Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nokiaasha302222

alkoholizm w rodzinie

Polecane posty

Gość nokiaasha302222

nie wiem już co mam robić, mój bliski krewny mieszka sam, od śmierci swej matki kompletnie stracił panowanie nad swym życiem. Jest alkoholikiem, nie wiem jakim cudem udaje mu sie utrzymac prace gdyż czasem nie przychodzi sobie do pracy ponad tydzień, kilka razy zabierało go już pogotowie, kompletnie zaniedbuje swoje zwierze. Od kilku miesięcy nie płaci za czynsz, ostatnio odcieli mu prąd i gaz. Nie chce się iść leczyć. Nie mogę już patrzec na to co on robi ze swoim życiem. Niebawem pewnie wywalą go na bruk, nie wiem co wtedy zrobie, nie chce żeby był bezdomny. wszyscy mówią że robi to sobie na własne życzenie i skoro nie chce się leczyć to mamy mu nie pomagac ale łatwo się mówi jak to nie czyjaś rodzina. Nie potrafię żyć z myślą że jest głodny, i żyje w takich warunkach. A jak przychodzi do mnie to co mam mu nie dać jeść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety, to jest przykra prawda: najlepsza pomoc dla alkoholika- to pozwolić mu upaść na samo dno. I piszę to jako niepijący alkoholik. Nic na to nie poradzisz, to już taka choroba, każdy alkoholik kiedyś przestanie pić- a niektórym uda się to jeszcze za życia. Oczywiście, nakarmić go- ludzka rzecz. Jeśli chcesz- prawo przewiduje możliwość przymusowego leczenia, niekiedy taki szok jest skuteczny, w każdym razie- alkoholik musi znaleźć "swoje" dno. Bywa, dwa metry pod ziemią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nokiaasha302222
tak, znam te przysłowia. Ostatnio troche oprzytomniałam jak zabrałam mu karte do bankomatu żeby zrobic opłaty a on mipowiedział "chyba Cię pojeb***, natychmiast oddaj mi moją kartę". Byl pewnie tak spragniony alkoholu że powiedzial to co powiedział i to mnie jak by trzasnęło w pysk. Dla mnie zabrzmiało to jak "nie chce Twojej pomocy, odwal sie ode mnie" Wiecie czego nie potrafie zrozumieć? tyle się mówi o tym że alkoholizm to ciężka do wyleczenia choroba ale czemu tak nie wiele osób próbuje się w ogóle leczyc? ja w swoim otoczeniu bliskim znam 4 alkoholików - żaden się nie próbuje nawet leczyć. Czemu żaden nie przyjdzie i nie powie "błagam, pomóżcie mi, nie daje sobie rady z piciem" Czemu oni nawet nie próbują? a powiedz jak udało Ci się przestać pić? po prostu siła woli czy coś się stało konkretnego po czym powiedziałeś sobie stop?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cincirdia
alkoholik nigdy nie poprosi o pomoc nigdy nie przyzna się do alkoholizmu jego myslenie nastawione jest tylko, żeby sie napić to jak on ma funkcjonowac w pracy to choroba ..jak psychiczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
z innej półki. Nie dołuj siebie takimi tekstami, nie wychodzisz, tylko WYSZŁEŚ:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leci jeszcze titanic?
moj ojciec pije i zycze mu smierci, skurwiel jebany aby zdechl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Będę z tego wychodzil az mnie wiekiem przykryja, taka prawda w tej chorobie. Nie wiem ktos Ty, ale masz🌼:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cincirdia
Będę z tego wychodzil az mnie wiekiem przykryja, dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
Oj tam oj tam. jam Adolfina z Szczebrzeszyna:D 🖐️)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ze nie pije, nie znaczy ze jestem zdrowy. Musze sie pilnowac do konca zycia jesli chce byc tu gdzie teraz jestem. Taka to choroba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
Misza witaj:) Patrz jak się teraz szwendamy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszyscy alkoholicy to
pierdolone kurwy zycze im smierci!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
Nie mam i nie zabiegam. O blogu myślę, ale też trudna sprawa. Chyba nie ten moment, bo mało mam czasu. Chcę nieraz napisać dłuższy tekst, ale szkoda mi inwencji na to forum:( Ale Ci powiem, kafeteria mnie tak zraziła, że tylko z przyzwyczajenia zaglądam, a czasami wcale. Nie znam lepszego forum, ale podlejszego też nie znam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zyczysz mi smierci bo jestem alkoholikiem???...ja juz nie pije Ewcia....a niepijemy.pl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nokiaasha302222
powiedz jak udało Ci się z tego wyjść, co było powodem motywującym? mój ojciec też był alkoholikiem, to nie jest tak że ten temat to dla mnie nowość. też zmarł z tego powodu, nie udało nam się mu pomóc. Ale prawda jest taka że nie spodziewalismy się jego śmierci, po prostu pewnego dnia kiedy wyjechaliśmy na ptrawde dni on się tak zapił że dostał zapasci. A widząc co sie dzieje z moim krewnym wiem już że scenariusz może się powtórzyć a tego bym znów nie chaiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
a ja nie chcę sie zajmować piciem i niepiciem. Bardziej socjologiczne sprawy mnie wciągają: obserwacje ludzi, coś o zdrowiu i urodzie, do tego moda i życie domowe... Takie tam babskie codzienne sprawy. Nikt by tego nie czytał, ale bardziej chodzi o to, aby pisać. Choćby tylko dla siebie. Tak jak w licealnych czasach pamiętniki pisałam, tak mogłabym komentować bieżące sprawy, bo trochę sie dzieje. Z ludźmi pracuję, a ci ludzie nieraz są godni uwagi hehhehhe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To dluga historia, a juz pozno:( Ja jiz nie chcialem pic, nie chcialem dalej byc szmata. Alkoholizm to postepujaca i smiertelna choroba. Z dnia na dzien poszedlem na terapie,bylem bardzo pilnym uczniem....sluchalem,sluchalem i sluchalem. Terapie ukonczylem...pelna. To juz prawie 3 lata bedzie. Nie chce juz poc i robie wszystko zeby nie pic. Do leczenia nikogo mie zmusisz, alkoholik musi sie przebudzic ...siegnac dna. I prawda jest taka, ze nie kazdemu uda sie wytrzezwiec za zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
Ajviś. Chyba masz rozmówczynię tam powyżej, to ja zniknę, bo nie ma letko:) I tak o dwie godziny za długo tutaj siedzę:) Dobranoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobranoc Ewa:) Ja tez o 5 wstaje:o Z rozmowczynia jeszcze sie tu zlapie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
...jak znajdziesz:) Nie wiem, czy nadam mu jawny charakter, ale będziesz w ścisłym gronie przyjaciół, pamiętaj... Dobranoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No Ewcia ja sobie nie wyobrażam zeby bylo inaczej:) "ryby to kumple...nie żarcie":D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajviś Ty jesteś już dawno
🖐️)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nokiaasha302222 Bardzo mi przykro z powodu Twojego taty:(...trudno pomoc alkoholikowi bo on tej pomocy nie widzi. Odbiera ja jako atak na swoja osobe, bedzie bronil swojego picia jak lew, zrobi wszystko zeby nie odebrac mu komfortu picia, a to jest swiatelko w tunelu, zeby mu ten komfort zabrac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×