Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZdezorientowanaPrzezFaceta

przerwa=koniec?

Polecane posty

Gość ZdezorientowanaPrzezFaceta

Mam taki problem. Spotykam sie z facetem od 2 mcy, widywalismy sie prawie codziennie, bo mieszkamy blisko siebie. Zawsze przychodził. Od kilku dni zaczal sie dziwnie zachowywac. Przestal miec dla mnie czas, przychodzi, ale rzadziej. Zapytalam o co chodzi, to powiedzial, ze za czesto sie widywalismy i ze musimy zwolnić. Nie wiem jak mam teraz postapic. Czy to oznacza koniec? Czy moze juz mu sie znudzilam. Nie wiem co robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przerwa Tetmajer
moj znajomy ma regularne przerwy wyjezdzajac do pracy za granice na pol roku w roku matka mojej siostry tez ma regularne przerwy wyjedzajac za granice do pracy w ukladzie 3 m-ce na 3 m-ce... i jak zyje nie slyszalam zeby ktorekolwiek z nich mowilo cos o koncu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZdezorientowanaPrzezFaceta
ale to inna sprawa, wyjazd do pracy niz olewka z dnia na dzien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jejku jej
jak po 2 miesiącach ma cię dosyć to chyba koniec ;) wyobraź sobie-Będziesz duuża i będziesz miała faceta, zamieszkacie ze sobą i będzie cię musiał znosić codziennie przez wiele wiele lat, a ten po 2 miesiącach chce zwalniać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×