Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Megannn20000

Czy to ma jeszcze sens ?

Polecane posty

Gość Megannn20000

Jesteśmy razem już 3,5 roku, kiedyś byliśmy bardzo szczęśliwi, mieliśmy o czym rozmawiać, jak się spotykaliśmy to było wesoło i zabawnie, od dłuższego czasu jest zupełnie innaczej.. Mój facet pochodzi z dosyć bardzo religijnej rodziny, co nie jest aż takim problemem, jego rodzice są po 60 a on ma 23 lata.. Został wychowany tak po staroświecku trochę, ze swoją matka praktycznie nie rozmawia, we wszystkim się jej podporządkowuje, nawet jak on ma inne zdanie to go nie mówi, bo uważa że to brak szacunku i nie będzie się z nią kłócił.. Problem polega na tym że to są dość ważne i istotne sprawy, np wspólne mieszkanie, jesteśmy już dość długo razem i ja chciałabym zamieszkać z nim, on niby też.. Ale to nie przejdzie, bo jak to mówi jego mama tego nie zaakcepyuje, i że u niego nikt z rodzeństwa przed ślubem nie mieszkał. Kolejną sprawą jest sam ślub, moi rodzice są po rozwodzie, i nie jestem przekonana do końca co do ślubu, nie wiem czy chce go brać, a jak już to chyba wolałabym cywilny, ale musi być kościelny bo jego matka innego nie zaakceptuje.. Dla mnie to jest trochę chore bo on jest dorosły, wkurza mnie to że się tak zachowuje, że nie liczy się z moim zdaniem tylko ze zdaniem swojej matki, przez co chyba też się nam nie układa.. mam chyba taki wewnętrzny żal o to.. Moja koleżanka ostatnio brała ślub w grecji, cudowne widoki, góry woda, wtedy pomyślałam że też taki bym chciała... jak mój facet to usłyszał to stwierdził że jestem nie normalna i że jak taki chce to mam sobie go wziąść z kimś innym.. bez żadnego uzasadnienia itd.. mieszka z rodzicami, w domu, dom jest przepisany na niego.. Oni mają dół a on górę, którą teraz kończy remontować.. Jak byśmy mieli mieszkać po ślubie razem to też tam, bo on się nie wyprowadzi dopóki nie wybuduje domu co potrwa spokojnie z 6 lat... To też mi nie pasuje, wiecie jak to jest z teściami na dole, w każdej chwili mogą przyjść, wszystko wiedzą i słyszą... Do tego jego matka lubi się rządzić.. Nawet do kościoła każe mu chodzić, jak jest niedziela to co chwile mu o tym przypomina i np 15 min wcześniej mu mówi że ma iść.. Za każdym razem gdy ja chce czegoś innego to mi mówi że mam sobie poszukać innego, i że do tych spraw mi nie ustąpi, bo on tak chce i już.. prawda jest taka że tu chodzi o jego matke.. co strasznie mnie wkurza.. Pół roku temu chciał mi się oświadczyć, ale czy tak się zachowuje facet który chce poślubić dziewczyne ? który chce z nią spędzić resztę życia ? ... nie wiem co o tym myśleć, już nie raz z nim rozmawiałam, nie raz się rozstawaliśmy po czym po kilku dniach do siebie wracaliśmy.. jak z nim zerwę to się stara, mówi że mu zależy, że mamy iść na jakiś kompromis, ale potem jest to samo.. jest tak źle między nami, że nawet potrafiliśmy się w wigilię rozstać.. Przez to wszystko jestem strasznie zmęczona, już nie mam siły, już chyba anwet nie wierzę w to że będzie lepiej.. stałąm się zupełnie inną osobą, jestem tak zła i rozczarowana, że chyba już innaczej nie potrafię się zachowywać.. Teraz byliśmy w górach na weekendzie co też było nie wypałem, praktycznie nie rozmawialiśmy ze sogbą, spaliśmy osobno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
nie wiem czy chce zeby moje zycie tak wygladalo.. codziennie sa te same esemesy, codziennie robimy to samo, siedzimy u niego i ogladamy filmy.. jestem juz chyba tym wszystkim znudzona... po slubie pewnie bylo by gorzej.. bo wtedy ja juz bym nie potrafila ustapic.. nie wiem co mnie przy nim trzyma, dobrze zarabia, wiem ze postawi ten dom, wiem ze jezeli chodzi o finanse to niczego by nam nie brakowalo, ale to chyba nie wszystko.. wczoraj znowu sie rozstalismy... boje sie ze jak odejde na prawde to bede zalowac.. ze trafie gorzej.... co byscie zrobily na moim miejscu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
