Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kicikicijajadzadza

On śpi a ja ... ?

Polecane posty

Gość kicikicijajadzadza
Jumpero - po 30? oj oj, to wtedy będę musiała brać jakieś tabletki uspokajające ;) Nie przytyłam, cycki mi trochę urosły (ale to chyba dobrze?) podobno go pociągam, a przynajmniej czesto to powtarza :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
No to chyba kłamie skoro nie chcę pieścić kogoś kto go pociaga. Nie obraź się ale trochę naiwnie myślisz. Może jesteś jeszcze młodsza niż on i mało znasz życie. No ale to nieważne ... ja też jeszcze wiele błędów popełnię aby coś zrozumieć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiggg
e tam,dziwny czlowiek... Ty się starasz a on ma to gdzies, odpuść na jakiś czas i zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryssssa;
Tak poczytalam wasza dyskusję,i z racji mojego wieku ,30 plus,powiem Wam ze wiek nie ma nic do rzeczy,libido osobiste sie liczy,czyli ni dopasowliscie sie pod wzgledem lozka..jak facet ma duze potrzeby to nawet zmeczenie mu nie przszkodzi zeby cie napastowac,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiggg
a wlasnie ile masz lat? ;) ja mam obecnie 20, jestem sama i wiem co to znaczy mieć ochotę na co nieco :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicikicijajadzadza
Ja mam 19 :) I to nie jest tak, że on nigdy nie ma ochoty. Tylko, że najczesciej on ma ochotę kiedy ja nie mam, albo jest to taka sytuacja bez gry wstępnej. Jeśli ja wychodze z inicjatywą, spoko moze byc bez gry wtępnej bo juz jestem w miae napalona ale jeśłi to z jego inicjatywy to powinien mnie podnieć czy coś a on od razu się dobiera do majtek :/ I wtedy odchodzi mi ochota na cokolwiek. Jesteśmy ze sb 1,5 roku, sex uprawiamy od stycznia, znamy nasze ciała, pociagamy się wzajemnie ale jakoś ostatnimi czasy coś się psuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
No a tak na poważnie. Katiggg ma rację. Olej go i sama zobaczysz ;) Albo przyleci do Ciebie jak kundel z kością w zębach ( w tym przypadku jakieś słodkie rafaello np ) i zafunduje Ci niezapomnianą noc :D Wszystko przez jakieś tam swoje urojone domysły że może masz go dość :D Albo dalej będzie taki śnięty i wtedy olej go już na zawsze bo po co się męczyć ? Jeszcze trochę i pracę rzuci bo też nie będzie mu się chciało robić. Kuroniówka najlepsza dla spiocha :D Ryssssa też ma rację. Trzeba dopasować się temperamentem. Zmęczenie też nic nie przeszkodzi. Kiedyś moja była obudziła mnie w środku nocy ( 2:30 ) no ale z soboty na niedziele ( niedziele mam wolne ). Obudziła tylko po to bo bardzo jej się chciało. Ahhh co to była za noc ;) Zaskoczony byłem tak, że cuda sie działy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiggg
odpuść na jakiś czas, jak będzie chciał to też mu nie dawaj, może coś zrozumie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicikicijajadzadza
Tylko wiecie, problem jest taki że mi jakoś zaczęły szaleć hormony i to ja mam straszną ochotę. Już nie raz tak próbowałam, "nie dam się, oleje go" ale przyszło co do czego to w niepamięć szły moje postanowienia. A do pracy będzie chodził bo ją bardzo lubi :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
Jeszcze mi jeden pomysł wskoczył do głowy. Może mieć jakieś blokady w psychice. Ja ogólnie powiedzmy że znam się trochę na ludziach. Praca z ludźmi, mam trochę znajomych itd ... Jest mnóstwo tzw. frustratów. Gdy im coś nie wychodzi to i innym na złość robią. Czasem robią tak, że trzeba ich niańczyć i rozpieszczać a oni jak wielcy królowie czy damy fochy stroją bo im mało. Kompleks niższości to się nazywa. Jakich ma rodziców ? Normalnie go wychowali ? Kolegów normalnych ma ? Miał kogoś przed Tobą ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiggg
A mogę w tym wątku poruszyć pewną moja kwestię? Skoro znalazłam w normalnych tu ludzi... ;) a kolega mówi że zna się na ludziach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicikicijajadzadza
Miał jedną dziewczynę, ale to nic poważnego. Jego ojciec nie żyje, umarł jak miał 2 latka, ale mame ma świetną :) Kolegów za wielu nie ma. Nie wiem, on uwarza, ze jest brzydki, gruby i nie wie jak ja moge z nim byc. A ja mu tłumaczę, ze dl amnie jest najpiękniejszy na świcie, ze wcale nie jest gruby. Jedynie czasem są problemy w czasie sexu, bo np. doszedł 2/3 razy i już nie ma siły albo mu opada i juz nie staje, a ja dalej mam ochotę, sądzę iż to też niekorzystnie działa na meskie ego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
Katiggg, słuchamy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicikicijajadzadza
katiggg - pewnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam to identycznie to samo. staram sie jak moge, a tu nic.. eh.. ostatnio po wymuszonym sexie az sie popłakałam, zero gry wstepnej 5 minut sexu i on wielce zmeczony spac. Jestem przesto fest sfrustrowana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiggg
