Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość purple rose...

Rozmijamy się z mężem

Polecane posty

Gość purple rose...

Bardzo proszę o jakąś radę motywującą, otrzeźwiającą bądź pokrzepiającą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purple rose...
Jesteśmy niecałe 3 lata po ślubie i nasze wspólne cele jakoś się rozproszyły. On znalazł nową pracę i się w niej realizuje. Ja prowadzę własną działalność i choć biznes się kreci, to zapał do tego jakoś mi umknąć (w końcu ile można siedzieć w domu i sprzedawać przez internet?). Mieszkamy z dala od znajomych i rodzin. Od roku jestem wiecznie niezadowolona, bo nie o takim życiu marzyłam. Chciałabym jakieś zmiany, jakiegoś celu, ambitnego zadania, a nie trwania od pierwszego do pierwszego, od jednej raty kredytu do drugiej raty kredytu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purple rose...
Zbliżam się do 30-stki i mam straszny zastój życiowy. Bardzo chcę mieć dziecko, ale w Polsce nie widzę na to szans, nie chcę skazywać go na "biedę", a siebie na nieustanny stres związany z tym, że np. nie będzie mnie stać na rozwijanie pasji swojego dziecka (nie wspominając już o jakichkolwiek drobnych przyjemnościach dla siebie i męża)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purple rose...
Ja bym z chęcią wyjechała nawet zamiatać ulice, zmierzyć się z nowym otoczeniem, podszkolić język, zarobić i odłożyć trochę pieniędzy, a po dwóch latach urodzić dziecko w państwie, które zapewni opiekę i bezpieczeństwo... bo w Polsce niestety nie czuję się bezpiecznie, nie widzę perspektyw rozwoju. Pracujemy dzień i noc, spłacamy dwa kredyty i prawie na nic nie wystarcza. Gdzie tu jest miejsce na dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purple rose...
Mąż niestety nie chce wyjechać, twierdzi, że wreszcie ma pracę, w której się realizuje i nie będzie "zmywał" albo "sprzątał" za granicą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purple rose...
Jestem jedyną trzydziestolatką z takimi rozterkami? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słabo widze ten twoj biznes
skoro masz czas na kafeterie :P reszta 30-latek nianczy dzieci albo zapierdala :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurwiona żona
Po prostu za dobrze ci i się nudzisz. Jak siedzisz w domu i handlujesz przez internet to możesz pozamiatać, odkurzyć, zrobić pranie, Uszyć sobie nową kiec kę, Przygotować wspaniały obiadek przy świecach.. Masz tyle opcji. Ale jesteś zbyt leniwa i głupia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmnmb n
Taaa, szczyt marzeń kobiety to zrobić pranie i ugotować obiad :O ja Ciebie autorko doskonale rozumiem, po prostu chcesz od życia czegoś więcej. Obawiam się tylko, że nie dogadasz się z mężem, bo on jest raczej zadowolony z obecnego stanu rzeczy. A sama nie wyjedziesz za granicę, chociaż może byłoby warto spróbować ;) No ale nie namawiam na taką rozłąkę, chociaż znam podobne przypadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona3434
nie rozumiem po co ludzie sie zadłużają , spłacaja kredyty , a potem jęczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Slucham????????/////////
Marzy Ci sie zagranica? A wiesz co to znaczy zaczynac od zera w obcym panstwie, ze "szkolnym" jezykiem, czesto za najnizsza krajowa? Jesli nie jestes specjalista w jakiejs dziedzinie, to bedziesz zapieprzac przez agencje za najnizsza krajowa, mieszkanie tez trzeba oplacic. Jakos tylu ludzi zyje w Polsce i maja dziecko, ba-nawet 2-3 dzieci i nie narzekaja, tylko biora sie za siebie. Na co narzekasz? Maz ma prace, ktora go satysfakcjonuje, Ty tez masz zajecie. Chyba Ci sie nudzi po prostu. Ogarnij sie, znajdz inna prace, docen meza i to co masz. Nie klepiesz biedy, nie jestes inwalidka czy uposledzona osoba. Co do dziecka-ono motywuje do dzialania. A zajecia dodatkowe? Dlaczego az w taka przyszlosc wybiegasz? Maluchowi jest potrzebny pelen ciepla i milosci dom,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona3434
własnie Słucham madrze prawisz , wkurzaja mnie takie pierdolone ksiezniczki , ktorym sie z dobroci w dupie poprzewracało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna :-)
do tego mądrali wyżej: niektórzy nie mają tyle szczęścia, żebym im rodzice kupili mieszkanie - to raz! a dwa to ja autorkę rozumiem, bo sami z mężem mamy kredyt na maleńką kawalerkę i też jest ciężko, ale niestety w Polsce nie da się oszczędzić nawet jak ostro harujesz! bo jak tu oszczędzać przy pensji 1600 zł, hmmm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona3434
to trzeba zadłużać się z głową! brać tylko tyle ile jestesmy w stanie spłacać , ja mam rodzine i też KREDYT MIESZKANIOWY do spłacenia , a wcale z mężem duzo nie zarabiamy , ale nie jęczymy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za cebulaczki
pieprzone polaczki.... "nie jęczymy" hahaha to nie jęczcie i zapierdalajcie dalej na urzędasów i polityków nierobów! właśnie przez takie - "niejęczące" i akceptujące to polskie bagno - osoby, nic nie zmienia się w tym kraju!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tobi..
Boszz tu pani w lidlu na kasie zarabia 1700 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×