Wiem że trochę bardzo się rozpisałam, ale będę bardzow dzięczna jeśli ktoś to przeczyta i coś mi doradzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BonApetita
ooo i trzeci temat... kobieto ile jeszczce tych samych tematów zalozysz?? odp: zostaw go i odejdz w pizdu boś glupia gęś i w dodatku materialistka cyt" wiem ze jezeli chodzi o finanse to niczego by nam nie brakowalo, ale to chyba nie wszystko.. wczoraj znowu sie rozstalismy... boje sie ze jak odejde na prawde to bede zalowac.. ze trafie gorzej.... "!!!!!!!! styka taka odpowiedz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
nie dodałam jeszcze, że on ma na imię Azor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
otoz. ja mam prawie tak samo, tylko moj jest troche starszy od twojego. rodzice jego maja po 60 kilka lat. moj facet pochodzi z bardzo religijnej rodziny (ja w sumie tez) jednak moi rodzice by sie zgodzili na mieszkanie przed slubem, jego nie. jego mama nigdy by sie nie zgodzila, ja ją szanuje, on tez bardzo, dlatego mimo, ze jestesmy starsi od was nie podejmiemy decyzji by mieszkac ze soba przed slubem. jej to nie odpowiada, moj facet zle by sie z tym czul, ze matka ma zal, a ja po prostu ja bardzo szanuje i nie chce sie narazac. Nie rozumiem dlaczego ty chcesz z nim mieszkac przed slubem, jeszcze sie namieszkasz. Jestes po prostu zazdrosna o jego matke, tylko nie bierzesz pod uwage ze ona go wychowala i nalezy jej sie bez wzgledny szacunek. ja mojego faceta bardzo za to cenie, ze jest wlasnie taki a nie inny dla swoich rodzicow. Ty zachowujesz sie jak rozkapryszona gowniara. Moi rodzice tez sa po rozwodzie i co z tego? nie rozumiem jaki masz problem w tej materii. Slubu koscielnego nie chcesz, bo co? za duze zobowiazanie? ale w grecji to tak? bo pieknie wyglada. ja na jego miejscu bym cie zostawila, ty go nie kochasz. dla ciebie wazna jest otoczka i zeby wszystko bylo po twojej mysli. on ma inne poglady inaczej zostal wychowany i wiedzialas to jak zaczelas z nim byc. to nie jest tak, ze on nie liczy sie z twoim zdaniem tylko zdaniem matki, on sie po prostu liczy ze swoim zdaniem, a ze jego zdanie jest takie samo jak matki to chyba jest logiczne, tak zostal wychowany, tak jest dla niego prawidlowo i tak by chcial zeby bylo. nie wiesz czy chcesz slubu, ale jakby mial byc w grecji to juz chcesz. ty sie nie nadajesz do malzenstwa, jestes niedojrzala, wez sie opanuj i narazie chodz za reke, a nie ci malzenstwo w glowie. moj tez mieszka z rodzicami, ja nie mam z tym zadnego problemu. jeszcze jak mialabym mieszkac na chama u niego, w domu jego rodzicow wbrew ich woli? to chore... moglas sobie faceta z domem poszukac, a nie nie odpowiada ci ze 6 lat bedziesz musiala czekac. oj biedna. niektorzy nigdy sie nie dorobia, a ty musisz tyle czekac, och. to moze ty wybuduj dom? szybciej niz w ciagu 6 lat. biedny chlopak, wspolczuje mu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hagagfafdsdss
nie wiem czemu tak cisniecie po tejd ziewczynie.. jej facet to egoista i mysli tylko o sobie.. nie liczy sie z nia jej zdaniem, z jej potrzebami.. tylko z samym soba i swoja matka, robi wszystko zeby jej odpowiadalo,a nie kobiecie ktorej chcial sie oswiadczyc.. wspolczuje ci, poszukac sobie lepszego, takiego dla ktorego ty bedziesz sie liczyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
