Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gogola_B

Problem z własną kobiecością

Polecane posty

Gość Gogola_B

Od lat zmagam się z problemem, jakim jest nieśmiałość. Jestem strasznie wstydliwa, lękliwa, małomówna, brakuje mi swobody w kontaktach z ludźmi, nie mówiąc już o niskiej samoocenie i zaburzeniu w postrzeganiu siebie jako kobiety. Za radą kilku osób z otoczenia postanowiłam podjąć pewne kroki mające na celu zwalczenie kompleksów. Zaczęłam od wyglądu. Schudłam, zapuściłam włosy, które rozjaśniłam, zadbałam o cerę, wymieniłam garderobę na bardziej kobiece i stylowe ciuszki, kupiłam kosmetyki, zaczęłam się malować... Efekt? Początkowo zapowiadało się ciekawie. Koleżanki gratulowały metamorfozy, mężczyźni w końcu zaczęli dostrzegać we mnie kobietę, prawić komplementy, a im częściej wychodziłam na imprezy, czułam, że się podobam. Wszystko super, chodziłam wszędzie w tym nowym wydaniu, ale coś zakłócało mi radość z tego, co osiągnęłam. Odkryłam, że moja pewność siebie nie idzie w parze z wyglądem, a ja kompletnie nie radzę sobie z męskim zainteresowaniem, wręcz jest ono dla mnie źródłem stresu. Co z tego, że wyglądałam tak ładnie, skoro w środku czułam się tak samo beznadziejna i nieatrakcyjna. Choć wcześniej pragnęłam się podobać, nagle uświadomiłam sobie, że razi mnie to, że mężczyźni patrzą na mój wygląd. I tak, po pewnym czasie noszenia tych wszystkich ubranek, znowu mam ochotę być niewidzialna. Włożyć stary golf, sprane dżinsy i nałożyć kaptur na głowę, by się nie wyróżniać. Drażni mnie własna kobiecość, chciałabym nie mieć cycków, nienawidzę widzieć siebie naga itp. Sami więc widzicie. Miała być zmiana, a wyszło to co zwykle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gogola_B
Czy jest tutaj ktoś, kto przeżył coś podobnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gogola_B
I jeszcze raz ktoś mi powie "zmień wygląd - będziesz pewniejsza siebie". Gówno prawda, nie odnajduję się w tej nowej roli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo nie zaakceptowałaś siebie
stworzyłaś jedynie maskę a wiem też że to nic fajnego budzić zainteresowanie wyłącznie z powodu wyglądu. poszukaj złotego środka, czegoś co sprawi że będziesz sobą, ale zadbaną, gdzie wygląd będzie wyrażał Ciebie, a nie był nastawiony na zainteresowanie innych ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cnotki pierdotki
Musisz pokochac siebie. Nie wiem, ja np staje się pewniejsza gdy inni okazują mi zainteresowanie, prawią mi komplementy. Wtedy rośnie moja samoocena, dlatego nie rezygnowałabym z nowegu wyglądu na rzecz starych golfów. Dużo już zrobiłaś. Jeśli chodzi o nieśmiałość- zauważyłam ze dobrze pomaga zwykła rozmowa z nieznajomymi- w sklepie, na ulicy, itp. W ten sposób przełamujesz się i widzisz, że rozmowa z innymi to nic trudnego. Po trzecie zadbaj o siebie! Ale tak naprawdę- zrób sobie gorącą kąpiel, masaż, czy co tam lubisz, zeby sprawic sobie przyjemosc, usmiechnij sie czasem do swojego odbicia w lustrze, kup sobie od czasu do czasu coś na pocieszenie, nawet maly drobiazg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gogola_B
Ciągle szukam czegoś takiego. W tych nowych ciuchach nie czuję się źle, starannie je dobierałam tak, aby i odpowiadały mojej osobowości, ale też do tej pory tak nie chodziłam ubrana i chyba dlatego czuję się tak nieswojo. Ogólnie ta sytuacja jest dla mnie nowa i mam problem, żeby się w niej odnaleźć. Wcześniej byłam typową szarą dziewczyną we flanelowej koszuli i glanach, niezbyt zwracałam na siebie uwagę, a teraz to się zmieniło i otoczenie dostrzegło moją metamorfozę. Niby fajnie, że prawią mi komplementy, ale dla mnie to po prostu miłe słowa, które tylko na chwilę poprawiają mi samoocenę i nie niosą nic większego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gogola_B
Przepraszam, muszę wyjść. Będę wieczorkiem. Zapraszam do pisania. Bardzo dziękuję za odzew i zrozumienie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×