Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alemaniaachen

niby jej zalezy ale......

Polecane posty

Gość alemaniaachen

widujemy się od 2 lat,często spędzaliśmy czas razem,ona ma córkę -4 latka,było ok wg mnie.Od paru miesięcy ma problemy z pracą-tzn ma ją,ale dużo pracuje,weekendy także to powoduje ,że praktycznie nie mamy jak się potkać (przy córce nie możemy,bo jest sprawa rozwodowa i jej eks czeka na jakieś potknięcie aby robić problemy (sprawa trwa bo znęcał się nad rodziną).Pytam czasem czy pomóc w czymś,oczywiście o spotkania także,bo uważam,że jak komuś zależy to na głowie stanie i znajdzie czas choćby raz na dwa tygodnie aby posiedzieć razem (córka czasem jest u eks-tak nakazał sąd do czasu rozwodu),ale jakoś nie możemy się spotkać.Boli mnie to,bo to ja wyciągam rękę z propozycjami spotkań itd,nie chcę jej naciskać ,ale nie mogę też robić z siebie "chodzącego po prośbie".Tak sobie piszę.......,dla wyrzucenia tego z siebie.Wiem,że zapewne mam oddac się swoim hobby,robię tak,ale to i tak wraca potem,ta tęsknota za wspólnymi chwilami itd,jakoś tak dziwnie ,może odsunąć się od niej na jakis czas?dać zatęsknić ,zauważyć brak mojej osoby? Codziennie mamy kontakt telefoniczny,ale tylko tyle,a gdzie fizyczny?przebywanie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jej to powiedz
dokładnie tak jak przedstawiłeś to tutaj bo oczywiście masz rację i sytuacja jest cokolwiek dziwna nawet jeśli ona ma na głowie dużo a zapewne ma to o Tobie też powinna pomyśleć, jeśli jesteście razem najlepiej od razu wyjaśniać wszystkie wątpliwości, mówić o swoich potrzebach i oczekiwaniach, inaczej się nie da, to znaczy da, ale to nie jest związek tylko równia pochyła, przynajmniej dla jednej ze stron, tej która czeka angazuje się bardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×