Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ms\xng

on chce się ode mnie odciąć! co robić? POMOCY

Polecane posty

Gość ms\xng

znamy się kilka mcy. mieszkamy na 2 krańcach polski. przyjechał do mnie kilka razy, zachowywaliśmy sie jak para i myślałam że nią będziemy. zauroczyliśmy się bardzo. myslałam, że jakoś damy radę i będziemy razem. niestety. wyjaśnił mi, że to niemożliwe z racji jego kierunku i odległości. byłam załamana, ale wzięłam sie za siebie. jest to jeden z najcudowniejszych mężczyzn, jakich poznałam. jest dla mnie bardzo ważny, więc nie chcąć tracić kontaktu zostaliśmy przyjaciółmi. bo co innego możemy 'mieć' skoro nie bycie parą? mamy niemal codzienny kontakt. ja poznaję dużo nowych facetów i się z niego 'wyleczyłam' mimo, że nadal coś tam tkwi. on przyznał, ze sie nie wyleczy nigdy ze mnie. jesteśmy o siebie zazdrości wciąż. kilka dni temu poznałam kogoś i byłam z nim na 2 randkach. przez 2 dni nie dawałam znaku życia, po czym on napisał dziś że spotkanie musiało się udać. odpisałam, że było super a on na to, że da mi spokój i trzyma kciuki by się udało. wiem, że nie tego chce bo nie jestem mu obojętna, ale to on sam podjął decyzję, że nie możemy być razem. nie będę przecież na niego czekać i żyć złudną nadzieją, dlatego układam sobie tutaj życie. ja spanikowałam i odpisałam, że jak to, jesteśmy przyjaciółmi na dobre i na złe. on do mnie 'Zawsze będę obok Ciebie (nie osoba, ale myslami)'. O co mu chodzi? czy on chce zerwać ze mną znajomość?! czy ja nie mam prawa znaleźć kogoś skoro on nie chciał sprobować chociaż? mimo wszystko jest dla mnie obecnie jedną z najważniejszych osób i nie chcę go stracić. z tym chłopakiem, z którym się obecnie spotykam znajomość wydaje się być obiecująca i podoba mi się. jednak ten pierwszy... nie chcę z nim stracić kontaktu za cholerę. jest taki ważny... :( napisałam mu na fb wiadomość, w której opisałam ile dla mnie znaczy. CO MAM ROBIĆ? JAK TO NAPRAWIĆ? w końcu sam podjął decyzję, a teraz jakby żałuje? czy o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ms\xng
PS.- nie jestem w nim zakochana (w tym o którym problem), ale mam do niego tak wielki sentyment.. nie umiem tego okreslić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akczezja
po co ci jakas znajomosc z kims z drugiego konca kraju? po ile wy lat macie? 20? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgdhsgdhsg45
miej godność, laska najpierw facet nie chciał z tobą być wymyślając jakies durne powody[jak facet chce, to nic go nie powstrzyma]: mimo to nadal utrzymywałaś kontakt nie wiadomo po co. ani to twój przyjaciel ani chłopak. sama powinnaś z nim skończyć dawno temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
mialam bardzo podobną sytuacje. przyjazn z wczesniejsza miloscia zabila mnie od srdka. u mnie to on znalazł dziewczyne, co mnie zamurowało i załamało, bo ja nadal sie ludziłam. tez słyszę jaka jestem ważna, ale nic zeby byc razem. to ja zerwałam kontakt, zeby moc poukladac sobie zycie. jest ciezko, ale nie warto odgrzebywac starych ran 24h na dobę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ms\xng
oj, to nie tak łatwo zerwać kontakt. ja nawet nie chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boże co za pierdoły. powiedział ci, że nie może być razem, ale sie z ciebie nie wyleczy. no śmiech na sali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ms\xng
napisał, że NIE CHCE zrywać kontaktu. musiałam to źle zinterpretowac. jakos mi ulzyło. ale btw, uważacie że to serio chora sytuacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maestro the
a teraz to oczyszczasz się tu z wyrzutów sumienia czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ms\xng
ja pier.. nie oczyszczam się. po prostu chce zeby teraz osoba 3 spojrzała na to z innej perspektywy niż ja. zresztą z czego mam sie oczyszczać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akczezja
juz ci pisalam po co ci znajomosc na odleglosc, w ktorej on od razu powiedzial, ze nie zmieni miejsca zamieszkania i nic nie bedzie dla tej znajomosci zmieniac, malo tego powiedizal, ze nie ma szans na cos wiecej. wiec czego ty od niego chcesz? chcesz tak pisac z nim przez cale zycie? czy chcesz przeprowadzic sie do niego i poznac jego realna dziewczyne np.? ile wy macie lat> toz to zenujace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
CHora sytuacja to udawac przyjaźń jak chce sie cos wiecej, a potem jak sadomaso słychasz o jego dziewczynach i partnerkach seksulalnych. boli cie ta znajomosc, cierpisz, ale nie potrafisz zerwac kontaktu i mowisz mu, ze jest wszystko ok, a nocami snisz o nim. spotykasz sie z innymi, bo szukasz kogos na podobienstwo tamtego i sekretnie wyobrazasz sobie, ze to wlasnie z tamtym siedzisz i jesz romantycna kolacje. to toksyczny ukłaad. niszczy. przeczytaj sobie ksiazke JEDEN DZIEN albo obejrzyj film jak nie lubisz ksiazek. dodatkowo polecam NIE ZALEZY MU NA TOBIE (psychologia na wesoło) a zobaczysz, ze czystych oprzyjazni damsko-meskich nie ma, a wodzenie za nos i dawanie sprzecznych sygna lów to najobrzydliwiejsza rzecz jaka moze wyrządzic Ci bliska Tobie osoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaskoczonazachowaniem
Oj no przecież faceci nie raz takie głupoty gadają, żeby kobieta dalej o nich myślała. To są słowa puszczane na wiatr. Ja bym nie wierzyła. Pewnie już kogoś ma, a z Tobą gada tylko, żeby było miło. On łechce swoje ego, widząc, jak bardzo nie chcesz urwać z nim kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maestro the
trudno ci pojąć że facet chce z twarzą wyjść ze związku bez przyszłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość visebra
autorko, lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu. kapujesz czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ms\xng
szczerze? trudno.. bo nie raz miałam mieszane w głowach przez facetów. a ten nowy to jest zupełnie inny.. podjeżdża pod dom swoim samochodem, nie chce słyszeć o tym abym płaciła za siebie, jest inteligentny, na dobrych studiach, już zaplanował że spędzimy razem sylwestra na co się zgodziłam. widać, że potrafi dbać o kobietę i nie zależy mu na seksie, bo w ciągu tych 2 randek nie całowaliśmy się nawet. Dopiero teraz do mnie dotarło, że faktycznie ta znajomość jest dziwna. na szczęście na serio się z niego wyleczyłam. te słowa ostre faktycznie dają wiele do zrozumienia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×