Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no się pogubiłam

Czy zerwać z nim jutro?

Polecane posty

Gość no się pogubiłam

Nie mogę na nim polegać... mówi jedno, robi drugie i jak długo ma "dobrą" wymówkę, to nie widzi problemu. Przedwczoraj się wkurzyłam, powiedziałam, że chcę spędzić ten weekend sama i przemyśleć, czy to ma jeszcze dla mnie sens. Że nie czuję się bezpiecznie w tym związku. Rozmowy nie przynoszą skutku. Nie chcę już płakać przez niego nigdy więcej. Jakieś rady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no się pogubiłam
Jak to ultimatum sformułować? On albo nie rozumie, albo ma gdzieś, że to dla mnie taka ważna kwestia... myśli, że jestem jak jego rodzina i zawsze przy nim będę, nawet jeśli znowu nawali..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no się pogubiłam
Jakieś inne rady? Dawajcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie bo do tej pory tylko mówiłaś i nic więcej- on myśli,że tak będzie zawsze. Nagadasz się, nadenerwujesz, postraszysz i to wszystko. Ciężkie życie z ludźmi którzy jedno mówią, co innego myślą a jeszcze co innego robią. I zawsze tak jakoś spadają na cztery łapy. Ale kwestia odejścia to już musi być tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Nikt nie wie tyle ile Ty i nikt nie jest bardziej od Ciebie w Twojej skórze. Powodzenia!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no się pogubiłam
Dziękuję za opinię, do łezki*. Próbuję zbierać rady... nie wiem, co robić szczerze mówiąc... raz czytam, żeby zrobić listę za i przeciw, a raz, że jak się szuka powodów do zostania, to należy odejść... Nie wiem... Dlaczego on jest taki ..., przecież to, o co proszę, to podstawowe oznaki szacunku: trzymaj się swoich słów, jeżeli chcesz zmienić decyzję, daj mi znać od razu, powiedz mi, jeżeli masz nowy pomysł, to możemy pomyśleć, jak to zorbić, żebyśmy oboje byli szczęśliwi... Ale przedwczoraj.. obiecał zjawić się po godzinie z jajkami, a po godzinie wysłał mi smsa z restauracji "przynieść ci coś?". I nie chodzi nawet o brak "przepraszam", chodzi o to, że on nie widzi problemu... Nie chcę przez niego płakać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jakby Ciebie w tym związku w ogóle nie było. Tak to wygląda jakby wszystko miało się kręcić wokól niego i jego rytmem. A Ty masz masz być tylko jego cieniem który od czasu do czasu jest potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
a czemu jutro z nim zerwac a nie dzisiaj? ile jestescie ze soba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pieknisia.....
no z ust mi wyjęłaś! kończ natychmiast:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×