Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

Jestem wścikle wkurzona!

Polecane posty

Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

Jestem wsciekła!! pisalam wczesniej ale oczywiscie skasowali za moj dobor slow... otoz chodz o to ze moj 7 letni facet siedzi sobie z rodzinka na siwetach na ktorych ja oczywiscie NIE ZOSTALAM zaproszona bo jego mamusia mnie nie akceptuje z powodów blizej nie okreslonych... sa tam wszyscy jego brat z zona siotra z chlopakiem (3 miesiace sa razem) i brat podobnie... i co ja mam robic ? a on ma jeszcze jakiegos focha do mnie ze mnie jegoo mam nie lubi... trafi mnie cos za chwile! nie wspomnie o naszej rocznicy ktoa ma gdzes.. a jak bedzie po sietach wrocimy do domu i bedzie wszystko cacy do kolejnych siwat albo urodzinin czy innych roczystosci na ktorych mnie oczywisie NIE BEDZIE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rooxxii
Dlaczego Ty z Nim jesteś? wytłumacz bo nie rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
jak przyjdzie do Ciebie,a prędzej czy później to nastąpi,to powiedz mu,żeby do mamy wracał,po co Ci chłop,który wybiera mamusię zamiadt Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Jestesmy razem 7 lat poza tym kocham go... tylko kazde swieta czy urodziny koncza sie tak a nie inaczej.. próbowałam coś z tym zrobic ale jego matka to nie reformowalny człowiek... a On ? no cóż.. nie chce sie z nia kłocóc... uważa ze tak jest Ok... a ja tak siedze jak ten głupek i zastanawiam sie co jest ze mna nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Jej problem polega na tym, że Oni maja duzy dom, pelną rodzne, mnie zycie potraktowało tak a nie inaczej, nie mam majatku domu ani pełnej rodziny, na wszysto co mam zapracowałam sama.. ale nie rozumiem co to wogole ma do rzeczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tereferebęc
Młody ten twój facet skoro ma 7 lat ;) Swoją drogą boże narodzenie to święta rodzinne, nie towarzyskie ani nie walentynki. Nie masz swojej rodziny że sie tak irytujesz że nie zaprosili Cie? Zostaniesz żoną to będziesz należeć do jego rodziny, na razie masz swoją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
7 lat jestescie razem i takie akcje Ci serwuje?zastanów sie czy on Ciebie kocha.To nie wina jego matki tylko jego małych jaj,że nie potrafi z tym zrobic porządku.Jakby mu na Tobie zależało to by z matką pogadał...skoro teraz przegrywasz w "rywalizacji" z mamunią,to zastanów się czy lepiej nie spierdalać od takiego faceta gdzie pieprz rośnie...(z tym,że słowo facet w jego przypadku to stanowczo za duzo powiedziane)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Nie chodzi o to że mnie nie zaprosili tylko o to że facet z którym jestem 7 lat to lekcewzy i uwaza ze jest ok... a tak sie sklada ze nie mam pełnej rodziny, ale to nie o to chodzi, do mnie tez moglby przyjśc... ale tego nie robi... no cóż... każdy widzi to najwyrazniej nieco inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
No ja już sama niewiem... to jest wogole jakieś chore i nie mogę tego ogarnać.. z jednej strony mogłabym to olać.. ale wszyc wciaz pytaja dlaczego tak sie daje traktować... i wogole to jest jakies chore :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
problem jest,bo Ciebie nie akcetują,nieważne z jakiego powodu.Ale jesli facet Cię kocha,to powinien walczyć o to,zebyś Ty czuła się dobrze,a nie jak jakiś odrzutek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Raz podjął próbę ale skończyło się na płaczu i kłotniach... po czym to olał i stwierdził że jak sie tak nie da to bedzie jak jest i On bedzie u siebie i bedzie spokoj... spokoj!? zkoda mi słów wogóle... szlag mnie trafi !! dawno nie byłam tak wkurzona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
tak na marginesie to nie chciałabym miec takiej tesciowej.Tez pochodze z niezamożnej rodziny,a tesciowa od początku akcpetowała wybór swojego syna i zapraszała mnie na wszelie uroczystosci rodzinne od początku naszego związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniela 500-setka
aa...aaaaaaaaa......zamiast się wkurzać na całą jego rodzinę i na niego samego-miej ich w wielkim poważaniu że tak powiem-wymyśl coś i wyjdż sama z domu i baw się dobrze.To dupek nie facet.Wiedz ,że tak będziesz traktowana jak sobie na to pozwolisz.Przepraszam ,że obrażam człowieka ,którego Ty kochasz-ale taka jest prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jokelle
No tak, najlepiej obwiniać wszystkich dookoła ;) A powodu dla którego Cię nie lubią nie ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rooxxii
dziewczyny dobrze radzą, zastanów się nad związkiem z nim, ja już przerabialam takiego pól maminsynka, skonczyło się tym, ze zerwałam i nie jestem z nim, a byłam 6 lat. jestescie ze soba tyle lat, ze powinniscie razem spedzic swieta, zwlaszcza ze jego siostra po 3 mies bycia z chlopakiem zaprasza go. Musisz z nim pogadac i pokazac problem, jak dalej nie bedzie go widział pokarz mu drzwi i niech spe...do mamci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
skoro były rozmowy i zakończyło się kłotnią,a on mimo wszystko wybrał mamę a nie Ciebie,to tylko świadczy o jego małojajeczności...wiem,ze trzeba miec szacunek do matki,ale skoro zamierza ułozyc sobie życie z Tobą powinien też zadbac o Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Oni są z "wyższej półki" napisałam wyżej w czym tkwi problem... łatwo powiezieć wyjśc i olać... chociaż mam na to ochotę i niewiem czy tak nie zrobię... tylko nie chce miec pozniej zowu jakies kłotni na głowie... dziwne to wszystko i to nie jest proba uzalania się tylko próba zrozumienia skad takie zachowanie i dlaczego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
z wyższej pólki?:D chyba tyko jesli chodzi o forsę,bo jesli chodzi o zachowanie,to dla mnie totalne dno...wspólczuję sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Przeraiałam to juz z nim milion razy.. a on mial kilka podejsc do matki ale ona mu pierze mozg.. na sile wrecz chce nas rozdzielic... walka z wiatrakami... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
zrób z tym porządek,bo jak to przemilczysz,to na wielkanoc znowu załozysz taki temat...sytuacja będzie się powtarzac.Szkoda marnowac czas dla takiego palanta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Dzięki za zrozumienie, tez zaczynam sobie współczuć, po powrocie do domu pewnie bedę miala kolejne kilka dni "to czemy moja mam akpcetuje np"kasie" a Ciebie nie?" bal bal bla.. a po 4 dniach spokoj do koljenych swiat... i tak za ojczyzne na okrągło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
matka mu pierze mózg,a on się temu poddaję.Nie lubię sytuacji wybierasz mnie albo mamę,ale w Twoim przypadku to chyba nic innego Ci nie pozostaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Spróbuje cos powalczyć po swietach bo teraz nawet nie chce mi sie odzywać.. wypowiedzi tutaj do tego motywują :/ jak człwiek z nikim o tym nie gada to to akceptuje ale widze ze to jedna nie tylko dla mnie jest chora sutyacja :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
jak Ci zada to pytanie dlaczego jego matka akceptuje Kasię a Ciebie nie,to mu powiedz BO JEJ NA TO POZWALASZ...jak ma odrobinę ambicji,to przemysli ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Napewno nie zostawie tak tego juz kolejny rok z rzędu... może takie moje "pękniecie" i wygarnięcie wszystkiego albo pomoże, ale pokaże czy My to tak naparwde jeszcze ma znaczenie... niestety sama wiem że mówię prawdę :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ale chwileczke
chwileczkę, no ale właściwie nie rozumiem troszkę. Tzn ok - czujesz jak czujesz, ale jeśli faktycznie jest tak, jak piszesz, że jego rodzice Cię nie akceptują to przepraszam bardzo, ale CZEGO od niego oczekujesz? Że te rodzinne święta spędzi z Tobą - póki co jeszcze nie rodziną, tylko dziewczyną - i odstawi rodzinę? Czy że zabierze Cię ze sobą, abyś na każdym kroku mogła poczuć, że oni Cię nie akceptują i żeby atmosfera była napięta przez całą wizytę? Czy może zmusi ich, żeby Cię polubili? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
ale dlaczego niestety?wazne,ze potrafisz trzeźwo na to patrzec,a nie że miłosc przesłania Ci świat i nagle nie dostrzegasz żadnych wad swojego faceta..walcz o swoje,bo jak nie zawalczysz,to on zawsze będzie Cię zlewał..naprawdę chcesz taiego męża i moze ojca dla waszych dzieci w przyszłlosci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też bym była wkurzona
nie muszą jej lubić na siłę,ale powinni zaakceptowac wybór swojego syna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojojku
Aniela.. a gdzie ona ma sie bawic? Na dyskotece, w knajpie? Moze na zakupy ma sobie skoczyc odreagowac? SĄ ŚWIĘTA!!! Ludzie spedzaja ten czas z bliskimi (bliscy=osoby które sie kocha). Powinien to jakos wyważyc - wigilie spedzic z tobą w cieple waszego wspolnego domowego ogniska - bo chyba takie macie bedac tyle lat razem. W pozostałe dni skoczyc do mamy z kurtuazyjna w miare krotka wizyta. Skoro nie jestes tam mile widziana to pewnie jeszcze gorzej czułabys sie tam z nimi niz w domu sama wiewc nie ma sie co cisnac na siłe w takie towrzystwo. na nastepne świeta - jesli z nim wytrzymasz - wykup jakas wycieczke albo noclegi w pensjonacie w przyjemnej okolicy. W inne imprezy niech sie umawia tylko na kawe i ciastko, zadnego siedzienia do wieczora. Oby sie zgodził na takie kompromisy... jka nie to znaczy ze jednak nie bardzo sie liczysz.. ja bym tego nie wytrzymala.. no ale ty sama wiesz co portafisz zniesc w imie tej milosci (twojej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×