Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kkgtig

to twoja wina !!!

Polecane posty

Gość kkgtig

błagam was o pomoc. czy naprawdę coś ze mną jest nie tak. cokolwiek w moim malzenstwie nie sypnie jest moja wina. mąż nawet jak czymś się przyczyni tłumaczy się że to twoja wina, to ty do tego doprowadzałas, bo to ty jesteś taka. jeszcze nigdy nie słyszałam że jak coś złego zrobi żeby nie było podsumiwane tylko tak to ja.jestem winny danej sytuacji. żyć mi się idechciewa. naprawdę zaczynam w to wierzyc że to ja jestem nie normalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość little battler
To wina Tuska. A tak na serio, wina raczej będzie gdzieś w środku, a nie z jednej strony... Ja mam taki układ, nie kłócimy się o pierdoły, spróbuj sama :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nicolka....
Zacznij mu wytykac jego wszystkie bledy moze otwozy oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Można, wiem bo
też mam takiego gagatka. No więc spokojnym, monotonnym głosem tłumacze czemu wiem że nie moja. No i on zaczyna podnosić głos, więc ja jeszcze ciszej i dokładniej ( mam cholerną pamięć do szczegółów) Jeżeli kłótnia nie jest wynikiem jego stanu upojenia ( żeby nie było kłócimy się rzadko, ) to analizuje, przyznaje racje i sie zamyka. Jak wiem że moja wina, to siedzę cicho. Sposób działa bardzo dobrze. Nauczył sie moich reakcji tak dobrze że przy pierdołach ustępuje, jak tylko ja zacznę swój wykład.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychiczny bukkake
przy tobie bym jeszcze bardziej zwariował. żal, żal, żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Można, wiem bo
to tyczyło sie autorki czy mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×