Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Annkubaa

Co się dzieje z moją koleżanką?

Polecane posty

Gość Annkubaa

Moja koleżanka coraz bardziej miesza się w moje sprawy. Ma 33 lata, jest samotna i bezdzietna. Poznałyśmy się kilka lat temu, ona wtedy zerwała z facetem i potem już z nikim się nigdy nie spotykała, ja w tym czasie poznałam kogoś, za kogo później wyszłam za mąż. Ona jest strasznie pobożna, należy do różnych wspólnot przykościelnych, ciągle jest w kościele, nawet Sylwestra spędza w kościele. Na początku jednak jakoś bardzo się nie mieszała w moje sprawy, ale zaczeło się, gdy planowaliśmy ślub. Najpierw zaczeła robić aluzje do białego koloru sukni i welonu, że biały kolor jest dla dziewic itp. Ale najgorsze zaczeło się dopiero wtedy, gdy zaszłam w ciążę. Zaczeła mnie traktować jak jakiegoś niedorozwoja. Cały czas robi mi jakieś bezpodstawne i niemiłe uwagi, jakbym była jakąś kretynką, która nie potrafi zadbać o swoje dziecko w brzuchu, ciągle zakłada moją złą wolę, a pojęcia nie ma jak jest naprawdę. Narzuca mi swoje zdanie. Nawet zaczeła mi sie mieszać w jaki sposób mam rod

