Gość et5uri Napisano Grudzień 23, 2012 W piątek koło 12 w południe miałem wyrwaną dolną prawą 6tkę. Ząb miał długie korzenie był chyba po leczeniu kanałowym, była plomba która dwa tygodnie temu razem z połową zęba mi wypadała. Chodziłem z resztkami zęba i było ok, nie dawno zaczęło pobolewać więc poszedłem to wyrwać. Pani stomatolog dała mi znieczulenie i wyrywała zęba przez około 10 min, dość mocno na niego naciskała, troszkę wierciła bo nie dało rady go złamać. Przyjechałem do domu i było ale po paru godzinach zeszło znieczulenie i myślałem że mi gębę rozsadzi. Cały dzień byłem na leku przeciwbólowym, w nocy koło 3 się przebudziłem z potwornym bólem, wziąłem ibuprom i przeszło. Całą sobotę też na lekarstwach. Ogólnie wygląda to tak że jak wezmę tabletkę to nie boli ale jak tabletka przestanie działać to boli. Miałem nadzieję że obudzę się dzisiaj już bez bólu ale mnie dalej boli i to mnie martwi. W piątek miałem usuwany ząb a jest niedziela i dalej boli. Pamiętam że nigdy nie przechodziłem rwania zębów tak jak tą 6tkę. Czy może poszło coś nie tak ? Mało tego po wyrwaniu zęba Pani stomatolog dała mi wacik kazała zagryźć, nawet nie płukałem buzi po wyrwaniu, czy to normalne ? myślicie że coś mogło zostać w środku i temu tak boli ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach