Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gość33

Jak podnieść pewność siebie i podbudować psychikę?

Polecane posty

Gość Gość33

Mój przypadek chyba jest ciężki. Mam 33 lata. Nie mam dziewczyny, domu, straciłem pracę, został mi jedynie samochód, który od nowości ma już 6 lat i mieszkam u rodziców w mieście. Pracowałem blisko 14 lat, byłem kiedyś wesoły i pogodny. Teraz widzę, że mój cały wysiłek poszedł na marne i że nie mam nic. Ostatnie 7 lat pracowałem w firmie, która nie liczyła się z pracownikiem, częsty mobing, wyścig szczurów itp. Nie dałem rady po 7 latach i nie wytrzymałem presji. Straciłem pracę na własne życzenie, bo moja psychika tego nie wytrzymała i po prostu miałem dość wszystkiego. Mając bardzo duże oszczędności postanowiłem odpocząć od tego wszystkiego i zamknąłem się w sobie na pewien czas. Po drodze miałem 2 prace, w których utrzymałem się zaledwie po 1 miesiąc. Z pierwszej pracy sam zrezygnowałem, bo była za daleko i nie dałem po prostu rady. W drugiej pracy skończyło się porażką nie przedłużenia umowy przez firmę. Reasumując, przez to wszystko nie potrafię znaleźć pracy nigdzie od prawie 2 lat. Wszystko wiedzę na czarno. Moja psychika to już teraz strzępy myśli o przeszłości i przyszłości. Czy może być jeszcze gorzej? Dobrze, że nie mam założonej rodziny w tych moich niespokojnych chwilach. Nie mam siły przebicia i pewnie wszyscy, których znałem, chyba odwrócili się ode mnie. Zostałem sam jak palec. Mam jedynie Rodziców, którzy nie będą przecież wieczność mnie utrzymywać od momentu straty pracy. Sądzę, że zawiodłem ich i siebie. Nie wiem, co dalej robić. Nie topię smutków w alkoholu i nie pochodzę z rodziny patologicznej. Mam wykształcenie jedynie średnie z maturą i teraz odnoszę wrażenie, że jestem zwykłym śmieciem. Próbowałem studiować, ale wybrałem na to czas niewłaściwy. Kolidujący z pracą w okresie nadchodzącego kryzysu firmy i przez to rzuciłem uczelnie po niecałym roku edukacji. Chyba docieram do dna. Z braku aktywnego ruchu i pracy przytyłem do 109kg -masakra. Nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić. Nie wiem, co robić i totalnie tracę wiarę w siebie. I te ciągle powracające obawy, czy cokolwiek umiem zrobić jeszcze dobrze. Jakieś porady jak można z tego się wyciągnąć? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawictwo pospolite131
zycie nie trwa 700 lat tyło 70 uswiadom to sobie ,a osiagniesz sukces .. Nie traktuj zycia zbyt powaznie .. POrazki olewaj , sukcesy równiez olewaj ... I tak umrzesz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doremmi
A może Ty masz depresję i stąd takie ponure myslenie? Utrata pracy to jednak duży stres, a bezowocne poszukiwania ten stres potęgują. Stąd bierze się myślenie o sobie, że jest sie nic niewartym. Znajdź pracę. Jakąkolwiek. Potem ją zmienisz na inną jak Ci nie będzie pasowała. Ale codzienne wstawanie, kontakt z ludźmi podbuduje Twoje ego. A wraz z tym wróci pogoda ducha i wróci Ci radość życia:)) Idzie Nowy Rok - działaj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość djddjdjdjdjdj
Przestań się nad sobą użalać leniwy spaślaku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 42723732
Lubisz anal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antek bez majtek
Nie przepadam za Tuskiem ale czasem powie coś mądrego - lepiej być dobrym spawaczem niż bezrobotnym politologiem 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomodlę się za
Ciebie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uy5uhj5y7uy
przeczysz sam sobie, raz piszesz, ze miales bardzo duze oszczednosci, a potem ze utrzymuja cie rodzice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lili2000
zapisz sie na psychoterapie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lubię takie tematy...