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość haaahha!!!!!
sylwester w kościele tłumaczy wszystko :D zerwij kontakt, proste jak jebanie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjkuhu
pogon ja poki obrzydzi ci meza a potem sobie go wezmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Ostatnio przestałam odbierać od niej telefony, to zaczęła wydzwaniać i pisać do mojego męża, że np. wpadnie do nas itp. Ostatnio też zaczęła zwracać uwagę obcym ludziom na ulicy. Zrobiła się z tego taka troche toksyczna znajomość... Macie rację, też chcę się od niej odciąć, ale ona wtedy sama się wprasza, nie odpuszcza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez taką znajomą mam, tzn jestem w trakcie pogonienia jej a że ciężko się takiego wrzoda pozbyć to mówię Ci pogoń ją jak najszybciej. Nawet gdyyś miala nie miec w ogole znajomych. Nie przyzwyczajaj sie sama do tego ze ktos po Tobie jedzie. Zwykly kawal su.ki z niej i tyle. Nie uzalaj sie na nią, bo to Ty ją sobie wybralas na znajomą i to Ty musisz sobie z nia poradzic nikt inny. Masz oczy wiec zdecyduj by zamknac drzwi do wlasnego zycia jak najszybciej przed takimi ludzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staje sie zgorzkniala stara panna poprostu,cos jej na dekiel pada.Porozmawiaj szczerze o tym z mezem jaka jest sytuacja zeby rowniez od Niej telefonow nie odbieral. Bedzie ciezko pewnie psychopatka bedzie sie nazucac ale coz musicie to przetrwac.Jak nie bedzie innego wyjscia to zmiana numeru telefonow. A blisko Ciebie mieszka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja znajoma tez sie wprasza i nie łapie wszelkich aluzji ze nie chce sie z nimi spotykac. To oni wtedy przyjda i ch.... Ciężka sprawa dlatego trzeba ochlodzic stosunki puki nie dalas sie zgnoic totalnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jej zachowanie nie koniecznie jest spowodowane tym ze jest sama. Moja znajoma ma męża a tez sie wpiernicza we wszystko i niby zgrywa dobra kolezanke ale klepie jęzorem glupoty i wali aluzje jak popadnie. Tyle ze na tyle na ile ja poznalam- ona ma taki charakter po prostu. Sytuacja prawie taka sama. zaczelo sie tez od mojego slubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjkuhu
uwazaj zeby nie chciala pocieszac twojego meza jak urodzisz i bedzie wyposzczony, wybacz ale taka prawda, trzeba byc czujnym a nie naiwnym, potrzeba troche czasu aby taka men...a zrozumiala, a jesli nawet zlapie cie na klamstwie ze nie moglas a moglas czy cos takiego to tym lepiej, moze zajarzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem na etapie - nie spotkamy się bo mi sie nie chce. Ale i tak nie dociera. Jednego razu jest milutka, ale zawsze wszystko kwestionuje i wie najlepiej. A w d.. była i g.. widziała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najlepszego
a ten temat jest prawdziwy czy podpucha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjkuhu
zawsze nie miej czasu, zawsze mow poxniej, potem jak bedzie dziecko brak czasu gwarantowany:) generalnie licze tez na to ze jak bedzie dziecko to sama zrezygnuje z kontaktow, bo czasem to za duza przepasc w tematach, podejsciu do zycia, patrzeniu na swiat moze ona poprostu nie chciala slubu i dziecka bo wiedziala ze straci kompanke do imprez, pogaduszek o dupie maryni, itp... tak, wielce mozliwe, co jej nie tlumaczy, jej chamstwa i wogole fakt, zazdrosc moze tez byc nasilona, wiec generalnie uwazaj i tyle,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Mieszka blisko mnie, kilka bloków dalej... niestety. No ciężko jest sobie poradzić z taką. Wkurza mnie, że ona zawsze stawia się w pozycji takiej co to wszystko wie lepiej. Jak przestałam odbierać od niej telefony i odpisywać na jej smsy, to powinna się zorientować, że mam jej dość, ale póki mój mąż odbiera jej telefony to nic nie zrobię... Strasznie sie uczepiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Mieszka blisko mnie, kilka bloków dalej... niestety. No ciężko jest sobie poradzić z taką. Wkurza mnie, że ona zawsze stawia się w pozycji takiej co to wszystko wie lepiej. Jak przestałam odbierać od niej telefony i odpisywać na jej smsy, to powinna się zorientować, że mam jej dość, ale póki mój mąż odbiera jej telefony to nic nie zrobię... Strasznie sie uczepiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Obawiam się, że jeśli wcześniej nie uda mi sie jej pogonić, to ona mi się bedzie mieszać w opiekę nad dzieckiem, skoro już teraz mi się miesza w jaki sposób mam rodzić, że np. absolutnie nie nie mogę wziąć gazu rozweselającego (wspomniałam jej, że jest taka możliwość), bo trzeba być świadomym podczas porodu... Ona uważa też, że przed porodem musimy się pozbyć z domu zwierząt (mamy psa staruszka i szczurki staruszki). I wczoraj np. weszła do nas do domu i już od progu rzuciła karcącym tonem uwagę "szczurki jeszcze tu są?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Obawiam się, że jeśli wcześniej nie uda mi sie jej pogonić, to ona mi się bedzie mieszać w opiekę nad dzieckiem, skoro już teraz mi się miesza w jaki sposób mam rodzić, że np. absolutnie nie nie mogę wziąć gazu rozweselającego (wspomniałam jej, że jest taka możliwość), bo trzeba być świadomym podczas porodu... Ona uważa też, że przed porodem musimy się pozbyć z domu zwierząt (mamy psa staruszka i szczurki staruszki). I wczoraj np. weszła do nas do domu i już od progu rzuciła karcącym tonem uwagę "szczurki jeszcze tu są?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
