Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

laurena900

Kryzys w zwiazku

Polecane posty

Jesteśmy razem od roku, w styczniu zamieszkaliśmy razem. Kiedyś było cudownie. Mimo, że nie mieszkaliśmy razem to spędzaliśmy ze sobą każdą wolną sekundę. Były spacery, wyjścia, spotkania, wspólny czas. Od kiedy mieszkamy razem zaczął się koszmar. Kłótnie, nieporozumienia, awantury są codziennie. Kochaliśmy się ostatni raz dokładnie 2 miesiące temu, bo on nie ma ochoty, jest zbyt zestresowany i zmęczony. Kiedy przechodzę przed nim naga, słyszę ubierz się, bo zimno. Czasem mam wrażenie, że w ogóle dla niego nie istnieję a staram się za nas dwoje, gotuję, robię zakupy, sprzątam, nic nie mówię, kiedy on przychodzi z pracy i zaraz gra albo ogląda swoje seriale, ewentualnie wychodzi z kolegami. Wszystko mu przeszkadza, że za dużo mówię, że za dużo sprzątam, że ciągle go przytulam, że piszę mu z pracy, że za nim tęsknię. Dzisiaj to wszystko eskalowało, bo przyszedł, dał mi z łaską jedną różę i oświadczył, że idzie z kolegami na piwo. Nie wytrzymałam i powiedziałam, żeby ją sobie w d...wsadził, oczywiście była awantura znowu...nie wiem, ja też nie jestem święta, zmuszam go do sprzątania, do rozmów o naszym związku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdfgfgd
Przestań go męczyć gadaniem typu o co chodzi itp tylko go olej i zajmij się sobą..np. idz sama do klubu....zadziała ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Johny T.
kryzys w związku jest jak ona rozkłada nogi a on ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .mlknlk
za bardzo ci zalezy... on sie czuje przytloczpny i wcale sie nei dziwie, poza tym rok?? skoro juz macie takie problemy to zapomij partnerzy powini misec te sama dynamike i podobne oczelkiwania wzgledem siebie, u was jest jakis dysonans, cos nie gra/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem też nienormalna. Życie mnie nie rozpieszczało, ojciec alkoholik, matka lekomanka, całe życie żyłam z nimi w dziwnym związku, gdzie brakowało miłości a była zależność, wszystko podporządkowane piciu ojca, miałam anoreksję, myśli samobójcze. Wszystkie moje związki się rozpadały, bo za bardzo się starałam, od początku dawałam wszystko...fascynowali mnie pokręceni i dziwni faceci, z problemami...mój obecny partner też jest z rozbitego domu, zamrożony emocjonalnie, widział przemoc domową, sam przeszedł związek, w którym został zdradzony a potem w ramach zemsty spotykał się z tamtą dziewczyną tylko na seks i traktował ją jak sz...powinnam była uciekać, kiedy opowiedział mi tą historię. Zostałam i postanowiłam udowodnić mu, że ja jestem inna. Przepraszam za szczerość, ale już tego po prostu emocjonalnie nie ogarniam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo tu chodzi o to...
boshe, cudowna mieszanka, dwoje DDA, jedno zamrozone, drugie dajace za duzo i przesadnie lojalne...nic z tego nie bedzie, bo nie macie odpowiednich klocków, żeby to zbudować...ani on nie wie jak ani Ty, dlatego są konflikty. Ty potrzebujesz więcej niż on jest w stanie Ci dać, przytłaczasz go tą potrzebą miłości. On Cię rani swoim chłodem i brakiem zainteresowania. Tylko terapia może pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie żyj życiem rodziców..napraw je u siebie..w pewnym sensie..jak gościu jest do d***zdarza się..to niech dzień k.spędza cały rok z kolegami powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zostaw go na jakis czas, nie pisz, nie dzwon, on sie opamieta i PRZYJDZIE Z PODKULONYM OGONEM. tacy sa faceci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znowu była awantura...on powiedział, że to już nie ma sensu, jesteśmy zbyt różni...a ja powiedziałam, żebyśmy dali sobie ostatnią szansę. Teraz idę sama do kina, zostawiam go z tym, ale sama nie wiem. Chciałabym to jeszcze naprawić, ale nie wiem czy on tego chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×