Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość naomiick

zauroczona

Polecane posty

Gość do hajnyyyy.
Sluchaj ja mam meza, roznie sie ukladalo miedzy nami, mielismy raz kryzys, ale ja nigdy nie szukalam pocieszenia we flirtach z kolesiami z pracy. Konflikt z mezem rozwiazalismy wtedy i teraz jest idealnie. W pracy zaczepiaja mnie faceci, probuja flirtowac, ale ja to dusze w zarodku, czasem rzuce jakas riposte niby zartem i koles wie o co chodzi i juz nie podbija. Flirtowac to lubie z mezem, wciaz flirtujemy momo uplywu lat, tesknimy za soba (chodzimy na dwie rozne zmiany do pracy). Tobie czegos brakowalo w zwiazku, wiec bylas lasa na flirt. A problemy albo sie rozwiazuje z partnerem albo sie podejmuje decyzje o rozstaniu. Zonatego faceta od razu bym olala-nie potrzebuje pajaca chetnego na pozamalzenski seks bez zobowiazan-pomysl-co innego on Ci moze zaoferowac, bo na pewno nie rzuci dla ciebie rodziny. On na razie sie cieszy, ze frlirt dziala na Ciebie a potem kto wie, jak to sie potoczy-czy sie skonczy seksem czy nie. ale wierz mi, bedziesz jedynie odskocznia od jego zycia codziennego. Kiedys, gdy bylam sama mialam sytuacje-poznalam faceta na imprezie. Fajnie sie gadalo, tanczylismy razem, potem wymienilismy sie nr telefonow. Wiesz, co rano mi napisal? Ze ma zone, ale jesli mi to nie przeszkadza, to jemu tez nie i ze mozemy sie spotykac ! Napisalam mu, ze ma spadac na szczaw. Zrobilam to mimo, iz mi sie podobal i naprawde fajnie sie z nim gadalo. Ale ze wzgledu na to, ze byl zonaty byl skreslony od razu. A Ty swoj flirt analizujesz, wrecz szczycisz sie tym, ze koles na Ciebbie uwage zwrocil. Gdybys chciala, to ukrocilabys to na poczatku. I nie, moja droga, praca jest miejscem w ktorym sie pracuje a nie flirtuje. Przynajmniej ja tak moja prace odbieram mimo, iz jest tam wielu facetow ktorzy sie na mnie gapia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naomiick
Mimo wszystkich Waszych komentarzy... Nie mogę się doczekać dnia jutrzejszego kiedy Go zobacze ;) tęsknie jak cholera i chociaż były to najgorsze święta w moim życiu to jestem pozytywnie nastawiona do przyszłości ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×