Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość asica84c

rozstanie

Polecane posty

Gość asica84c

Witam, jestem rozbita na tysiac elementów, mój mąż postanowił odejść po 7 latach małżeństwa. Wiem jestem winna, czepiałam sie o wszystko, nie widzialam jakim jestem kochanym oddanym człowiekiem, i tak nagle zrozumiałam za poźno. Nie chce mnie znać, nie che rozmawiać. To koniec. Jak mam wytłumaczyć dziecku, które kocha swojego Tate i odwrotnie... Tak bardzo bym chciała by dał mi drugą szansę... ale na to nie zanosi... co ja mam zrobić? jak odzyskać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggddhd
Naiwna jesteś, on tam już swoje za uszami ma, i na bank już sobie pocieszycielkę znalazł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alekjamko
po 50 latach odszedl, mial juz cie dosyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alekjamko
marne prowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jak to? Musial byc chyba powod , ze sie czepialas, denerwowalo Cie to i owo. Tak z niczego czlowiek tak sie nie zachowuje .No chyba , ze jest chory emocjonalnie . Napisz wiecej , bo tyle wiadomosci jest za malo , by zrozumiec sytuacje i zajac jakies stanowisko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asica84c
Przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje. Wiec nasz zwiazek byl burzliwy,, maz klamal czesto za co ja robilam akcje i go wypiepszalam, dotego tescie dolewali oliwy, maz postanowil sie zmienic. Przez okres wakacji bbylko ok. W sierpniu zmienil prace na innym stanowisku w policji i go nie poznaje. Zaczelo sie od telefonu ze go osaczam, nie mogl odbierac. Tel i ja sie wsciekalam......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asica84c
Obiecalismy sobie ze sie postaramy i do swiat dajemy szanse, ale wczoraj stwierdzil ze on pewien jest ze i tak nic z tego niie bedzie i od slowa do slowa i sie wyprowadzil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asica84c
Dzisiaj zrozumiałam że ja tego człoweika nie znałam, traktuje mnie okropnie. Serce pęka mi na milion kawałków, czuje sie jak nic, zero!!!!! Ludzie jak z tego wyszliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×