Lubię pomagać ludziom, więc chętnie ci odpiszę..Ale na to forum weszłam pierwszy raz w życiu, więc możesz już to uznać za gwiazdkę z nieba, że piszę właśnie tutaj. No właśnie możesz mnie nazwać ""Gwiazdka z nieba". Witaj w klubie, tylko, że ja jestem w baaaaardzo nieciekawej sytuacji, ale gdy widzę dno w robocie, podnoszę się i nie ciągnę g....dalej. Szkoda, że zmarnowałeś 7 lat pracując u debili, bo tak można nazwać szefów, którzy lubią i stosują mobbing, poniżeni i na przykład jeszcze mało płacą. Rodzina i rodzice są od tego aby się wzajemnie wspierać, aby ci pomagać nawet gdy jesteś dorosły, będziesz ich dzieckiem nawet za 100 lat. Teraz jest twój czas na to, aby coś zrobić ze swoim życiem. Twoja nadwaga nie jest żadnym problemem, a raczej twoja głowa, wcale nie jesteś taki stary, 33 lata to jeszcze młodość, nawet 80-letni panowie płodzą dzieci, więc jeszcze masz czas. Po pierwsze - wyjdź z domu, spacer na świeżym powietrzu wyzwala endorfiny, czyli hormony szczęścia a w połączeniu ze sportem...sam wiesz. Czyli po drugie, teraz masz czas, więc znajdź hobby, niech to będzie zimą - narty biegowe(można wypożyczyć), latem-rower i wycieczki z palcem po mapie (są nawet specjalnie kluby rowerowe), oby trzeba było wyjść z domu... Wytrzyj nos, nie czas na użalanie się nad sobą, co do samej pracy nie szukaj jej zimą, więc ten czas wykorzystaj aktywnie na pracę nad samym sobą. Kursy, szkolenia, cokolwiek..Wyjdziesz do ludzi, masz czas i możesz ruszyć d...i coś robić. Ludzie którzy się dorobili milionów, byli w takiej sytuacji jak ty, może to jest jakiś znak? np. ta od harego potera. Spotykaj się z ludźmi dla których nigdy nie miałeś czasu, dawny kolega ze szkoły, w dawnej pracy(ja w ten sposób poznałam super psiapsiółę, to ona się do mnie odezwała, mimo, że w pracy jakoś specjalnie się nie kolegowałyśmy), spotykaj się, bo teraz masz czas.. Czytaj książki, pozwól komputerowi się zakurzyć... Wyjedź do lasu, przytul się do drzewa i oddaj mu wszystkie swoje smutki... Powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość33
@prawictwo pospolite131: Ciekawa teoria :) @doremmi: Może i to depresja. Nie wiem jakie są objawy i nie chce wiedzieć. Praca na pewno mnie wyciągnie bo to kontakt z ludźmi ale trudno o dobrą pracę. @djddjdjdjdjdj: Dziękuje. Nawet mnie to rozbawiło. :) @42723732: Co ludzkie nie jest mi obce. @Antek bez majtek: Jest to faktycznie teoria z życia wzięta. @Pomodlę się za: Dziękuje. @uy5uhj5y7uy: Dorośniesz to zrozumiesz co miałem na myśli. @QRVSIA: Chciałbym to zrobić będąc w obecnej sytuacji i wolałbym żeby się nie otworzył. @Lubię takie tematy...: Dziękuję za bardzo konstruktywną poradę i poświecenie cennego czasu. Ciekawe jest to co napisałaś i coś w tym jest. Warto spróbować. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leynaa
Autorze - z tą pewnością siebie to troszkę zejdzie, ale najważnejsze to wziąć się za to, zacząć działać - a potem poleci już z górki ;) Lubię takie tematy - napisała bardzo mądrze :) Chyba i ja musze tez z paru rad skorzystac ;) Wyjdz z domu - zacznij się ruszać - to nie jest trudne, tylko lenistwo i wygodnictwo nas ogranicza i nasze pesymistyczne myslenie... sama przechodzilam przez podobny stan - troche inne okolicznosci ale efekt podobny. Zaczęłam od zadbania o siebie, po zrzuceniu paru kg ludzie dodali pewnosci siebie, faceci... mam taka sytuacje, ze nie bardzo moge pracowac - (mam chore dzieci) ale codziennie chodze na ang.- rozgladam sie za jakas praca na pare godzin - (wczesnej pracowalam w niektore weekendy tylko po to aby wyjsc z domu - za b. male pieniadze - ale to mi pomoglo). Rozumiem, ze mezczyzni bardziej patrza na finanse i to ich dowartosciowuje, ale od czegos trzeba zaczac - a najgorzej zamykac sie w domu. No i wyksztalcenie masz odpwiednie :) To jest ostatnia rzecz, ktora wskazuje na wartosc czlowieka... Dasz radę :) Ja dałam to i Ty się ogarniesz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowca bombowca
mistrzu za duzo namieszałeś, jests pewnie spokojnym małoprzystojnym ....newowym w pracy cichczem, zmien to, juz stary jestes, ustl kierunek i pracuj a nie zal sie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leynaa
niom, finanse ich dowarosciowują i władza - to było w domyśle. Jakoś takoś mają wpojone w swych umysłach :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rybka 44
Do gościa 33 mam podobny temat. Chociaż nie do. Końca. Chętnie porozmawia ale nie. Tu nie lubię samo łubów którzy nie mając. Pojęcia o życiu, odpisz tu to podam swój@,pozdrawiamy. I głowa do góry!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witajcie, mam na imię Agnieszka. Od prawie roku zmagam sie z depresją. Wtedy postaniwiłam zaczać prowadzić (mini) bloga po to by gdzieś wyrzucać z siebie moje przemyślenia. Serdecznie Zapraszam do wejścia i poczytania. www.biala70.blog.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×