Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lolaff

czy ktoś może mi pomóc zinterpretować jego zachowanie?

Polecane posty

Gość lolaff

Rozstaliśmy się kilka miesięcy temu. Ja podjęłam decyzję, bo nie czułam że jest między nami miłość. Rozstaliśmy się w poprawnych stosunkach. Czasem coś do siebie napisaliśmy. Później on zaczął się odzywać jak do koleżanki, spotkaliśmy się, była bardzo miła atmosfera, widziałam że chciał czegoś więcej, zapytałam o co chodzi, czy chce wrócić, jeśli tak to ja jestem otwarta na wszelkie propozycje, że możemy spróbować - on się wtedy wycofał, pokłóciliśmy się, uznał, że go zostawiłam to teraz nie ma szans na powrót. Po kilkunastu dniach znów się odezwał jak do koleżanki. Rozmawiamy już od miesiąca, w tym czasie widzieliśmy się 3 razy. On codziennie do mnie pisze, co chwile z jakąś pierdołą. Ja mu proponuje spotkania ale jakoś nie kontynuuje tematu, no to po co w ogóle zawraca mi w głowie? Nie chce ze mną być a non stop do mnie pisze i zagaduje. Na spotkania się zgadza ale sam jakoś konkretnie nie proponuje. Czasem rzuci jakimś luźnym tekstem. Ja się strasznie męczę. Nie wiem co mam z nim zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurwiona krowa
Nudzi mu sie i tyle. Nie ma nic innego do roboty to zaczepia cię. Przyjdzie wiosna to mu minie. Daj sobie z nim spokój i pogoń w diabły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha100
po co odbierasz? po co prosisz o spotkania? jesteś masochistką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
ale to facet po 30, planowaliśmy wspólną przyszłość, dzieci, ślub. On ma swoje życie, znajomych, hobby, masę zajęć a co chwilę pisze. Niby o pierdołach a czasem jakieś podteksty wjadą. Nie rozumiem o co mu chodzi, i czego chce. Tak jakby chciał i nie chciał równocześnie. Jakby sam się miotał. Jak ja go olewam - on pisze, jak ja pisze i co proponuję to np ostatnie spotkanie było tak dziwne ze wyszłam niemal z płaczem widząc jego obojętność. Ledwo wyszłam już sms czy dojechałam cala do domu, ze dobranoc. Rano wiadomość od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
no chyba właśnie jestem... bo cały czas mam nadzieje, że przy kolejnej rozmowie coś się zmieni. On coś zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dnfhskdbc
A moim zdaniem poprostu jest nie dojzaly. Również rozstalam się z partnerem i to ja zerwalam znajomość i jak tylko po miesiącu napisałam do niego odrazy chcial się spotkać. Pomimo iż ja zerwalam. Obecnie jesteśmy ze sobą ponad rok. Uważam ze w miłości nie ma miejsca na dume i on to wiedział.Moze czeka aż zaczniesz się płaszczyć i błagać aby odpokutować błąd zerwania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha100
bo to pies ogrodnika - sam nie zeżre i drugiemu nie da - niektórzy faceci lubią mieć swoje byłe dziewczyny na smyczy - sami sobie nie żałują, a one muszą być kontrolowane, czy przypadkiem z kimś nie zaczynają czegoś nowego - jak coś dla niego jest nie tak to zaczyna swoje podchody - jak się upewni, że jednak ci na nim zależy to znowu olewka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
on sam stwierdził, że to ja go zostawiłam i ze to była moja decyzja i musze ponieśc teraz konsekwencje swoich decyzji. Tydzień mojego milczenia - bo przecież nie bede się prosić, napisałam mu tylko na dowidzenia, że jesli bedzie chcial pogadac - niech mi da znać - odezwał się po tygodniu jakby nic sie nie stało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łolać
olać dziada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
ja mam się z kim spotykać, i czasem się z kimś spotkam, bo już minęło tyle czasu od rozstania i straciłam nadzieje, ze coś z tego będzie. Nawet zaczęłam się z kimś spotykać (ex nie wie ze się spotykam) ale nie umiem się w ten związek zaangażować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łolać
Twój były traktuje Cię tak jak Ty obecnego, już wiesz, dlaczego tak rzadko pisze? i dlaczego nie napiera na poważny związek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na Twoim miejscu zastanowiłabym sie czy naprawdę chcę znowu z nim być i jeśli tak, powiedziałabym mu, że ma teraz jedyną ostatnią taką szansę i albo z niej skorzysta bez strojenia fochów, albo wypad na dobre z Twojego życia...i żadnego koleżeństwa, bo coś mi sie wydaje że on jest mściwy i teraz będzie ci dupę zawracał swoją koleżeńskością, ale wrócić chyba nie ma zamiaru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
