Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kawa z mlekiemm

kocha na swój sposób?

Polecane posty

Gość Kawa z mlekiemm

Jak rozumiecie słowa :"kocham cię na swój sposób"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s-bit
Ma Cię w dupie i zostawi Cię jak pozna lepszy model

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zależy od kontekstu, ale generalnie to miły sposób na powiedzenie "nic z tego nie będzie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
tylko, że my już dosyć długo ze sobą jesteśmy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no może chciał powiedzieć przez to że inaczej nie potrafi kochać? zależy czy wymagałaś coś od niego albo czy "zbroił coś"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RaZR
Oznacza to że nie kocha Cie tak jak się normalnie kocha. A jest z Tobą z przyzwyczajenia, bo nie ma kogoś innego na oku itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
Złazła.. czy wymagałam. nie wiem, dużo mu płazem uchodziło. Zaczynałam z nim ten temat bo nie czułam jego miłości. Za dużo z siebie dawałam a miałam wrażenie że nie dostaje tego samego. Wątpliwości mam po prostu i nie chce być oszukiwana..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie zaczęłaś temat... czynnik sprawczy. ale z racji dośawdczenia wiem że możemy sobie wmawiać różne rzeczy które chcemy aby zaistniały ale prawdę chowamy w środku a mimo to przeczuwamy jak jest, dlatego może zaczęlaś temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
We wmawianiu sobie to ja akurat jestem dobra ^^. Być może coś przeczuwam, tylko nie wiem co. Chyba musiałabym mieć to czarno na białym. Poza tym jest jeszcze kwestia nierozmawiania o przyszłości, ciągle coś musiałoby zaistnieć żeby..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ach we wmawianiu sobie też jestem dobra :) zawsze znajdę argumenty żeby wytłumaczyć coś "na swoje" a potem kolejne kopniaki dostaję. ja np wiem że mój wymarzony ma mnie gdzieś ale wmawiam sobie że est zupełnie inaczej. ktoś mnie kiedyś nauczył że jeśli mu zależy to stawi się na każde zawołanie plus będzie mówił w liczbie mnogiej o przysżłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
A rozmawiacie chociaż o waszej przyszłości? I czy jakaś rozmowa wyszła kiedyś od niego czy tylko ty ją zaczynasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ach.. u mnie to jest inna sprawa... my jesteśmy na fazie wstępnej, tzn, nie jesteśmy ze sobą, i nie wiem co on czuje bo jest uparto-skryty. Ale wiem że wszekie oznaki które mówią mi; jesteś głupia bo nic z tego nie będzie lekceważę. ale byłam kiedyś z kimś (kto niestety zmarł) kto mówił cały czas że zrobimy to w przyszłym roku, kupimy to na przyszłe wakacje. etc. nie musiał mówić o tym że będziemy razem bo to wiedziałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a kto zaczynał? w sumie zawsze on, byłam od niego młodsza o i zaczynałam studia, myślałam o karierze, on już był po studiach i miał swoje zajęcie. to on planował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
Ja mam własnie wrażenie że on nie planuje, (chyba ze co następnego kupi..) Nie mówie tu o ślubach czy dzieciach, ale tak ogólnie. Jak ja tematu nie zaczne to go nie ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie... a czujesz że możesz na niego liczyć? że jak zadzwonisz z problemem to będzie przy Tobie? pomoże? też nie myslałam o takich sprawach jak dzieci, ale zwykły banał ... np. dwudniowe wakacje w czasie kiedy ja będę miała wolne (bo mu łatwiej było się dostosować).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
Hmm.. to zalezy w jakim sensie.. zadzwonić pocieszyć tak, ale pomóc rozwiązać poważny problem, to sama nie wiem. Mam też wrażenie że "wszystko jest na mojej głowie" - w sensie myślenia, planowania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może taki już jest z niego typ? mój był ... najważniejszy był dla niego spokój w domu i szczęście .... nie było mowy o jego pracy, lubił gotować i często siedział w kuchni (ja jestem kompletnym beztaleniceim) i wtedy słuchał moich użalań na cały dzień. mógł nic nie mówić wystarczy że siedział obok, a w sumie to mnie uspokajalło. taki typ... ludzie, kobiety, mężczyźni są różni.. może kocha inaczej bo tak potrafi a wie że ty chcesz więcej albo załśugujesz na więcej... nie znam go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
Napewno moim błedem na początku było dawanie z siebie za dużo, teraz się czuje jak zwiędnięty kwiatek. Może masz razcje. Tylko kiedyś też mi powiedział że nie jest mnie pewien.. Nie wiem właśnie czy ja nie chce widzieć, czy to ja coś zle odbieram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale z drugiej strony gdyby Cię nie kochał, nie byłby z Tobą. przynajmniej ja wynikam z takiego prostego schematu życia. co to znaczy że nie był pewien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa z mlekiemm
Właśnie też staram się patrzeć z kilku stron na problem. Chodziło akurat o zaręczyny, bycie ze sobą, plany czy chce być ze mną, jakiś krok żebym zobaczyła że mu zależy. Coś co wyszłoby od niego. Naciskałam o co mu chodzi, że tyle lat a on nic, nawet rozmów. Zawsze tak, ale kiedyśtam... i jest dobrze jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm widocznie odpowiada mu taka sytuacja, skoro ejst z Tobą "tyle lat" tzn że coś czuje... może nie naciskaj żeby on powiedział co chce tylko ty mów mu mimochodem czego byś oczekiwała, ale bez nacisku... żeby to było w trakcie lekkiej rozmowy z uśmiechem. żeby nie czuł presji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×