Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sfrustrowana:(

co mam robic

Polecane posty

Gość sfrustrowana:(

wita,m. pisze tu bo nie mam sie komu wygadac. :( no wiec zaczne od tego ze mam 23 lata. z moim narzeczonym jestesmy razem od 7 lat. on mowi ze bardzo mnie kocha, ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie. ostatnio pdczas rozmowy jakos tak zeszlo na temat naszych ewentualnych przyszlych dzieci. i toco uslyszalam to byl dla mnie szok!! on powiedzial, ze owszem, bardzo mnie kocha, ale gdyby okazalo sie ze jestem w ciazy, ze wpadlismy to by mnie zostawil. bardzo bym chciala miec dzieci. ale jednoczesnie go kocham. caly dzien jestem przygnebiona. nie odzywam sie do niego na razie, powiedzialam mu ze w takim razie musze przemyslec ten nasz caly "zwiazek" bo skoro wiem ze nie mam w nim oparcia to zastanawiam sie czyto wogole ma sens ? prosze, powiedzcie mi kobietki, co ja mam z ta sytuacja zrobic? bo zaraz chyba zwariuje od ciaglego analizowania tej sytuacji.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Typowy samiec.zawsze winna kobieta,więc podwinie ogon i zwieje...A on stoi z boku podczas seksu i w nim nie uczestniczy?Co za niedojrzały burak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfrustrowana:(
kurde jest mi tak cholernie smutno. zastanawiam sie czy on mnie faktycznie kocha tak jak deklaruje skoro bez zająknienia powiedzial ze by mnie zostawil w takiej sytuacji..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfrustrowana:(
czyli ze co? jest ze mna po co? dla seksu?? czy faceci naprawde moga byc az tak dwulicowi??:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a przez te 7 lat nie rozmawialiście nigdy o ewentualnej ciąży?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie jest miłość...Zdecydowanie nie.Tyle lat jesteście razem i dla niego dziecko to taki problem,że ucieknie w podskokach?A gdybyś właśnie tak jak napisała przedmówczyni uległa wypadkowi to co?Też na sto procent on by zakończył tą znajomość.Mój facet to na takie pytanie odpowiedział,że byłby najszczęśliwszy na świecie bo skoro jesteśmy razem,jesteśmy dorośli i uprawiamy seks to wiadomo,że dziecko może się pojawić i wtedy byłby szczęśliwym tatą.Póki co nie planujemy dziecka ale gdybym była w ciąży to byłby bardzo szczęśliwy bo dziecko to owoc miłości a nie problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfrustrowana:(
rozmawialismy. ale on zawsze jakos tak sie wykreccal, sprytnie zmienial temat. kurde. ale ja wtedy myslalam ze to dlatego ze nie wiem.. wstydzi sieo tym rozmawiac, mowic o swoich uczuciach. a teraz taki szok. my na razie tez nie planujemy dziecka.. ale teraz to nawet nie wiem czy mialabym z kim planowac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfrustrowana:(
mam go zostawic? sama juz nie wiem...;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem on Cię nie traktuje poważnie.No wybacz ale tyle lat razem i on dalej boi się odpowiedzialności za drugą osobę,dojrzałości i stworzenia dziecku domu jeśli byłaby taka potrzeba.To wygląda tak na chwilę obecną,że jesteś bo jesteś..bo póki co nie ma innej albo żadna nie jest nim oczarowana teraz oprócz Ciebie.Ceni wygodę tylko i tyle ale według mnie nie traktuje Cię poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja i mój partner jesteśmy po "gorszej" stronie trzydziestki. Nie chcemy i nie planujemy dzieci. Jednak wiem, że gdyby zaistniała taka okoliczność, miałabym oparcie w moim mężczyźnie, zresztą zapewnił mnie o tym. Twój chłopak Cię kocha? Wobec tego masz dziwną definicję miłości - jako uczucia, które pozwala opuścić ukochaną osobę ze wspólnym dzieckiem, pozostawiając ją w samotnej walce z przyszłością. To według Ciebie jest miłość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żartownisia?
Moim zdaniem sama sobie jesteś winna. Jak przez 7 lat można nie przerobić tematu ewentualnej wpadki i w ogóle chęci posiadania dzieci? :o Nie wiem jak to jest możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taki tekst po 7 latach swiadczy o tym, ze facet ogolnie rzecz ujmujac nie jest odpowiedzialnym, dojrzalym psychicznie i emocjonalnie czlowiekiem. Nie kocha Cie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj nie ładnie , przecież rodzina to dzieci , widocznie on stawia na wygodniactwo , dwa razy się zastanów nim podejmiesz decyzję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×