ja nie mam faceta, i szczerze wątpie czy moj ex kogoś ma (może miał), ale od jakiegoś miesiaca, wciąz do mnie pisze, wieczorami rozmawiamy o pierdołach, zawsze znajdzie pretekst. Chciałabym spróbowac ten związek odbudować - on o tym wie, już mu to mowiłam. On stwierdził ze jesli kiedyś będzie chciał - da mi znać (wiem, z łaski...) Teraz jest lipa z grożeniem i urywaniem rozmowy, bo on mi pomaga w pewnej sprawie i nie wiem ile to jeszcze potrwa. Wiec nie mogę go tak z dnia na dzien kopnąc w dupe, choć wiem, że powinnam. Nie pisze do niego mimo ze mam ogromną ochote - odpisuje jak on coś napisze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ósma plaga egiptu
wredniucha100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ósma plaga egiptu
szukam 7 plagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powinnaś właśnie kopnąć go w dupę i niech spada, właśnie teraz. Jeśli jest dżentelmenem i tak załatwi Twoją sprawę...a jeśli nie to trudno, nie wierzę żeby nie było innego sposobu tylko akurat on musi pomagać. Tak więc na Twoim miejscu powiedziałabym mu już teraz, że nie masz ochoty na takie podchody i albo wraca, albo dajesz sobie z nim spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ósma plaga egiptu
zobrazowanie to wynik strachu czyli boisz się zachowania męskiego i chcesz je zitrepretować aby lęk przed nie znanym był mniejszy(?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
rzecz w tym, że ja wciąż żyję nadzieją, że może do siebie wrócimy i nie chce go ponaglać, nie chce stawiać pod ścianą, nie chce dawać terminu. Wszyscy mówią, że jakby chciał to by już dawno wrócił, ale ja go znam od wielu lat - byliśmy razem prawie 6 lat - wiem jaki on jest, jaką ma dumę, jak nie umie się przyznać do błędu. Wiem jak ciężko mówić mu o uczuciach. Nie wiem może tym co teraz robi pokazuje że mu zależy. Nie wiem... kurde nic już nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha100
"on sam stwierdził, że to ja go zostawiłam i ze to była moja decyzja i musze ponieśc teraz konsekwencje swoich decyzji" ach! TO PO PROSTU MISTRZ MANIPULACJI!!! no po prostu geniusz! on cię olewa a ty masz czuć się winna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ósma plaga egiptu
usychająca panna młoda to 11 plaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się boję
kobiet w różnym wieku! i boję się interpretacji ich zachowań bo miałbym ich schizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się boję
dobra noc mnie czeka a was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nas co 1h
nowa kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nas co 1h
jutro rano będę kobieciarzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha100
"Wszyscy mówią, że jakby chciał to by już dawno wrócił, ale ja go znam od wielu lat - byliśmy razem prawie 6 lat - wiem jaki on jest, jaką ma dumę, jak nie umie się przyznać do błędu." a teraz przyszła chwila kiedy trzeba misia usprawiedliwić i wytłumaczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nas co 1h
odwiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
tak mistrz manipulacji, wiem, on zawsze potrafił obrócić kota ogonem by wyszło na jego. Dlatego miesiac temu powiedzialam mu ostatnie co chciałam, od tego czasu gadamy niczym koledzy, a czasem coś więcej. Nie narzucam się, nie pisze do niego. To on to robi a ja nie mogę mu napisac zeby spadal, bo pisze w sprawach ktore nas jeszcze dotyczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
nie tlumacze go, ja tez doprowadizłam do upadku tego związku, oboje bylismy tak samo winni - ale ja chcialam dać mu szanse. On nie, choc nigdy mi nie powiedzial ze mam definitywnie spadać. Po moim milczeniu sie odezwał... nie rozumiem dlaczego on to robi. Moze lubi sie nade mna pastwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha100
"nie mogę mu napisac zeby spadal, bo pisze w sprawach ktore nas jeszcze dotyczą." nie możesz mu na pisać spadaj, a jednocześnie : "nigdy mi nie powiedzial ze mam definitywnie spadać" dręczysz sama siebie, nie chcesz się od niego odciąć i jednocześnie robisz wszystko, żeby nie stracić z nim kontaktu - mam nadzieję, że on wkrótce znajdzie sobie kogoś i dopiero to cię wyleczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolaff
szczerze mówiąc chciałabym żeby tak się stało - gdybym wiedziała ze kogoś ma - kontakt się urywa albo ogranicza do życzen na święta. Mamy wspólnych znajomych, musimy załatwić pewną sprawe finansową, mam nadzieje, ze jak najszybciej się to skonczy. Wiem, że sama siebie katuję i żyję nadzieją na coś co się moze nie wydarzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×