? Ja to bym chyba zadzwoniła i zapytała czy przyineść jakies ciacho, czy jakies winko czy co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ghandia
Przecież nie muszą go otwierać. Zresztą jak przychodzą znajomi na "kawę" to zawsze pytam czy chcą coś z %. Większość chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ghandia
Zadzwonić? Przecież wiadomo, że powie, żeby nic nie przynosiła. I nie radziłabym kupować ciasta, jeśli teściowa jest w wesji zołza, to od razu skrytykuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megmaa
na kawe bylo w cudzysłowiu czyli to takie spotkanie bez specjalnej okazji.... Jak idziesz wieczorkiem to ja jestem za alkoholem- likierem. Jego można postawić w barku i niech czeka na lepsza okazje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to znajomi, nie wiadomo jaka jest ta kobieta, to raz a dwa, nie wiadomo tez o której na ta kawe idzie, jak o 14 to troche słabo wyskoczyć z winem, nie wiadomo czy sie znają i jakie mają kontakty. Jednej byś zaniosła 0,7 wódy i by była szcześliwa a do drugiej pojdziesz z winem i sie obruszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, ktoś jak chce się spotkac na kawe i ciasto to mowi ze na kawe i ciasto, a jak chce sie wina napic to mowi ze na wino wieczorem, jak na drinka to na drinka, jak na jakas uroczystośc to uroczystość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość już niedługo...
ciesz sie poki mozesz ze masz z nia dobry kontakt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lp.aire
idę na 17. Oficjalnie zaproszenie dostałam na "kawę lub herbatę", ale faktycznie ma żadnej specjalnej okazji. Powiedzmy, że to taki "wieczorek zapoznawczy". Ten likier to też całkiem dobry pomysł... ech nie wiem na co się zdecydować. Przecież nie przyjdę obładowana i ciastem i %

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megmaa
tak serio to zależy od osoby... ja mojej teściowej zaniosłam taki likierek i moze w tym dniu go snie skosztowałyśmy ale przy następnej okazji teściowa wyjęła ładna buteleczkę i rozlała po kieliszeczku....to bylo takie zsolidaryzowanie sie ponieważ panowie alkoholu nie pili...a babskiego nie chcieli... Do tej pory moja teściowa pamięta o tym ze kiedyś jej dobry likier przyniosłam....a likier ma to do siebie ze nie trzeba go duzo pic i jeden kieliszek wystarczy...wiem ze reszte wypiła z siostrami na jakimś posiedzeniu rodzinnym....i oczywiscie mowila ze to prezent od dziewczyny jej syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie znacie się? To ja bym nie robiła super pierwszego wrazenia i nie szła z flaszką opd pacha... Mimo ze jestem osoba lubiącą alkohol ponad norme

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie znosze likieru i bym nie chciała go dostac, moja teściowa także. Zalezy od człowieka moja wolałaby milion raz dostac dobre whisky.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weź prezerwatywę
może się przyda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lp.aire
Myślę, że najrozsądniej będzie jeśli wypytam mojego partnera jak jego mama mogłaby zareagować na likier.. Chociaż to dość lekki alkohol, wręcz "deserowy" , to jednak zawsze to alkohol.. :) Dziękuję dziewczyny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfhdlshgls
ja bym jakieś ciastka do kawy przyniosła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koniowodny
ja bym przyniósł umytą cipkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×