nastepna... tak, niech poszuka takiego ktory ma gdzies zdanie rodziny, na bank bedzie wtedy liczyl sie z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boozee co ja czytam
notychybanie jestespowazna - kobieto, blagam... nie pisalas tego powaznie prawda? Do autorki: Kochana.. Zanim z kims sie wezmie slub trzeba sprawdzic jak to jest, byc z ta osoba 24/7. W sprawach , kiedy trzeba pozwymwac, wyniesc smieci i zaplacic rachunki,czy zrobic zakupy do lodowki. To bardzo niedobre, ze Twoj facet slepo sie slucha swojej matki. Owszem, szacunek jest wymagany, w koncu kobieta go urodzila i wychowala, ale czy to nie jest juz przesada aby byl jej dozgonnie posluszny? Jestescie dorosli, najwyzszy czas abyscie sami decydowali za siebie. Twoj mezcyzzna nie chce tego, poniewaz jest mu tak wygodniej. Nie musi za siebie myslec bo robi to mamusia. W tej sytuacji masz dwa wyjscia. Odejsc i zaczac nowe zycie, zakochac sie znowu i byc szczesliwa, albo zostac przy nim i do konca zycia marudzic i byc poniewierana (wybacz, ale jakby mi facet powiedzial, ze jak chce slub w grecji to zebym sobie szukala innego to bym go zostawila) Twoje zycie. Ty sama bedziesz ponosic konswenkwecj zlej decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
wiem, matka mu pierze gotuje, sprzata, praktycznie robi wsyztsko. chyba rozstanie to jedyne wyjscie.. bo innej opcji ja juz nie widze.. mam dosyc tego ze to ja mam tylko ustepowac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
do Boże co ja czytam. Ty chyba zartujesz, w ktorym momencie ona napisala, ze on jest maminsynkiem? ze ona wszystko za niego robi i ze jest mu wygodnie (no teraz po twojej sugestii tak napisala). on po prostu nie chce z nia mieszkac przed slubem i robic ze slubu jakies chore pokazy! a jak ty bys zostawila faceta za takie cos to ty chyba jestes sama i zawsze bedziesz. powiedzial cos takiego bo sie zdenerwowal, a ty bys z nim zerwala? haha dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
tak rozstan sie z nim, bo na pewno wam nie wyjdzie, ty jestes z innej bajki i on tez. ja mojego faceta znam tak dobrze, ze nie musze z nim mieszkac, wiem w czym mnie bedzie denerwowal i nie mam parcia na przebywanie z nim 24h zeby go poznac czy chce z nim byc czy nie. poza tym on ma zapisana chate i ma sie z niej wyniesc, bo niuni nie pasuje? wariatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala smutna krolewna
ja nie rozumiem co to znaczy bezwzgledny szacunek tak jak to ktos okreslil. (a swoją drogą autorko, nie sluchaj rad osob, ktore nie znaja zasad ortografii) Czy bezwzgledny szacunek znaczy podporzadkowanie swojego zycia rodzicom? Oni sa juz dorosli, chlopak widocznie juz sam sie utrzymuje wiec dlaczego ma sluchac mamusi i ukladac swoje zycie tak jak ona chce? Skoro oboje chca mieszkac razem to nie widze problemu. Dlaczego mieliby zrezygnowac ze swoich planow w imie ideologii matki? Mozna ja szanowac i zyc swoim zyciem, miec inne zdanie w roznych tematach. Lepiej cale zycie udawac, ze jest cacy i nie chca mieszkac razem i seksu nawet nie uprawiaja zeby mamusia sie nie gniewala? to jest chyba jakis zart. Moim zdaniem chlopak powinien powiedziec rodzicom jaka jest sprawa, tym bardziej ze planujecie slub (wiec myslicie o sobie powaznie). Pewnie troche bedzie marudzenia, ale w koncu by sie przyzwyczaili. Twoj chlopak jest ewidentnie niedojrzaly, zrozumailabym gdyby jeszcze sie uczyl i rodzice by go utrzymywali, ale w tej sytuacji gdzie pracuje? tosz to szok! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala smutna krolewna
notychybanie jestespowazna - czy to pisze poslanka pawlowicz? ta sama agresja i jezyk nienawisci:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
