Gość zakochana1747 Napisano Luty 7, 2013 Witam, pewnie mnie potępicie że jestem jakąś nie normalną. Może tak właśnie jest. A więc on ma 47 lat, ja 17. Ja go kocham bardzo już od 1 roku, wcześniej kochałam swojego wychowawce w gimnazjum i do niego szybko przeszło a do tego nie. Jak widywałam go codziennie to uciekałam wzrokiem i chciałam byc z nim, a teraz jak go nie wiedze to tęskinie za nim. Moze ktoś był w takiej sytuacji, to napisze mi coś na ten temat. Ale prosze nie potępiajcie. Sama siebie potępiam. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach