Gość PProbleMMMMMMMMM Napisano Luty 27, 2013 Witam Mam ogromny problem z psem, mieszaniec Bernardyna z Huskim, bardziej pod Bernardyna. Moja sytuacja rodzinna i mieszkaniowa zmieniła się bardzo. Musiałam się wyprowadzić z dziećmi z domu od męża i musiałam zabrać też ze sobą psa. Warunki jakie teraz ma pies, nie są dla niego odpowiednie, obecnie pies przebywa sam na strychu, tylko raz dziennie wychodzę z nią na spacer i daje mu jedzenie i wodę. Niestety jestem sama i nie mam jak opiekować się psem. Obecnie mieszkam u matki, ale też nie na długo, ponieważ muszę się wyprowadzić na stancję a niestety z dziećmi mi będzie trudno a z psem jeszcze bardziej. Pytam wszystkich naokoło czy nie wzieliby jej, pies ma półtora roku i nie lubi obcych, do obcych musi się przyzwyczaić. Pies kreuje się na agresywnego psa, ale wychowywała się z dziećmi i nigdy nie zrobiła im krzywdy. Pies jest trochę wystraszony. Bardzo się o nią martwię i mam ogromny problem z nią. Proszę o pomoc. Dzwoniłam do schroniska to Pani Dyrektor powiedziała mi że to nie hotel. Moja sytuacja całkiem się zmieniła i nie mam jak się nią zaopiekować. Bardzo proszę o pomoc nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją. Może ktoś z Was doradzi mi co mam zrobić. Napisałam też e-maila do TOZ-u, ale jak na razie cisza. Wiem, że suczka nadawałaby się na psa do pilnowania, tylko najpierw musiałaby poznać nowego właściciela. Proszę o jakieś rady. Pozdrawiam Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach