Gość madziusia1005 Napisano Marzec 13, 2013 Od mniej więcej roku dzieją się w mojej rodzinie same okropne rzeczy! Na początku maja 2012 mój brat miał wypadek na boisku (jest piłkarzem) bardzo poważny i do tej pory rehabilituje kręgosłup, kilka dni później musiałam zamknąć sklep który prowadziłam z powodu ulewy, która zniszczyła praktyczne całe pomieszczenie. w połowie lipca mój dziadek miał poważny atak serca (nigdy wcześniej na serce nie chorował) i zmarł nagle. 2 tygodnie później bratowa mojego taty urodziła martwe dziecko, urodziło się 2 miesiące za wcześnie i nastąpiło śmiertelne niedotlenienie mózgu. Dokładnie 13 sierpnia ja razem ze swoim narzeczonym mieliśmy wypadek samochodowy. Młody chłopak po alkoholu uderzył w nas na zakręcie. Samochód doszczętnie zniszczony ja 2 miesiące w szpitalu narzeczony 3 tygodnie w śpiączce. Na początku września mój drugi brat miał wypadek (również nie ze swojej winy) Samochód do kasacji. 30 września 19-letnia siostra mojego taty urodziła ślicznego zdrowego synka i nie było by w tym nic złego i tragicznego, gdyby nie to, że dwa dni po narodzinach dziecka zmarł na zawał jej narzeczony, a ojciec dziecka (miał 20 lat!!). Mój ojciec prowadzi firmę remontowo - budowlaną. Pod koniec lipca miał włamanie na budowę. Skradziono mu drobny sprzęt (straty ok 3000 tys.). Początek stycznia tego roku mój kuzyn został ciężko pobity i okradziony na ulicy przez kilku dresiarzy. Do dzisiaj leży w szpitalu rehabilitacyjnym. W lutym brat wdał się w straszne towarzystwo wynikła z tego niezła afera narkotykowa. Szczęście w nieszczęściu nic u niego znaleźli. za branie dostał kuratora (jest nieletni). Mamy marzec... w poniedziałek tydzień temu kolejny raz ojciec miał włamanie na budowę tym razem niestety zginęło wszystko!!! straty ponad 10 tys zł. a ja wczoraj straciłam pracę z powodu kryzysu... Mam już dość!!! Co robić??????????? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach