Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmartwiony.28

Jak zachęcić kobietę żeby się odchudzała?

Polecane posty

Gość zmartwiony.28

Moja narzeczona się zaniedbała. Po prostu. W ciągu 4 lat jak jesteśmy razem przytyła w sumie 15 kg. Ma 165 wzrostu. Kiedyś ważyła ok. 60 kg, co i tak nie było może idealnie, ale mi pasowało, bo nie była wieszakiem. No ale teraz waży prawie 75 kg. I prawdę mówiąc coraz bardziej mnie to martwi. Dodam, że ja mam 180 cm i ważę tyle samo co ona. Niestety nie umiem jej zachęcić do tego żeby trochę zadbała o siebie. Jak proponuję np. wspólne ćwiczenia itp. to mówi mi, że się jej czepiam. W ogóle jak wejdziemy na ten temat to ona po prostu się na mnie obraża. Co robić? Macie jakieś rady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasdsadsasda
mow jej przykre komentarze. mi tak facet robil i sie odchudzam, jeszcze tylko 5 kg ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia-dobra- rada
uuu... Ciezki temat... Baby tak po prostu maja ze gdy pojawiaja sie kompleksy na punkcie wagi a jeszcze nie przyznaje sie do tego nawet sama przed soba ze cos jest troche nie tak to samo Twoje spojrzenie moze ja doprowadzic do furii albo zdolowac na maxa. Ona chyba sama musi podjac walke, ale mysle ze dobrze robisz proponujac jej wspolne cwiczenia, no i chyba musicie szczerze porozmawiac, tylko musisz obierac wszystko w bardzo delikatne slowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kici mini
u nas w związku podobnie ja waże 75 kg a mój chłopak 70 z tym że jak się poznawaliśmy to ważyłam z 70 kg, minęło 3 lata, przytyło mi się 5 kg też by wolał zebym nie ważyła wiecej od niego, ale też nie lubi wieszaków on mnie tak motywuje, że raz w tyg zabiera na basen,,, żebym sie poruszała, no i jade z nim bo lubie powiem Ci ze jak sama nie zechce zmiany /odchudzić się/ to ciężko bedzie ją do tego zmusić, widze sama po sobie, jedyne co mozesz zrobić to nie czestować ją kalorycznymi przysmakami, albo rzucić tego tłustego cielaka i poszukać laskę co dba o siebie, uważam że ona przestała dbać o siebie tyjąć aż tyle... niech się weźmie w garść ja sama się wzięłam, ale trzeba chcieć, cwicze w domu 2 razy w tyg. to juz dobre jak na początek;) ograniczyłam słodycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiony.28
Serio? Wydaje mi się że jakbym jej wprost powiedział co o tym myślę, to już w ogóle miałbym 'pozamiatane'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuku łeczka
powiedz wprost, że kochasz ją ale zaniedbała się i że będzie coraz gorzej jeśli teraz nie zacznie o siebie dbać mam koleżankę, która z 60 weszła na 100 w trakcie małżeństwa (3 lata) niby jej facetowi nie przeszkadza, nic jej nie mówi ale np. ona narzeka, że rzadko ze sobą sypiają i nie wpadnie na to, że po prostu nie każdemu facetowi podobają się tłuste fałdy powiedz swojej narzeczonej, że jeśli teraz nie zacznie ćwiczyć to za rok, dwa będzie mieć 80kg, później 90 itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuku łeczka
zmartwiony, a jak myslisz, czy Twoja dziewczyna waży tyle z powodu złego odżywiania? obżera się? może ma coś z hormonami - jeśli nie je dużo i tyje? przyjrzyj się ostatnio wiele kobiet choruje na tarczycę i tyją z powodu hormonów - serio jeśli chodzi o żarcie to powiedz jej wprost, żeby się nie opychała jak świnia, bo nie masz ochoty na seks z grubasem a jeśli nie je dużo to zaproponuj jej wizyte u endokrynologa, powiedz że pójdziesz z nią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VenusFlyTrap
Jeżeli lubi kochać się z Tobą, to to ogranicz, to zwykle daje do myślenia na początek. Wyciągnij ją gdzieś na miasto na sałatkę, SaladStory robią dobre rzeczy :D Prawdopodobnie ona gotuje, więc powiedz, że Tobie samemu znudziło się bardziej kaloryczne jedzenie, poproś, żeby robiła coś lekkiego. Możesz też sam coś przygotować, jest wiele dietetycznych przepisów, wcale nie jest się po tym głodnym :) Oczywiście najlepsza jest szczera rozmowa, gdzie trzeba wyjaśnić, że nie lecisz tylko na wygląd, ale jest dla Ciebie ważny, no i przyczynia się do tego, że oddalacie się od siebie. Wydaje mi się jednak, że u was może być problem ze szczerą rozmową na konkretnie ten temat, dlatego spróbuj może jakoś ją podejść. Albo np. wyciągnij ją gdzieś do klubu, jeżeli lubicie, czy po prostu zatańczcie w domu, do tego basen, wspólny wyjazd na rower, no i oczywiście zdrowsze jedzenie z ograniczeniem tłuszczu, prostych cukrów i dużej liczby kalorii :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci jak to jest
od tej drugiej strony...też jestem w takiej sytuacji i bardzo źle się z tym czuję. I wcale to nie jest tak, że nie chcę schudnąć. Tylko jak facet robi mi aluzje, że mogłabym chodzić na basen, albo zacząć chodzić na aerobik i sam mi wyszukuje w necie gdzie sa najlepsze miejsca to szlag mnie trafia. Nie wiem jak to opisać, nie dość że jest mi smutno - to automatycznie tracę cała moc i ochotę na to żeby ćwiczyć. Wiem, że mu się nie podobam ale automatycznie nie mam ochoty tego zmienić. Tak jakbym chciała zrobić mu na złość. Co innego gdyby odpuścił, ale on niejako to na mnie wymusza. Codziennie pyta - idziesz dziś na basen. A dobrze wie, ze byłam już w tym dniu. Wg niego powinnam cały czas cwiczyć. A ja tego nie lubię. Robię to bo on chce i przez to jestem sfrustrowana i odchudzanie w ogole mi nie idzie. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...tutaj nie ma mądrego... Myślę, że opamięta się dopiero jak nie będzie mogła kupić fajnych ciuchów :) A poważniej, jeśli przez te 4 lata wspólny czas spędzaliście głównie na kanapie przed telewizorem to każda Twoja propozycja ruchu będzie traktowana jak atak na Nią. Kiedyś przeczytałam spot reklamowy: jesteś piękna możesz być też szczupła :):):) Dość chwytliwy i sugestywny :) Co do seksu - ja bym go nie ograniczała, może skończyć się skokiem w bok - raczej proponowałbym takie pozycje aby to Ona była stroną aktywną (np.powiedz, że uwielbiasz jak jest na górze), jak zrozumie, że nie może "wszystkiego" w łóżku to też będzie dla niej motywacją :) Każdy jest inny - ale myślę, że najlepiej prosto z mostu np.: "lubię szczupłe, zgrabne dziewczyny - podobałaś mi się 4 lata temu, teraz jest Ciebie więcej i uprzedzając Twoje pytania, wyzwiska i płacz - kocham Cię, ale chciałbym abyś wyglądała jak 4 lata temu..." Ja kiedyś usłyszałam od swojego: "kocham tę dziewczynę, którą chciałabyś być" - i w sumie to było lekarstwo na każde moje lenistwo w każdej dziedzinie życia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×