Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Party1

Jak mam to rozumieć ?

Polecane posty

Byłam z chłopakiem 5 tygodni, wiem że to nie jest długo, ale jednak coś chyba między nami było. Widywaliśmy się kilka razy w tygodniu i ogólnie było dobrze. Później on zachorował i 2 tygodnie się nie widzieliśmy . Bardzo do niego tęskniłam, ale nie mogłam go odwiedzić ( powody stanowczy sprzeciw mamy bo ogólnie nie była za naszym związkiem jak również chłopak nie chciał żebym widziała go w takim stanie, uszanowałam to ale było bardzo trudno). Kiedy poczuł się lepiej od razu pojechał na mecz ( to jego pasja) pisałam do niego żeby do mnie przyjechał, ale on wymawiał się tym że jest nieogarnięty i wgl. Zdenerwowało mnie to bo poczułam sie tak jakby piłka była ważniejsza ode mnie . napisałam do niego żeby wcale do mnie nie przyjeżdżał . Nie odzywaliśmy się dwa dni do siebie, nie widziałam go również na mieście. Po tych 2 dniach napisałam do niego z pytaniem czy to koniec czy chce jeszcze walczyć o związek. On napisał że nie wie, a później że nie chce . Bardzo mnie tym zranił, płakałam przez niego kilka dni, ale po jakimś czasie się z tym pogodziłam i starałam się żyć normalnie, tzn gdy tylko go widziałam to pękało mi serce i od razu chciało mi się płakać. Minęły 4 miesiące i znowu się do mnie odezwał. Byłam bardzo zaskoczona bo sądziłam że się już do mnie nie odezwie. Przyznał się że bał się do mnie napisać, nazwał się cykorem, ale że w końcu zebrał się na odwagę i napisał . Pisaliśmy wtedy do 2 w nocy, ogólnie wspominaliśmy trochę, ale niewiele. Później znowu się nie odzywał kilka dni i później znowu napisał. Piszemy już ze sobą 3 tygodnie, ale bez żadnego typu flirtu czy coś takiego. Może nie chce zrobić tego pierwszego kroku, albo chce żebym była tylko koleżanką. Jak pisaliśmy któregoś dnia i to dość o późnej porze to napisał że jak pisze ze mną to nie chce mu się spać , zrobiło mi się miło. Ogólnie czasami wspominamy to jak byliśmy razem, ale niezbyt często. Boję się ze znowu się w to mocno zaangażuję a on będzie chciał tylko przyjaźni. Ogólnie to ja nie przestałam go kochać, bo starałam się być z innym chłopakiem dużo lepszym od niego, ale nie potrafiłam, bo caly czas myślę o byłym. Było już tak dobrze, pogodziłam się z tym że już więcej nie będziemy się do siebie odzywać, aż nagle on znowu rozdrapał te rany, znowu płacze przez niego po nocach, bo strasznie mi na nim zalezy, a nie wiem jakie on ma intencje. Prosze doradźcie mi co mam robić ? z mamą nie moge o tym porozmawiać, bo wiem jaka będzie jej reakcja . Koleżanki też mi radzą żebym się w to nie pakowała drugi raz, ale ja tak nie potrafię go zignorować.Co mam zrobić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieogarnaim367865
mam podobny problem.Twoje koleżanki maja rację. lepiej będzie dla Ciebie jak sobie go darujesz, ja wiem ze to nie jest łatwe, zdaje sobie z tego sprawe i wiem tez ze takie gadanie typu 'zapomnij o nim' itd. jest wkurzające bo sama przez to przechodziłam.a po za tym nie da sie zapomniec moje kolezanki tez mi tak mówiły no ale ze ja jestm uparta to przeciez nie słuchałam ich ale z perspektywy czasu wiem ze miały racje. a Ty przemysl sobie to na spokojnie i zastanów sie czy na pewno jestes gotowa zeby przechodzic przez to jeszcze raz. i czy tego chcesz? mówią ze jak kocha to wróci ale jak by naprawde kochał to by nie odszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby on chciał do mnie wrócić to czuję ze dałabym mu druga szansę, za bardzo mi na nim zależy. Wiem że powinnam sobie odpuścić, bo jeśli raz zranił to zrobi to drugi raz, ale uczucie jest zbyt silne. Myślałam że te 4 miesiące milczenia sprawią że te uczucie wygaśnie albo w jakimś stopniu się zmniejszy, ale to na nic, nic się nie zmieniło. A teraz jak z nim pisze to wszystko wraca i to ze zdwojoną siłą . Może zrozumiał co się stało i chce to naprawić ? nie wiem ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieogarniam367865
bo tak to własnie działa, niestety my sie wkrecamy a oni pózniej mówia tylko 'sory mała' takie jest zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×