Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Akne84

Co o tym myśleć?

Polecane posty

Gość Akne84

Od niedawna mieszkam z moim chłopakiem. Planowaliśmy wspolne mieszkanie jednak miało to nastąpic nieco pozniej jednak okolicznosci zyciowe spowodowały ze stało się to szybciej. Ja wprowadzilam się do niego. Mieszka nam się dobrze. Wszystko jest ok. Przypadkiem zostawił na konpie otwarty komunikator i zerknełam na rozmowe z jego przyjacielem, na pytanie co u niego Moj facet odpisal ..... zamieszkała ze mną A , kolega: ale jak to wprowadziła się ? Moj facet: tak zaproponowałaem jej, musialem obnizyc koszty mieszkania. WTF!? az chce mi sie spakowac walizke i wynieść. Czy to obciach powiedziec kumplowi ze chcialo sie zamieszkac z kobietą, czy rzeczywiscie zalezy mu na kasie i tanim koszcie zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczery facet był w rozmowie z kolegą , więc pakuj się i wio na stare śmieci . Nie zapomnij pomachać łapką :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj dziewczyno,nie szalej,to mogło być pół żartem,a w drugiej połowie obrona przed najczęstszym w ustach kumpla zarzutem ("ty pantoflarzu") :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehehe..... wiem ze to z Twojego punktu widzenia malo smieszne, ale ja "za kare" nie dokladalabym sie do mieszkania z pol roku.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Akne84
Tez o tym myslalam, poinformuje go ze w zasadzie i tak ma duże korzysci z mojego mieszkania bo ma przynajmniej czysto a nie syf w kazdym kacie, bede dokladac sie do rachunkow czyli mojego rzeczywistego zuzycia a za wynajem niech placi jak zawsze :) ale z drugiej strony czy to nie wyrachowanie, kurcze chcialam tego unikac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jakbyś już zamieszkała kiedy to już planowałaś, też byś się nie dokładała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze rzeczywiscie nie chcial wyjsc na "pantoflarza" przed kolega, napisal to co napisal, wiesz jacy sa faceci.... Nie sadze aby to tylko bylo powodem, nie wiem jak wyglada wasz zwiazek, sama musisz sobie odpowiedziec.... a co on na to? opowiedzialas mu ze to przeczytalas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pendzior , czytaj co pisze autorka . Tu nie chodzi o wspólne rachunki , a o słowa i czyny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje ulubione pytanie, kolejne bedzie "czy mialam prawo tak sie zachowac?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BlackBlackWhite
Co wy jej za bzdety wypisujecie?! Odbiło wam już zupełnie?! "nie chce być patoflarzem"?! To jakaś otalna dziecinada, żaden poważny facet, kochający i szanujacy swoją kobiete by tak nie postąpił. Szacunek do samej siebie nie powinien Ci pozwolić na olanie tego przykrego sygnału. Albo masz skrajnie gówniarskiego chłopaka, albo ma Cię faktycznie gdzieś. Radzę szybko zareagować i zduszuć to zachowanie już w zarodku, żeby później nie posuwał się do innych zachowań typu gadnia przed kolegami "mam ją w dupie" Nie daj się traktować jak G...o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Akne84
Jak bym z nim zamieszkała tak jak ja planowałam, czyli w innym mieszkaniu, w innym miejscu, wtedy wszystkie opłaty dzielone byłby równo na pół. Teraz w sumie też tak to wygląda ale w obliczu tego co przeczytałam może warto byłoby utrzec mu nosą. Jeszcze mu o tym nie powiedzialam ze to czytałam i nie wiem jak sie do tego odniesie. Generalnie układa nam się dobrze, jest dobrym facetem, pomaga mi w dbaniu o mieszkanie, gotuje i jest rownorzędnym partnerem. Oczywiscie ma swoje nawyki, do ktorych trochę trudno mi przywyknać , jak np. przychodzenie do lozka o 3 nad ranem...ale jakoś dajemy radę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytam i nie widzę powodów do niepokoju. Gdyby nie była taka ciekawska, nic by się nie zmieniło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy mam prawo powiedziec ze sie prawie stesknilam? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Akne zdecyduj sie czy chcesz miec chlopaka czy wspollokatora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakoś nigdy nie czytam wiadomości żony, czy to w kompie- otwieram nową kartę czy tel.- podaje jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szkoda ze nie widzisz jak pieknie udaje prawie zaskoczona :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja juz prawie myslalam ze iloraz bedzie mi sie kojarzyc wylacznie z matma. dzieki za inside job, jakkolwiek to brzmi :) braklo mi podtytulu - getting a big penis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×