Gość stars7 Napisano Styczeń 14, 2013 Witam wszystkich forumowiczów:) Czy ktoś z Was mógłby podzielić się swoimi doświadczeniami odnośnie: perfekcjonizmu faceta w związku. Jestem w związku z facetem 12 lat, mieszkamy razem od 1,5 roku, wczesniej pomieszkiwalismy. Zauważyłam oczywiście przez te lata: dążenie przez niego do doskonałości, ale teraz gdy mieszkamy "naswoim" jest to notoryczne, codzienne, uciązliwe. Najważniejsza rzecz to; porzadek w domu. Sprzatamy razem, dzielimy się pomieszczeniami i wszystko jest dobrze do momentu gdy ... on po mnie poprawia. Gdy gotuje obiad, gdy położe swoje kosmetyki, gdy powieszę swoją koszule, gdy położe się na sofie i gdy juz wstanę-czyli wszystko czego sie dotknę - jest po mnie poprawiane. Próbowałam mówić, a nawet krzyczę (nie mam już siły), ze tak nie można, żeby oduścił sobie choc trochę, ze jest czysto lub, że może tak robić gdy ja tego nie widzę albo że robi ze mnie jakąs lewuskę, która nic nie potrafi bo on ciagle i ciagle poprawia. Mówi się:widziały gały co brały-jednak po latach budze się i myślę, ze to juz toksyczny związek. Nie mamy dzieci, mamy pieska maltańczyka-trudno było aby zgodził się ale zgodził się, a teraz chodzi i wysciera za nim łapki-choc ja cały czas albo susze łapki albo wycieram aby mój partner nie denerwował się. Co moglibyście mi poradzić. Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach