Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość millam

Poród Polanica Zdrój

Polecane posty

Gość millam

Zdecydownaie odradzam pomimo dobrych opinii jakie sama slyszalam na temat tego szpitala przed porodem. Jeśli któraś z przyszlych mam jest zainteresowana szczegołami sluże pomocą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad porodem w tym szpitalu, słyszałam kilka dobrych opinii na jego temat, ale mimo wszystko chętnie usłyszę też te złe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja córka ma już 15 miesięcy. Mój poród wyglądał mniej więcej tak w tym szpitalu. Wody odeszły mi w nocy po godzinie byłam na miejscu rano. Choć czułam skurcze położna stwierdziła że nic się nie dzieje więc zostawili mnie na sali nie wiem jak to się nazywa....... przed porodowej? Przeszłam 3 zmiany położnych, przez ten czas raczej mało kto się mną interesował. Byłam badana co 2 godziny plus masaż szyjki macicy baaardzo bolesny. Jedyne co na plus doktor Ś. dał mi nikłe nadzieje na znieczulenie zewnątrzoponowe jednak po jego zmianie nadzieja znikła. Położna która odbierała mój poród bo inaczej nie moge tego określić to już trzecia która mnie badała oglądała tv w kantorze kiedy miałam najgorsze bóle, jedyne co mi zaproponowała to wejście pod prysznic bez żadnej pomocy kompletnie nic. Nie wiedziałam co się zemną dzieje bo położna jak i lekarka nie informowały mnie o postępie w porodzie. Położna mówiła że jest może 3 cm rozwarcia a P.dr może 5 badały mnie jedna po drugiej co jest niedopuszczalne w krajach UE. Kompletnie nikt się mną nie interesował pomimo tego że byłam jedyną rodzącą na oddziale. Położna oglądała tv z założonymi nogami na stole kiedy prosiłam o pomoc. W końcu podano mi oksytocyne kiedy już po 24 godzinach nie miałam już siły na nic zwyczajnie jedna położna wypychała mi dziecko naciskając na brzuch druga mnie nacięła bez informowania mnie o tym. teksty typu nie przyjechała tu Pani na wakacje albo zszyje panią dobrze dla męża tam to chyba norma...salowa chyba bardziej była przejęta. Na szczęście wypchnęły ją zdrową ze siniakami na jednej rączce tak była wyciągana. Podsumowując zero choćby dobrego słowa w tym szpitalu, zero szacunku dla rodzącej, Po porodzie interesowała się mną i moją córką tylko jedna osoba a personelu tam nie brak. Zapomniałabym dodać położna nie omieszkała wytknąć mi fakt że mam tatuaż a zrobienie czegoś takiego boli cytuje " ma Pani tatuaż a poród Panią boli" no proszę co za baba gdzie tam ból tatuażu a porodu bez komentarza. Podsumowując nie radze ale to wasz wybór Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co za szpital tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez tam rodzilam i nie polecam. Polozne nawet ok ale jedna z lekarek .... Masakra. Przy badaniu nie delikatna i na dodatel nie mila. Po podaniu oxy przez 12 g mialam bole a rozwarcie na 1 palec polozne mowimy ze nie ma postepu a ona ze jest. Byl... 0,5 palca.Przy cc interesowal ja moj naturalny kolor wlosow i glupio komentowala ze mam jasne wlosy a farbuje na ciemno. Wtedy mi to bylo wszystko jedno ale teraz? A co ja to wogole obchodzilo ja nie posxlam do fryzjera tylko rodzic. A po porodzie jrszcze gorzej. Nafuczone pielegniarki a jak w nocy zadzwonilam bo mnie niepokoilo zachowanie synka to przysxla obrazona i rozczochrana jak ja moge ja budzic!!! Nie polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzilam tam 5 lat temu i teraz tez zamierzam.Jestem zadowolona przyjechalam z bolami ale nie