Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość claudia23

czy to moja nadinterpretacja

Polecane posty

Gość claudia23

Mam na uczelni w mojej grupie kolegę który mi się spodobal, kiedy zorientowałam się ze często na mnie spogląda ukradkiem, kręci się tam gdzie ja, czasami jak jest okazja to zagada, wtedy patrzy mi tak głęboko w oczy. każda dziewczyna by pomyślała że facet jest zainteresowany. z racji tego że na uczelni nie możemy pogadac sam na sam, zadne z nas nie zaproponowało spotkania. postanowiłam zdobyć jego gg, napisać . w rozmowie był miły, odpowiadał na moje pytania ale nie kontynuował jej zbytnio, tak jakby odpisywał z grzecznosci. postanowailam juz nie pisac 2 raz, zaczekaz az sam sie odezwie i nic z tego. nie odezwal sie do tej pory, a na uczelni bez zmian, udaje zainteresowanego... nie wiem co mam myśleć o tej sytuacji ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ju..........
Nic nie myśl, nie planuj, bądź miła i zachowuj się naturalnie, a sama się pewnie wkrótce przekonasz o jego zamiarach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak.tak.tak.
ewidentnie zle interpretujesz jego zachowanie na uczelni bo gdy tak bylo jak piszesz to by szybko przejal paleczke na gg i staral sie rozwinac wasz kontakt. moze odczekaj ze 2 tygodnie i zaczep go jeszcze raz na gg. jesli i to nic nie zmieni to sobie odpusc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość claudia23
też mi się tak wydaje że nadinterpretuje, ale chyba każdy na moim miejscu pomyślał by tak samo. ta sytuacja ciągnie się juz dośc długo:( w taki razie po co mnie zaczepia i pokazuje swoje zainteresowanie moją osobą i podchodzi jeżeli niczego nie oczekuje? gdyby to trwało tydzien czy dwa to bym się nie przejeła;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość claudia23
więc po co taka gra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może udaje towarzyskiego
by inne widziadziały że on taki miły jest to że nie chce gadać z tobą na gg nie wóży dobrze inna sprawa że faceci nie lubią lasek które zaczepiają, śledzą na fejsie i wyszukują w necie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość claudia23
nie jest tak ze nie chce, byl mily , rozmawialismy na kilka prostych tematow, tyle ze sam z siebie zadnego nie zaczal. byl taki bierny w rozmowie.. moze zajety czyms? z tego co zaobserwowalam to nie jest jakos specjalnie otaczany przez kobiety, nie widzialam tez aby jakas zaczepial w ten sposob co mnie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siq
jakbym czytała swoją historię. Chłopak na drugim roku studiów ciągle się patrzył, podglądał, czasem zagadał a po pół roku wyjechał na wymianę bez słowa. Zawsze miałam wrażenie, że robił jeden krok do przodu a potem pięć do tyłu. Zmobilizował się dopiero jak usłyszał, że kogoś sobie znalazłam i zaczął walczyć i wygrał. Jesteśmy razem ponad pół roku. Moja rada: poczekaj. Nie naciskaj. Sam wyjdzie z inicjatywą albo i nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość claudia23
troszke mnie pocieszyłaś Siq :) "robil jeden krok do przodu a potem pięc do tylu" idealnie do niego pasuje. tylko widzisz, nie wiem jak mam się zachowywac, bo to trwa juz od listopada i czlowiek po prostu głupieje gdy tak rozmysla, interpretuje i stara sie wyciagnac jakies wnioski z tego zachowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siq
Szczerze ja swojego wybranka traktowałam jako faceta, który nie ma prawa się mną zainteresować bo myślałam, że : jestem za gruba, za brzydka itp. Jak typowa kobieta chyba ;) Wiem, że Cię to męczy. Mnie też to zjadało, tym bardziej, że jak tylko go widziałam to traciłam zdrowy rozum a jak rozmawiałam to plątały mi się słowa ;) Naprawdę radzę nie przejmować się tym, czekać na rozwój sytuacji. Jeżeli nie będzie chciał to nic z tego nie wyjdzie a jeżeli będzie mu zależało to w końcu kiedyś się odważy ;) nie polecam robienia pierwszego kroku cały czas i naciskaniu na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mojahistoriaszokujaca91
ja poznalem kiedys dziewczyne. Cos tam pogadalismy ale bez sensacji. W koncu postanowilem zdobyc jej numer faksu (kiedys nie bylo gg). Wyslalem pare wiadomisci faksem ale nic nie odpowiedziala. Jak ja spotkalem to sie tlumaczyla, ze sie rolka papieru w faksie skonczyla i, ze nic nie dostala ode mnie. No to sie lekko wkurwilem i jej mowie, ze niech nie klamie mi w zywe oczy bo wyslalem jej telegram i tez nic. No to ona zaczela mnie przepraszac i takie tam, ze bardzo jej na mnie zalezy, itd.. To jej powiedzialem, ze sie zastanowie i dam jej znac (wysle wiafomosc golembiem pocztowym. Jak myslicie walczyc o nia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość claudia23
dziękuje za odpowiedz:) ale i tak wydaje mi sie ze jezeli zalezalo by mu na poznaniu mnie to uchwycil by okazje na gg... bo 3 miesiace to jednak dlugo. nie wiem na co on czeka.. nigdy nie mam problemu z nawiazaniem kontaktu z kims, szczególnie z kims z uczelni zawsze znajdzie sie wspolny temat, a w tym przypadku wyjątkowo topornie mi to idzie.. ani w jedna ani w drugą stronę. nie chcę sie tez osmieszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość claudia23
Siq a ile czasu trwało u Ciebie to 'patrzenie' przed jego wyjazdem? w jakis sposób zagadal do Ciebie po powrocie? jak Ty się zachowywałas wobec niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×