Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bez niej czuję się lepiej

W święta strzeliła focha i odeszła do rodziców

Polecane posty

Gość bez niej czuję się lepiej

jesteśmy pół roku po ślubie, wcześniej mieszkaliśmy ze sobą prawie dwa lata, ale takich fochów nie było. Ona usiłuje mną dyrygować, jak nie tańczę tak, jak ona mi zagra - wielki foch, trzaskanie drzwiami i ucieczka do rodziców. jestem zmęczony tą grą, dzieci nie mamy, chyba lepiej się rozstać niż grać sobie na nerwach. Zawsze idzie o jakąś głupotę, ale to ja mam się kajać, przepraszać, prosić. Tym razem postanowiłem - dość! Chcesz odejść, nie będę cię zatrzymywał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko na chwile teraz
wroci , potrzebuje moze wiadra zimnej wody na goraca glowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielony waz
podaj jakis przykladowy powod,o jaki ona sie fochuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez niej czuję się lepiej
już 3 noc bez niej, tęsknię, ale jednocześnie rozkoszuję się ciszą. Ech, kobiety, czy Wy zawsze musicie postawić na swoim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość petit jabłuszko
Utarte jest, że to my kobiety jesteśmy mistrzyniami fochów. Osobiście potwierdzam, tez umiem zrobic dobre akcje. Ale Wy faceci, nie jestescie w tym duzo gorsi od nas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez niej czuję się lepiej
ostatni - wigilię spędziliśmy u jej rodziców, obiad w pierwszy dzień świąt również. Na kolację byliśmy zaproszeni do moich rodziców, ale moja zona stwierdziła, że skoro brat przyjechał tylko na 3 dni świąt, to powinniśmy spędzić je w jego towarzystwie[czyli u jej rodziców]. Do teściów możemy iść w innym terminie i powinniśmy odmówić wizytę.Nieważne, że ja również chcę się spotkać z rodzeństwem, które również przyjechało z różnych miast. Doszło do tego, że ja sam udałem się na ową kolację, ona trzasnęła drzwiami i poszła do swoich rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha01
aleś sobie francę na żonę znalazł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ojciec stanu
A połyka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha01
musi być dobra w łóżku - skoro z nią siedzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez niej czuję się lepiej
Ależ my rozmawiamy... Usiłuję jej wytłumaczyć, że nasi rodzice i rodzina są dla nas na równi ważni. Nie jesteśmy skłóceni z żadną z nich, ale obowiązują nas równe prawa. Ona ma do mnie pretensje, że zamiast jej poświęcać wolny czas, raz w tygodniu wpadam po pracy do rodziców, aby nanieść drewna do kominka, pomóc mamie w cięższych pracach, przywieść im zakupy [ojciec jest po dwóch zawałach, mama też schorowana]. Nie uważa, że jej codzienne wizyty u swoich rodziców [nie pracuje, szuka pracy], ale w godzinach mojej pracy to to samo. Jej szwagierka dzwoni do mnie, że Magda płacze, mam po nią przyjść, ale czy ja ją wygoniłem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha01
współczuję głupiej, egoistycznej żony, ale cóż - twój wybór, więc się teraz męcz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie poddawaj się presji jej rodziny. Sama poszła z domu, to niech sama wraca. Nie pozwól sobie, żeby kolejny raz udowodniła Ci, że jesteś ^^ miętki^^. Szanuj się chłopie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez niej czuję się lepiej
Kocham ją, tęsknię, ale jednocześnie czuję, że przebrała się miarka. Ale czy tak może zmienić się człowiek w ciągu pól roku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
współczuję takiej żony-egoistki.Zgodzę się z przedmówczynią.Niech teraz sama wraca,ponieważ nie miała absolutnie powodów do obrażania się.Małżeństwo,związek wymaga starań dwóch osób i sztuki kompromisu,jednak Twoja żona myśli wyłącznie o sobie...jeśli ona obraża się,że pomagasz raz w tygodniu Rodzicom(chociaż powinna być dumna z Ciebie,że o nich dbasz)albo strzela focha bo chcesz w Święta spędzić czas również ze swoją rodziną to myśli tylko i wyłącznie o swoich potrzebach.Jest egoistyczna i niedojrzała.Jak wróci do domu(a podejrzewam,że szybko wróci bo nie ma pracy i kaska potrzebna)to postaw wszystko w szczerej rozmowie na jedną kartę.Albo się zmieni u szanuje Twoje zdanie(idąc tym samym na kompromis)albo mówisz jej "do widzenia".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona zawsze taka była. Przez ostatnie pół roku tylko udawała niewiniątko, a Ty dałeś się na to nabrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes po slubie tp
pusily jej wszysrkie hamulce!!! tylko niedojrzala osobka moze tak zachowywac sie, wspolczuje, bo lask nie dorosla do malzenstwa:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez niej czuję się lepiej
Poczekam, niech sama wróci. Jej rodzina na pewno nie miesza w naszym związku, mam dobre relacje z jej rodzicami, z jej bratem koleguję się od podstawówki, nigdy nie było z tą rodziną żadnych zgrzytów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To juz nie chodzi o jej rodzinę tylko o nią samą.Obraża się za takie pierdoły..jak mała,rozkapryszona dziewczynka,która nie dostała cukierka i robi jazdę na cały sklep...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cóż cóż cóż
Niestety trafiłeś na rozpuszczoną księżniczkę,niech zgadnę jest najmłodsza z rodzeństwa? Takie niunie często maskuja się przed ślubem,bardziej kontrolują bo wiedzą,że mało kto takie fochy potrafi wytrzymać. Ja byłem z taką. Chodzenie,narzeczenstwo słodka ale już coś tak dawało znać o jej charakterze ale olałem to. A po slubie...wszystko tak jak ona chce bo zaraz fochy i płacz. Ustępowałem jej rok,potem starałem się ją utemperować to ciągła wojna i robienie na złość z jej strony. Po 2,5 roku rozwiodłem się z nią dzięki Bogu. Niech szuka innego frajera który chce byc z takim dzieckiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez niej czuję się lepiej
Myślicie, że jak po raz pierwszy nie przeproszę ją za to, że postąpiłem wg własnego sumienia i nie słuchałem jej zdania, coś się zmieni? Chciałbym, aby tak się stało. Oboje mamy zobowiązania wobec swoich rodziców, mieszkają w naszym mieście - jej brat wyjechał z rodziną do Anglii, ale rodzice mogą zawsze na niego liczyć. Moje rodzeństwo mieszka w innych rejonach Polski - finansowo wspierają rodziców.Brat na własny koszt założył rodzicom ogrzewanie gazowe,płaci wszystkie rachunki za gaz, siostra zrobiła remont łazienki, przystosowała ją do użytkowania przez osoby niepełnosprawne, kupiła nowy telewizor. Naszym obowiązkiem jest pomóc rodzicom w codziennych sprawach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna ania
Mi sie wydaje, ze twoja zona z racji tego, ze juz jest zona poczula sie zbyt pewnie i w koncu pokazala prawdziwa twarz. Chyba mysli, ze skoro wiaze Was akt malzenski to jej nie zostawisz i moze sobie pozwolic na takie dziecinne zachowanie. Nie lubie takich lasek, musisz z nia pogadac i uswiadomic jej, jak bardzo sie myli, upewnic ja, ze jesli bedzie bardzo chciala, to wroci do mamusi i tatusia na stale :) ciekaw co wtedy powie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przepraszaj jej pierwszy-niech sobie wszystko przemyśli i wróci.Wtedy spokojnie aczkolwiek stanowczo powiedz jej,czego się po niej spodziewasz i że ma się zmienić.Musisz być twardy-zawsze widać jej ulegałeś i ona sobie mysli,że i tym razem tak będzie...pokaż jej,że koniec już takiego traktowania i masz dość jej dziecinnych fochów.Miałam faceta takiego i powiem szczerze,że było coraz gorzej.Powiedziałam dość.Mam nadzieję,że Twoja żona zrozumie błędy w zachowaniu i się zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez niej czuję się lepiej
Dziękuję wszystkim dyskutantom, muszę zebrać siły na ostateczną rozmowę z żoną. To nie jest zła żona, wiem, że kocha mnie, stara się aby nasze mieszkanie było cudownym miejscem. Tylko te stawianie sprawy na swoim, zero kompromisu, ba, nawet zmiany planów, ale po jej myśli i fochy... Ot, choćby również z grudnia... Napadało śniegu w ciągu nocy, wyszedłem z domu pół godziny wcześniej, aby po drodze wpaść do rodziców i odśnieżyć im podjazd i chodnik przed posesją. Już z pracy dzwonię do lubej, serdeczności przekazałem, a na koniec informacja - nasypało śniegu, rodzicom odgarnąłem, a ona z pretensjami. Dlaczego i do moich rodziców nie wpadłeś odgarnąć? Swoim rodzicom schody odgarniesz sama, w ramach aerobiku i abyś się nie nudziła czekając na mnie. 2 dni ze mną nie rozmawiała. Przyznaję, może źle sformułowałem odpowiedź, ale ciche dni z tego powodu były wg mnie przesadą. Mam jednak nadzieję... Dziękuje Wam za opinie, zastanowię się, teraz uciekam - rano do pracy muszę pomykać. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhgjj
i jak tam autorze wróciła? ona po prostu jest zazdrosna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KULiK czy KULczyK
fochy są fajne zwłaszcza jak się samemu ponosi odpowiedzialnosc za swoje fochy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz racje Autorze
nie przepraszaj, ta dziewczyna jest troche egoistka i musi nauczyc sie, ze zwiazek to branie i dawanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość etreterte
ja sie Tobie nie dziwię autorze, ona myśli tylko i wyłącznie o własnej dupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jnjfhh
wróciła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×