bylo ich widac dostalam kroplowke i wszystko poszlo szybko. Po 9 rano bylam w Polanicy a o 13:40 moj synek juz sie urodzil polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi się, że wszystkie poznałyśmy "TĄ" panią doktor:) Wyjątkowo nieuprzejma i niedelikatna. Masaż szyjki baaaardzo bolesny, nie umiałam powstrzymać płaczu. Jedyne co od niej usłyszałam to "- Proszę nie przesadzać, ból jak to ból, będzie gorzej...". Na szczęście Panie Położne, które uczestniczyły w moim porodzie i zajmowały się mną przez kolejne trzy dni, wynagrodziły mi wszystko:) bardzo mnie dopingowały, a po wszystkim były bardzo pomocne. Nie rzucajmy nazwiskami, ale gdyby nie blond lekarka w okularach, chętnie urodziłabym tam jeszcze raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odradzam jeśli zależy wam na zdrowiu waszych dzieci, sprzętmoże i jest ale personel żywcem ściągnięty z prl-u. I to nie tylko na tym oddziale. Masakra jakaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscMagdalena
Witam....mamy 2017 rok...3msc temu rodzilam W Polanicy....Tragedia...Pani Bladyna ...to nie człowiek to maszyna bez empatii i uczuć oraz poszanowania do pacjenta...głupie teksty i odzywki. ...rodzic po ludzku ale nie w tym szpitalu.Odradzam jeśli chcecie czuć się po porodzie kobietami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ktoras rodzila w ostatnich miesiacach w polanicy? Stoje przed wyborem klodzko lub wlasnie tam. Czy dalej opinie sa tak zle czy ktoras dobrze wspomina tam porod?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
CC jest ryzykiem powikłań dlatego tylko naturalny i wyłacznie z mężem bo liczą się z tobą. To samo podczas każdego badania cipki powinien być mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Halo halo Nie do wiary, zadna kobieta nie rodzila w ostatnim czasie w polanicy lub klodzku? No niech ktoras cos podpowie. Zbliza mi sie termin nie wiem gdzie mam jechac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opinie okropne, ja mam tam rodzic juz za kilka tygodni. Warunki lepsze od tych w klodzku ale widze ze opieka fatalna. Czy jeszcze ma ktoras z Was jakies doswiadczenia z tym szpitalem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3mama
Rodziłam w tym szpitalu w 2014 a drugi raz w 2016. Dodatkowo byłam tam kilka razy w ciągu ciąży . Leżałam również w 2017 roku z powodu poronienia. Teraz jestem po raz kolejny w ciąży i na pewno wybiorę ten szpital. Idealnie nie jest ale jak na tutejsze warunki wolę ten niż Kłodzko. Personel,no cóż czy zna ktoś szpital w którym wszyscy są na piątkę? Lekarze różni, nie lubią jak się przyjeżdża w nocy. Szczególnie pan dr. N. Ordynator jest w porządku. Położne raczej uprzejme poza jedną panią starszą blondynką w krótkich włosach o której ju żwe wcześniejszych komentarzach było napisane. Miałam z nią bardzo nieciekawą sytuacja ale nie dałam sobie w kaszę nadmuchaći tym sposobem mam ją "ustawioną". Warunki są bardzo ok. Czysto. Jedzenie tragiczne ,dlatego zawsze zabierałam kilogramy swojego. Na "noworodkach" personel fajny. Dużo młodych pielęgniarek. Uprzejme, pomagają jednak przy drugiej ciąży nie odwiedzały mnie już tak często. Ale to zrozumiałe,uznały że mam już doświadczenie. Przy poronieniu zaopiekował się mną dr Arkadiusz Świerczewski. Nie znałam go wcześniej. Oprócz kilku nie fajnych tekstów (ale widać taki ma charakter) uważam że zrobił wszystko tak jak powinien. Wiele czasu mi poświęcił. Jeśli ktoś ma jakieś pytania chętnie odpowiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To i ja się dołączę do pytania o czas aktualny jak opinie? Chciałabym też wiedzieć jak to jest z ubrankami w Polanicy- czy dla maluchów są szpitalne czy trzeba mieć swoje? Czy któraś z mam po prostu nie chciała karmić naturalnie i wtedy trzeba mieć mleko modyfikowane czy szpital takie zapewnia? Czy tam za taką decyzję linczują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam, niedawno rodzilam w Polanicy ale nigdy więcej nie wybiorę tego szpitala. Zostałam przyjęta na oddział po terminie, pewnego wieczoru o 21 odeszły mi wody pod prysznicem, wyszłam spod prysznica i jeszcze trochę po nogach mi pocieklo, akurat do łazienki weszła położna żeby zmierzyć temperaturę. Mówię jej o wodach, popatrzyła na podłogę i mówi że to nie wody bo cała podłoga była by zawalona, nie dało się jej przetłumaczyć że wszystko poszło z wodą pod prysznicem. Kazala mi iść spać, po paru minutach dostałam strasznych skurczy, zadzwoniłam po nią a ona z tekstem,, przecież poród musi boleć, wie pani ile pierworodki mogą rodzic? " po czym wyszła. Po jakiejś godzinie znowu zadzwoniłam po nią bo cały czas miałam bardzo mocne bóle ale coraz częściej. Wzięła mnie na badanie, rozwarcie 2 cm. Mówi że mam iść pod prysznic to będzie mniej bolalo, ale do łazienki na korytarzu żeby dziewczyną na sali nie przeszkadzać. Po czym stwierdziła że do rana nic się nie rozkręci i mam nie dzwonić po nią wcześniej niż o 3 w nocy. Więc ok poszłam pod ten prysznic, zwijalam się z bólu, dzień wcześniej całą noc nie spałam, między skurczami usypialam na podłodze. Dwa razy zemdlalam zdzierajac sobie całą rękę. O 2 w nocy poleciała mi krew, więc ledwo co doszłam na swoją sale żeby znowu zadzwonić po położna. Przyszła wzięła mnie na badanie i mówi, że szybko na porodowke bo rodzimy. Powiedziałam że pójdę tylko wytrzeć podłogę w łazience bo jest cała z krwi a ona ze ok. Tak więc na kolanach papierem wyyarlam tą podłogę. Zdążyłam dojść na porodowke i wejść pod prysznic i dostałam boli partych, po godzinie było po wszystkim. Podczas gdy lekarka mnie szła,inna położna wypisywala papiery i pyta tej kiedy wody odeszły a ona,, a ja wiem? Chyba pod prysznicem " i tak w papiery wypisali mi że godzinę przed odeszły. Juz po wszystkim dostałam strasznych dreszczy przykryli mnie kołdrą, dziecko zabrali bo musieli dogrzac. I tak zostałam sama na tej porodowce, więc zasnęłam po jakimś czasie się przebudzilam, w sali nie było nikogo a ja dostałam krwotoku, słyszałam tylko jak leci ciurkiem jak z kranu. Ale mimo tego zasnęłam znowu, bo bylam tak wymeczona ze nie mogłam tego opanować. Po 2 godzinach przyszła obudziła mnie żeby na wózek przejść. I schodząc z łóżka zrobiło mi się słabo, osunelam się na podłogę, a ona do mnie,, co pani robi? Ja ważę tylko 50kg to jak niby mam Panią podnieść z tej podłogi? ". Mam tak,, miłe" wspomnienia z tego porodu, że chyba nigdy nie zdecyduje się na drugie dziecko. Aż nie chce myśleć co by było gdyby pod tym prysznicem nie poleciała by mi ta krew, to pewnie czekałabym do tej 3 żeby wcześniej nie dzwonić tak jak kazała. Gdybym dostała partych w tej łazience to pewnie poszłabym na toaletę bo nie przepuszczalabym że to są skurcze, bo wrażenie jest jakby chciało się co innego. I w taki sposób pewnie urodziła bym sama na toalecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Urodziłam tam synka pół roku temu, był to mój pierwszy poród, teraz znowu jestem w ciąży i na pewno już nie wybiorę tego szpitala. Byłam w szpitalu