za to sluchaj rad niedojrzalej smutnej biednej krolewny. sama nie znasz zasad ortografii, jesli chodzi o jeden bledzik (o prosze jaka spostrzegawcza) to jest akurat PISOWNIA ŁĄCZNA PARTYKUŁY nie. nie wiem czego wy nie rozumiecie, ja naprawde wspolczuje wszystkim (waszym) bylym i obecnym partnerom. gdyby chcial to by z nia mieszkal i nawet jakby sam Papiez czy prezydent mu zabronil (choc matka mu nie zabronila !! ) to i tak by zrobil co zechce. jednak on nie chce, mial sie oswiadczyc, ale tego nie zrobil... no to faktycznie planuje wielka przyszlosc z autorka w roli glownej, a moze mama mu nie pozwolila? nonsens! poza tym infantylna krolewno wez pod uwage, ze znowu sie rozstali ;] i zacznij myslec (to nie boli, sprobuj, a moze sie uda).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
nienawisci? nie, po prostu nic tak bardzo mnie nie denerwuje jak ludzka glupota. Nienawisc to zbyt "gornolotne" okreslenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala smutna krolewna
notychybanie jestespowazna - atakuuuuuj!!! yeah... uwielbiam Twoj jad i to jak podnosz swoje cisnienie czytajac kafeterie i sprzedajac epitety.Prosze o wiecej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala smutna krolewna
jeden bledzik? chyba jedenascie... radze lekture slownika jezyka polskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
karmisz sie moim jadem, od dzis mowie do ciebie corko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala smutna krolewna
notychybanie jestespowazna - czy zapokoilam juz Twoje dzienne zapotrzebowanie na adrenalinke czy dalej mam Cie prowokowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notychybanie jestespowazna
dzienne? chyba godzinne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boozee co ja czytam
do: notychybanie jestespowazna Hmm ciekawa opinie wysnulas o mnie na podstawie mojej wiadomosci. Coz, musze Cie rozczarowac poniewaz jestem obecnie w szczesliwym zwiazu z facetem ktory swiata poza mna nie widzi i w zyciu by mi nie powiedzial takich slow jak mezczyzna autorki do niej (aby szukala sobie innego w takim razie) Widzisz, mezczyzni dziela kobiety na ch*ja warte i warte ch*ja. Obawiam sie, że Ciebie zaliczaja do tej 1 grupy, skoro sama siebie nie szanujesz, a mysle tak na podstawie Twojego pojdejscia i toku myslenia o sluzebnej roli kobiety w zwiazku, zamiast o obustronnym partnerstwie. Ps. Wg rogul savoir vivre, nie wypada poprawiac bledow ortograficznych czy chociazby konstrukcji zdan. Taka ynteignetna i obyta osoba jak Ty z pewnoscia to wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość johanson brndon
ale o co ci chodzi? jak nie chce mieszkać z toba to i dobrze, bo świadczy o nim, że ma zasady a tobie ich brak. Chcesz żyć jak dziwka, bez ślubu, z bachorem, czy ty myslisz trochę? to raczej z tobą jest coś nie tak. Lepiej go zostaw, on sobie na pewno w twoje miejsce znjadzie wartościowszą dziewczynę, jak nie umiesz zaakceptwać jego zasad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megannn20000
aha.. czyli to ja mam akceptowac wszystkie jego zasady, we wszystkim się podporządkowywać, i nawet słowem się nie odezwać.. ? mam całe życie być potulna jak baranek i we wszystkim ustępować ? mam zrezygnować z własnych potrzeb, tego czego ja potrzebuje, i tego co jest dla mnie ważne ? jak wy tak robicie, to naprawde was podziwiam, ale ja też mam swoje marzenia, i nie widze w tym nic dziwnego że chdce i oczekuje tego zeby liczyl sie tez z moim zdaniem i moimi potrzebamy. i to ja chyba powinnam byc dla niego najwazniejsza skoro mysli ze mna o rodzinie, wspolnym zyciu, i chcial sie jeszcze kilka miesiecy temu oswiadczyc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×