Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

malutka 77

pomocy

Polecane posty

jestesm rok z chlopakiem ,ktory stracil 6 lat zone i dziecko w wypadku .jak do tej pory wisza jej zdjecia w pokoju i jezdzi na cmentarz do niej przynajmniej 1 raz na dwa tygodnie. ale to tylko czesc problemu .jest on uzaleniony od brata i mamy.jak jestesmy razem u niego jest ok ,jak on przyjedzie do mnie i zostanie na dluzej (2 dni) to ma w domu istne pieklo jak wroci.wszystko jest dobrze jak jest z nami jego brat ale my tez chcemy byc sami. mowi ze mu zalezy na mnie ze jestem wazna dla niego ale ja tego nie czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xzxzxz
część pierwsza nie powinna stanowić dla Ciebie problemu i to absolutnie!!!!!! część druga niestety jest problemem, nie on jest uzależniony tylko oni , to chęć panowania nad kimś, ewentualnie musiało dojść do czegoś po śmierci żony i dziecka i rodzina się o niego obawia.Myślę że dla niego dobrym rozwiązaniem byłoby wyniesienie się od matki i brata , oczywiście z pamiątkami po żonie i dziecku ... np. do Ciebie a Ty niestety będziesz musiała pogodzić sie z tymi pamiątkami i odwiedzinami na cmentarzu, w tym temacie nie wolno Ci nic zrobić , w pewnym momencie sam dojrzeje do tego żeby schować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wiem ze on musi dojrzec do schowania pamiatek i zdjec .a ta przeprowadzka to troche problem bo ja jestem w trakcie uniewaznienia slubu koscielnego ,w zasadzie juz koncowka czekanie na wyrok ,a on mowi ze na kocia lape zyc nie bedzie .boje sie troche poruszac tego tematu bo sa jeszcze zareczyny i moze wtedy ale bysmy mieszkali .a ze musze go wyrwac odmamy i brata to wiem tylko jak to zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xzxzxz
pozbądź się najpierw problemu byłego męża , potem dopiero działajcie , pogadaj z nim na ten temat , proste, będziesz wiedziała jak on się w tym wszystkim czuje. On sam musi chcieć od nich odejść , to dorosły facet , nic na siłę się nie da :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
byly maz to obcy czlowiek ,z ktorym nie mam kontaktu.pogadac wiem ze tak musze zrobic.szczerze powiedziawszy to on mnie zapewnia ze jestem dla niego wazna .ale byla taka sytuacja ze byl u mnie dwa dni i rodzina sie na niego obrazila.mowilam mu juz to pare razy ze musimy porozmawiac i robilismy to ale po pewnym czasie wszystko wracalo do punktu wyjscia .bardzo go kocham i jest mi ciezko w zwiazku z ta sytuacja .wiem tez ze na sile nikogo nie zatrzymam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×