dwa razy, raz tydzień przed terminem gdy dostałam lekkich skurczy, wydawało mi się wtedy że to porod. W szpitalu byłam koło 14, zbadala mnie najpierw położna, która stwoerdziała, że będe dziś rodzic, ale nie wiadomo kiedy się wszystko zacznie, miałam przyjemnosc trafić na tą panią, która już była wczęściej wymieniona i nie życzę jej żadnej kobiecie żeby na nią trafiła, pomijajac fakt że strasznie niedelikatna to do tego strasznie chamska,podczas badania zwijalam się z bólu to pani stwierdziła że nie jestem na wakacjach i mam nie przesadzać że mnie boli bo włożyła tylko palec i że płakacjowa mogę jak będę miała tam dziecko. Po kilkunastu godzinach poinformowały mnie ze to tylko skurcze przepowiadajace i dała mi w tylek zastrzyk z jakimś znieczulenie, chociaż mówiłam że nie chce bo nie boli mnie na tyle, po tym zastrzyku czułam się gorzej niż wcześniej. Tydzień pozmniejsza gdy poród zaczął się na prawdę modlilam się tylko żeby na tą panią nie trafić. W szpitalu byłam oko 4 rano, po badaniach okazało się że do porodu jeszcze daleko, wysłali mnie na salę przed porodowa na której dodatkowo jest bardzo zimno. Miałam skurcze co 3 minuty do 9 godziny była raz położna u mnie żeby podłączyć ktg. Skurcze miałam tak silne że już ledwo wytrzymywalam. Nikt się mną nie interesował od 10 godziny siedziała na korytarzu z chłopakiem i zwijalam się z bólu, prosiłam żeby mnie ktoś zbadał, ale pani twierdziła że nie ma po co bo i tak się nic nie dzieje, kazała mi chodzić pod prysznic na korytarzu, gdzie co chwile ktos przechodził a nie było nawet czym się tam zasłonić. Na salę porodowa trafiłam dopiero po 17, gdy chciałam żeby mnie zbadali pani powiedziała że już jej się nie opłaca bo o 19 jest kolej zmiana i też mnie będą chcieli badać, na szczęście następne panie co były mile, wzięły mnie na badanie i od razu wszystko się zaczęło, przed 21 urodziłam. Także podsumowującnie polecam, nikt się nie interesuje rodzacymi, siedzą tylko u siebie i plotkuja, od czasu do czasu jakąś przyjdzie i powie żeby nie krzyczeć z bólu albo żeby isc pod prysznic,żadnej opieki, nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po urodzeniu synka, gdy obudziłam się rano, miałam całą pościel we krwi, zmienili mi tylko to przykrycie z wierzchu, reszta była cała we krwi przed cały mój pobyt. Lekarz przy obchodzie za każdym razem musiała w jakis chamski sposób coś skomentować. Powiedział że zachowuje się jak stara baba, ponieważ ciężko mi się było ruszać, nacinali mnie i miałam dużo szwów, jestem szczupła i waska a synek miał prawie 4 kg, potem przed 2 tygodnie nie mogłam się ruszać, ale lekarz twierdził że mam nie przesadzac. Jedyne co dobrze wspominam to pewna miła, młoda panią od noworodków, która rozumiała wszystko i pomogła mi dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem po porodzie. Śmiem stworzyć, że wypowiadają się tylko osoby z negatywnym podejściem... kilka dni temu kobieta na fb zadała pytanie o ten szpital to masa odpowiedzi była bardzo pozytywnych, ok 3 negatywne. Jak najbardziej polecam zadawać pytania tam i nie sugerować się odpowiedziami na tym forum bo urodzicie w domu ze stresu przed wyjściem bo wszędzie jest podobno tak źle. Zła opieka, ludzie na nieodpowiednim stanowisku są w Kłodzku i ten szpital polecam omijać a w Polanicy oprócz pediatry ze stanowczymi zakazami ubierania niedrapek i karmienia wyłącznie piersią(ale to muszą promować) nic nie można szpilakowi zarzucić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxx

A jak jest teraz na porodówce w Polanicy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosia
Dnia 24.01.2013 o 23:44, Gość millam napisał:

Zdecydownaie odradzam pomimo dobrych opinii jakie sama slyszalam na temat tego szpitala przed porodem. Jeśli któraś z przyszlych mam jest zainteresowana szczegołami sluże pomocą...

A jak było z podchodzeniem do dziecka? I do karmienia? Pomagały cos? Zaglądały pielęgniarki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Super oddział

Wspaniały oddział a personel jeszcze lepszy . Rodziłam tu w 2014 i teraz 2020 wróciłam ponownie . Złego słowa nie da się powiedzieć o całej ekipie wszystko sprawnie szybko i miło , opieka cudowna zarówno dla dzieci jak i dla mnie . Miałam cc planowane w obu przypadkach. Będziemy miło wspominać i chwalić dokoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Rodziłam w tym szpitalu w 2014 a drugi raz w 2016. Dodatkowo byłam tam kilka razy w ciągu ciąży . Leżałam również w 2017 roku z powodu poronienia. Teraz jestem po raz kolejny w ciąży i na pewno wybiorę ten szpital. Idealnie nie jest ale jak na tutejsze warunki wolę ten niż Kłodzko. Personel,no cóż czy zna ktoś szpital w którym wszyscy są na piątkę? Lekarze różni, nie lubią jak się przyjeżdża w nocy. Szczególnie pan dr. N. Ordynator jest w porządku. Położne raczej uprzejme poza jedną panią starszą blondynką w krótkich włosach o której ju żwe wcześniejszych komentarzach było napisane. Miałam z nią bardzo nieciekawą sytuacja ale nie dałam sobie w kaszę nadmuchaći tym sposobem mam ją "ustawioną". Warunki są bardzo ok. Czysto. Jedzenie tragiczne ,dlatego zawsze zabierałam kilogramy swojego. Na "noworodkach" personel fajny. Dużo młodych pielęgniarek. Uprzejme, pomagają jednak przy drugiej ciąży nie odwiedzały mnie już tak często. Ale to zrozumiałe,uznały że mam już doświadczenie. Przy poronieniu zaopiekował się mną dr Arkadiusz Świerczewski. Nie znałam go wcześniej. Oprócz kilku nie fajnych tekstów (ale widać taki ma charakter) uważam że zrobił wszystko tak jak powinien. Wiele czasu mi poświęcił. Jeśli ktoś ma jakieś pytania chętnie odpowiem .

Witam,szukałam opini o szpital i. Znalazłam Pani wpis.  Mogę prosić na priv co to za straszna Pani tam pracuje? Zaczynam być zrazona  myślą o porodzie. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zdecydownaie odradzam pomimo dobrych opinii jakie sama slyszalam na temat tego szpitala przed porodem. Jeśli któraś z przyszlych mam jest zainteresowana szczegołami sluże pomocą...

Witam,szukałam opini o szpital i znalazłam Pani wpis.  Mogę prosić na priv czy aż tak źle i  co to za straszna Pani tam pracuje? Zaczynam być zrazona  myślą o porodzie. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam  serdecznie,trochę czasu minęło od poprzednich wpisów. Szukam nowszych opini na temat tego szpitala. Czy  coś się zmienilo w opiece,poza ordynatorem?  Byłam zdecydowana na ten szpital,ale trafiając na te forum przypadkiem  jestem przerażona 😔 pozdrawiam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×