No więc wydaje mi się że to problem psychologiczny chyba ;) W pracy poznałam pewnego kolegę. Po jakimś czasie (jest tam dużo osób) odezwał się do mnie,zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i było miło. Jednak po jakimś czasie zaczął mnie unikać, był chamski (tak można powiedzieć), ] udawał że mnie nie zna. No i ja wtedy tak jakby odpuściłam, było mi smutno i nie chciałam się już narzucać. Po pewnym czasie jednak odezwałam się do niego, a on mi powiedział że nie wie o co mi chodzi itp ale rozmawiał w tym dniu ze mną normalnie, w końcu. Jednak 12 godz później, w kolejnym dniu pracy znów było tak samo - zaczął mnie unikać i się do mnie nie odzywał no i jest tak ciągle, ja bałąm się do niego odezwać, bałam się że znó zrobie z siebie jakąś iidiotkę... Jak myślicie z czego to wynika? Zastanawiałam się i ... może on ma jakiś problem ze sobą? jakieś kompleksy? Słyszałam od kolegów z pracy że on nie tylko dla mnie taki był/jest, że czasem zachowuje się podobnie (ale nie tak) w stosunku do innych osób. Ja jestem typem człowieka który przejmuje się takimi sprawami i mimo iż mnie tak traktuje to mi go jest po prostu żal. Chodzę tam tylko 2 razy w tyg(studia) i nie zawsze go widuje (różne zmiany). Pracę mam do końca grudnia. Myślicie że powinnam się odezwać i z nim szczerze pogadac? Jeśli tak to jak zacząć i co powiedzieć? Czy totalnie odpuścić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
No to wiele wyjaśnia. Czuję się niepewnie i tyle. Ty mu nie wmówisz że jest przystojny bo tego nie da się wmówić. MOżna komuś powiedzieć miły komplement gdy ktoś coś dla Ciebie zrobi. Kiedyś pewna koleżanka pomogła mi z chemii bo mi nie szło nigdy z chemii. Tak sama z siebie mi pomogła. Wiedziała że staram się aby świadectwo wyglądało a tylko z chemi mi trója groziła. Po lekcjach podeszła i zapytała czy chcę aby mi pomogła. Skorzystałem z pomocy a następnego dnia kupiłem jej drobny upominek i tak poprostu szczerze podziękowałem, tak od serca i poweidziałem jej że kiedyś dopadnie ją szczęście przy jakimś super facecie. W to mozna uwierzyć bo to komplement na faktach. Gdybym sam chciał dowiedzieć się czy jestem przystojny czy nie to wolałbym w sieci zdjęcie zamieścić i niech obcy mi ludzie powiedzą niż na NK :D gdzie każdy ma 5+ albo znajomi którzy nie chcą przykrości robić albo przypodobać się aby w przyszłości interes mieć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicikicijajadzadza
Trudno powiedzieć o co mu chodzi, moze to taki niezdecydowany człowiek co sam nie wie czego chce? A może targają nim jakieś uczucie których nie potrafi okiełznać(brakuję mi tu dobrego słowa), nie wiem, moze się mu spodobałaś a jest na tyle nie dojrzały, ze zachowuję się jak chłopak z gimnazjum? Raz jest okey, miły i fajny, chwilę później cham :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiggg
NO tak, ale między nami były czysto koleżeńskie relacje, ja mu nie mówiłam że jest przysojny bez przesady :P ma 21 lat, wiec to nie dzieciak nie? ;) Czyli lepiej go olać czy pogadać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicikicijajadzadza
nina spoko, nikt tu się niczego nie czepia :) A katiggg, pogadać zawsze możesz, najwyzej rozmowa nie wyjdzie, ale skoro pracujesz tam tylko do końca grudnia to warto próbowac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiggg
No i w ogóle widziałże mi to sprawia przykrość, że mi po prostu jest przez niego smutno, a miał to gdzieś... Nawet się nie odezwał... kicikicijajadzadza odpuść na jakiś czas,serio ;) może podziała ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pfffff mam tak samo
mój mąż już chrapie od godziny:/ ostatni sex 2 m-ce temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
Tak, to chyba faktycznie jest psychika. No jak można powiedzieć dziewczynie że jest się zdziwionym że go zechciała :D Miłość to miłość, samo to przychodzi i nie ma tu żadnych planów i oglądania kart. Gdyby we mnie zakochała się jakaś najcudowniejsza dziewczyna świata to na pewno bym nie powiedział jej tego co on Tobie. Skoro się zakochała to coś wyjątkowego we mnie dostrzegła. Każdy ma w sobie to coś co rzuca tą jedną konkretną osobę na kolana. To tzw. przeznaczenie ;) Ma kompleksy chłopak i tyle. W przyszłości pewnie będzie marudny i ciapowaty. No i nie wyobrażam sobie takiego gościa jako ojca dla swoich dzieci, o jego zaradności też możesz pomarzyć. A jednak nie ma to jak zaradny, odpowiedzialny facet ... zwłaszcza w późniejszych latach. Teraz to jeszcze dzieciaki z was :P hehe ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój oglada tv, ale najgorsze jest to, że jak mu szepcze pikantne słowka, on mowi że wieczorkiem się pokochamy, a wieczorkiem dobieram sie do niego to mnie odpycha, mowi jutro, ze jest zmeczony. takie mylne sygnaly mi wysyła że szok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pfffff mam tak samo
faceci są do dupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
hehe ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam dziś to samo
niech idą na szczaw...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jumpero
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×