Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość oliwia ee

myślałam, ze to minie ;(

Polecane posty

Gość oliwia ee

ale nadal kocham, to już trwa półtora roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oliwia ee
gdyby tak było to bym skorzystała z tej rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JózekZGrójca
Do czasu jak nie zaklinujesz, nie znajdziesz nowego faceta, będziesz dię dręczyć. Jest tylu wartościowych facetów, to samo dotyczy kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskada24
Olivia, ja czekalam prawie 4 lata. Nie minie poki rany sie nie zagoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oliwia ee
No nie wiem czy nowy facet coś pomoże. Przyjaźniłam sie z nim, on chciał ze mną być tylko ze ja nie chciałam, ponieważ bylam po dwuletnim nieudanym związku, i nie bylam gotowa. Powiedziałam mu ze nic do niego nie czuje, wiem głupio postapiłam , powinnam była powiedzieć prawdę. Później kontakt sie powoli urywal, szkoła sie skończyła, myślałam ze gdy nie będę go widywać to szybko zapomnę ale niestety ;/ wiem ze to co napisałam brzmi żałośnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JózekZGrójca
Kaskada24 masz racje, czas leczy wszystko, po pewnym czasie inaczej dostrzegamy nasze problemy. Ale nie warto kilka lat czekać, tylko trzeba umawiać się i wychodzić do ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskada24
Oliwia - to nie jest zalosne. Tak jak pisalam - moj ex pomimo, ze wiem, ze nie byl idealny tak mi utknal w sercu, ze nie moglam byc z nikim innym. Napisze moze malo skromnie, ale krecilo sie wokol mnie sporo facetow probujacych ze mna byc, a ja nic do nikogo nie moglam poczuc. Az do czasu gdy poznalam mojego terazniejszego meza. Mial "to cos". Mysl jak najwiecej o tych zlych momentach Waszego zwiazku i wmawiaj sobie, ze skoro nie wyszlo - to z jakiegos powodu. I widocznie nie on Ci jest pisany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskada24
Jozek - dokladnie. Ja sie probowalam umawiac z innymi i w sumie chociaz wiekszosc bylo porazka - wkoncu trafilam na mojego terazniejszego meza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oliwia ee
kaskada24 miałaś szczęście ze trafiłas na swojego teraźniejszego ;) ja tylko żałuje, ze nie dałam szansy żeby to sie rozwinelo, poprostu nie bylam gotowa. Teraz myślę, ze powinnam była chociaż rpróbować nie wyszło by to trudno. Z początku myślałam ze to minie, ale to wciąż tkwiło we mnie. Gdy zrozumiałam, ze chce z nim być, czekałam na jego krok, nie miałam odwagi. Ale sie poklociliśmy, później szkoła sie skończyła, i każdy poszedł z swoją stronę. Po tym odezwał sie tylko kilka razy, z przeprosił za tą kłótnie, życzenia na urodziny i to było wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JózekZGrójca
Kiedy ma się dwadzieścia lat, to klęska jest jeszcze przygodą. Ale w dziesięć lat później wygląda ona jak stara prostytutka i jest tak samo nie do zniesienia, jak jej zapach i jej obecność. Marek Hłasko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×