No bliska już jestem żeby jej coś powiedzieć, chociaż raczej nie należę do osób, którym przychodzi to łatwo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
No bliska już jestem żeby jej coś powiedzieć, chociaż raczej nie należę do osób, którym przychodzi to łatwo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile jeszcze...
Wydzwania to zmieńcie oboje numer. jaki problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Właśnie - do takich osób nic nie dociera,,, i to jest straszne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Właśnie - do takich osób nic nie dociera,,, i to jest straszne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zdzieie sie...
... jak w koncu twoj mąż ją puknie. takie są najgorsze, niby dewotka a nóżki rozłoży chętnie. wiesz czemu? bo ci zazdrości!!!! zmień numer meżowi a jak ja spotkasz to powiedz jej wprost że ma sie odpierdolić i dlaczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to kiepsko ze mieszka blisko ale glowa do gory w koncu jej sie to wszystko znudzi. Wiem co czujesz gdy ona "tak wszytko lepiej wie" tez mam taka kolezanke... ktora za czasow dziecinstwa byla moja kochana kumpelka ale odkad urodzila dziecko,to ona wszystko poprostu lepiej wie, ona jest bardziej dojrzala,doswiadczona,bardziej niewiem hmm zyciowa.. jak sie spotkamy to gada tylko o swojej rodzinie,tesciowej,sobie i swoim dziecku,caly dzien potrafi gadac tylko o swoim zyciu a o moje nawet 1 zdanka nie zapyta. Ja wyszlam za maz ona nie,nie byla na moim slubie,jak przyszla do domu to nawet nie ostrzegla 3 ramek ze zdjeciami slubnymi ...dlatego jest tylko znajoma, wstretna zazdrosnica. A twoj maz powienien zrobic tak jak Ty,po co Jemu kotakt z nia?skoro Ty nie chcesz z nia utrzymywac kontaktow to On powienien trzymac z Toba i robic to samo w koncu jestescie rodzina, jedna paczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddkwkwddkdkd
założe sie że na bank ma chrapke na twojego męża a poza tym na to żebyś miała gorzej i zrobi to. toksyczna osoba!!!!!! spierdalaj daleko. i męża radze pilnować :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko jak z eja Cie doskonale rozumiem !! Ja z mężem przeszlam powazną rozmowę bo najpierw wkręcal mi ze to ja wydziwiam z nie ona ( ja ja znalam bardziej a dl aniego byla wzorowa), a potem otworzylam mu oczy na nią i w sumie na niego tez ( jej faceta nie mniej dziwnego) i moje kochanie stanęlo po mojej stronie. A to juz jest cos ! porozmawiaj o tym raz a dobrze ze swoim facetem i powiedz mu jak bardzo Cie to wkurza .. delikatnie mowiac. I powiedz tez ze od dzisiaj zrywasz znia znajomosc i nie zyczysz sobie zeby ta osoba byla w waszym zyciu bo psychicznie sie przez nia meczysz. Niech do niego dotrze. Bedzie Ci łatwiej ją olewać. Ja tez nie mam odwagi by powiedziec jej by sie odwaliła, nie jestem takim czlowiekiem co to z geba leci do kazdego. ALE potrafie jej dowalic ripostą i nie daje juz sobie najezdzac, zrobilam sie taka dla niej jak ona dla mnie. Wtedy robi jej sie glupio. Ale powiem Ci ze ja ochladzam stosunki juz chyba 2 miesiace. Bo nawet jak nie odpisuje, nie oddzwaniam itp to ona i tak mi w tyłek wlazi. Po prostu przestan sie odzywać jeszcze bardziej niz teraz. I twoj partner tez bo tworzycie jeden dom a nie dwa osobne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Dzięki za Wasze wypowiedzi... Skoro z boku również to dziwnie wygląda, nie pozostaje nic innego, jak jakieś bardziej zdecydowane kroki. Okropne są takie babska, co to zawsze wszystko wiedzą lepiej. No właśnie martwi mnie, że mój mąż nie dostrzega jeszcze problemu, chociaż ostatnio stwierdził, że następnym razem coś jej powie. Ona przy nim raczej stara się być miła, przy nim to tylko czasem rzuci jakąś uwagę, a jak jestem z nią sama to po mnie jeżdzi. Ale generalnie on uważa, że ona po prostu taka jest i trudno. Tylko, że od jakiegoś czasu ona traktuje go inaczej, to nie jest normalne, że przynosi specjalnie dla niego jakieś smakołyki. Wiem jak absurdalnie zabrzmi to, co teraz napiszę, ale jak on miał ostatnio urodziny to wparowała do nas do domu z tortem ze świeczkami, a jak ja miałam 10 dni później, to tylko zadzwoniła złożyć mi telefonicznie życzenia. Przy okazji jego urodzin (wcale nie była zaproszona, bo nie robiliśmy imprezy) mi też dała prezent -książkę, jak schudąć po porodzie. Pamietam też, jak kiedyś, gdy jeszcze nie byłam w ciąży, przyszła do nas i przy moim mężu dała mi swoją bluzkę ze słowami "masz, weź sobie, bo na mnie jest za duża". A ona jest wyższa ode mnie, więc poczułam się jak jakaś klucha :( Czy prawdziwa koleżanka tak robi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annkubaa
Panna masakra -bardzo podobna sytuacja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×